Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Uratowali nasz skarb narodowy – ich ciała wracają do Polski

Udostępnij

Pamiętacie jeszcze historię o złotym pociągu z Wałbrzycha? To fraszka w porównaniu z historią polskiego skarbu narodowego, który we wrześniu 1939 roku udało się wywieźć z kraju dwóm dzielnym oficerom.

Polska straciła kontrolę nad swoim skarbem. Nie pomogły interwencje u premiera Winstona Churchilla, naciski użycia siły wobec rządu Vichy, dopiero groźba zablokowania francuskich aktywów w amerykańskich bankach skłoniła rząd francuski do negocjacji. Ostateczne rozstrzygnięcie przyniosło porozumienie zawarte z Komitetem Narodowym gen. Charles’a de Gaulle’a. Rząd polski zadecydował o podzieleniu skarbu. Większość skierował na kontynent amerykański do Nowego Jorku i Ottawy, a część przetransportował do Londynu.

Po zakończeniu wojny alianci wycofali poparcie dla rządu polskiego w Londynie. Za jedyne przedstawicielstwo legalnej władzy w Polsce uznano komunistyczny Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej, a co za tym idzie, autoryzowano w ten sposób także jego prawo do złota.

Znaczna część skarbu została spieniężona na poczet kredytu, który zaciągnął polski rząd u Brytyjczyków, celem utrzymania Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. To swego rodzaju paradoks, że Polacy walczyli „za waszą i naszą wolność”, m.in. na angielskim niebie i we Francji, za swoje pieniądze. Reszta londyńskiego skarbu została przekazana do dyspozycji rządu polskiego w Warszawie.

Co do złota zgromadzonego za oceanem, to także w jego posiadanie weszły władze Polski Ludowej. Część złota Banku Polskiego była systematycznie spieniężana przez rządy komunistyczne w Polsce, ale trudno dziś dociec, jakie to były sumy.

Nie wiadomo też, co stało się ze złotem Banku Polskiego, które nie odbyło podróży przez trzy kontynenty, ale jeszcze przed wojną stanowiło depozyt banków na Zachodzie, i co stało się z ładunkiem pozostawionym w Dubnie we wrześniu 1939 roku.

Dla wytrwałych poszukiwaczy  pozostaje więc pole do działania. Bardziej jednak niż georadar i kilofy, przydadzą się historycy, archiwiści i dobre kancelarie prawnicze.

Strony: 1 2

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail