Aleteia

Czesław Niemen śpiewa o różańcu. Posłuchaj!

REPORTER
Udostępnij
Komentuj

Nie tylko wykrzykiwał, że „dziwny jest ten świat”. Wołał także: „Bronić będę różańca!”. Oto kilka religijnych kompozycji mistrza polskiej estrady, Czesława Niemena.

Arcykapłan muzyki? Poeta krzyku? Takie wyrażenia przychodzą mi do głowy, kiedy myślę o Czesławie Niemenie. Chyba nie są przesadzone – trudno o sztuczny patos w przypadku artysty najwyższej próby, stale wygrywającego różne zestawienia typu „The Best of…”.

Zgodni są tu inni artyści. Tomasz Lipiński w nagraniu dla TVN-u powie: „To był największy polski artysta powojennej estrady”. Znana jest też historia Edyty Górniak, która odmówiła duetu z Czesławem, uważając, że nie jest gotowa, aby wystąpić z nim na jednej scenie.

 

Religijny wymiar twórczości Niemena

Wszystkie zestawienia na ogół pomijają religijny wymiar twórczości Niemena. Pamiętajmy, że urodził się kilka miesięcy przed wybuchem II wojny światowej, 16 lutego 1939 roku w Starych Wasiliszkach, na terenie dzisiejszej Białorusi. Pochodził z katolickiej rodziny, aktywnie włączającej się w życie parafii. Ojciec Czesława Niemena grał na organach, a on razem z bliskimi śpiewał w parafialnym chórze. Kresowe pochodzenie sprawiło, że był zaznajomiony zarówno z cerkiewnymi śpiewami, jak i przenikliwym zawodzeniem żydowskich kantorów.

Trudno byłoby wyłowić wszystkie wątki religijne w twórczości Czesława Wydrzyckiego (oryginalne nazwisko Niemena). Był twórcą na wskroś refleksyjnym i często śpiewał o ważnych sprawach. Obficie czerpał też z poezji, zwłaszcza Cypriana Kamila Norwida.

Poniżej przedstawiamy autorski wybór kompozycji religijnych artysty. 

 

1. „W imieniu Niepodległej” (Nie obawiajcie się prawdy)

To absolutny rarytas! Niemen śpiewa: „Bronić będę różańca! Pereł dobrej nadziei!”. Jest to całkowicie autorski utwór.

Nigdy nie ukazała się studyjna wersja utworu. Funkcjonują także alternatywne tytuły: „W imieniu Niepodległej”, „Nie obawiajcie się prawdy”, „Amen”, „Różaniec”. Autor wyznał w rozmowie z Rafałem Chromińskim, że „szkic utworu powstał na początku lat siedemdziesiątych”, a został dokończony dekadę później – w 1984 roku.

Z czasem artysta zadedykował utwór pamięci ks. Jerzego Popiełuszki.

Poniższe nagranie pochodzi z koncertu w Sopocie zorganizowanego dla uczczenia 10. rocznicy powstania „Solidarności”, 25 sierpnia 1990 roku.

 

Zamieszczamy także pełny tekst utworu:

Nie obawiajcie się Prawdy, białej gołębicy
Chociaż orle mam skrzydła, nikogo nie napadnę.
Pieśni nieskończonej bronić aż do końca będę.
Bronić będę różańca! Pereł dobrej nadziei!

Płonącego kagańca!…

Gdy na ogłuchłe uszy runą monumenty,
dźwięki diamentowe, nie obawiajcie się
zajrzeć mej pamięci w oczy, zasypane piaskiem żalu.
Nad błękitem źrenic dłonie swe unieście!
Posłuchajcie w milczeniu pieśni!

Aż się rozdźwięczy dzwonem z wszystkich stron Kosmosu
ludziom sprawiedliwym niosąc zwiastowanie.
Miłość zstąpi z Nieba, żywa postać Absolutu!
Biel niepokalana Dobrem się objawi!
W arcydziełach Pana!
Amen!!!

 

2. „Hymn o miłości św. Pawła”

Wśród zachowanych nagrań znajduje się także fragment „Hymnu o miłości” św.  Pawła  z opolskiego występu zrealizowanego w 1989 roku.

 

 

3. „Terra Deflorata”

Czesław śpiewa o ziemi, która utraciła swoją niewinność. Można nawet przetłumaczyć brutalniej: o „zgwałconej ziemi”. Każda zwrotka zaczyna się apostrofą: „Dałeś nam Panie..”. Terra Deflorata to nie tylko nazwa utworu, ale i całej płyty z 1989 roku, mającej niemal religijny charakter.

 

 

4. „Osiem błogosławieństw”

Z przytoczonych utworów tylko ten emitują polskie radiostacje. Autorem projektu był Jan Pospieszalski, który przygotował utwór z okazji pielgrzymki Jana Pawła II do Polski w 1999 roku. Głos Czesława pojawia się w 1 minucie 51 sekundzie, Niemen śpiewa:

„Błogosławieni czystego serca
Albowiem oni Boga oglądać będą”.

 

 

Wybór oczywiście niepełny. Zainteresowanych odsyłamy do dalszych poszukiwań. Na uwagę zasługują chociażby: „Człowiek jam niewdzięczny”, „Hymn do Matki Ziemi” czy utwór zatytułowany „Psalm XV”.

 

Niemen to fenomen na skalę wieku!

Kiedy nagrywałem wywiad ze Stanisławem Soyką dla Radia „eR” we wrześniu 2013 r. w Lublinie, spytałem, czy spotkał kiedyś porównywalny do Niemena wokal. Odpowiedział jednoznacznie:

To jest niemożliwe! To jest niedościgły śpiew i w ogóle nie ma mowy, żeby wskazać kogoś, kto chociaż w jakimś stopniu się gdzieś przybliżył do tego. To jest nieprzekraczalne. To jest fenomen na skalę wieku!

Sam Soyka był wtedy w czasie promowania płyty z utworami Czesława. Znaczący jest jej tytuł: „Stanisław Soyka w hołdzie Mistrzowi”.

Pan powołał do siebie „Mistrza” 17 stycznia 2004 roku.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail