Aleteia
niedziela 25/10/2020 |
Św. Chryzanta i św. Darii
Styl życia

„Być jak motylek”. Trudna walka z anoreksją

evelina zachariou/Flickr

Anna Gębalska-Berekets - publikacja 16.02.17

Anorektycy potrafią skutecznie ukrywać objawy choroby. Do perfekcji opanowali metody manipulacji. Tymczasem w ich duszy rozgrywa się prawdziwy dramat.

Zaczyna się niewinnie. Od pragnienia, by schudnąć, poczuć się bardziej atrakcyjnym. Oczywiście, nie każda dieta kończy się anoreksją. Istnieje jednak pewien zespół cech, które jej sprzyjają: niska samoocena, dążenie do perfekcjonizmu, brak akceptacji wśród rodziny, rówieśników, poszukiwanie tożsamości i pewności w panowaniu nad ciałem i stałe przesuwanie granic, by tą pewność budować. Według lekarskich statystyk, na chorobę częściej zapadają kobiety, ale nie brak przypadków anoreksji u mężczyzn.

Za gruba

Kasia chciała zrzucić kilka kilogramów. Była otyła. Pamięta, jak podczas rozmowy z kolegą na szkolnym korytarzu usłyszała: „Przemek, chyba nie umawiasz się z tą grubą świnią?!”. Zabolało. Zaczęła chodzić na siłownię, by wspomóc spalanie „tłuszczyku”. Dietę ułożyła samodzielnie. Na śniadanie jadła dwa wafle ryżowe, jabłko, z czasem już tylko wafle. Kolacja wyglądała podobnie. Na obiad dietetyczna zupa-krem i jakaś sałatka. Do tego dużo wody i środki przeczyszczające. Zaczęła zwracać uwagę kolegów. W końcu doszła do rozmiaru XS, ale dla niej to było za mało. Odmawiała jedzenia. „Wciąż miałam poczucie, że jem za dużo i jestem za gruba. Widziałam tłuszcz na brzuchu, biodrach, chociaż coraz częściej słyszałam, że schudłam i blado wyglądam” – przyznaje. Rodzina zaczęła coś podejrzewać.

Kobieta unikała wspólnych posiłków. Zaczęły się awantury i późne wracanie do domu. Śniadanie przygotowane przez mamę tuż po wyjściu z domu wyrzucała. To już była obsesja. Piekło. Z trudem skończyła maturę i dostała się na studia. Miała coraz większe problemy z pamięcią, mdlała. „Gdy z uczelni do domu przywiozła mnie taksówka i czułam ogromne mdłości, uświadomiłam sobie, że zaszłam za daleko” – opowiada. Badania wykazały problemy z trzustką i nerkami. „Wystraszyłam się i pierwszy raz od prawie roku zjadłam normalny posiłek” – dodaje.

Kasia czasem jeszcze myśli, że za grubo wygląda. Odczuwa skutki anoreksji: problemy z cerą, żołądkiem i sercem, szybko się męczy. „Mam osłabiony wzrok, wypadają mi włosy, mam kłopoty z utrzymaniem właściwego poziomu cukru” – wylicza. Marzenia? Kasia chciałaby mieć rodzinę, dzieci. Ma świadomość trudności z zajściem w ciążę, poprzez rozregulowany układ hormonalny, co potwierdziły badania lekarskie.

Walka

Agnieszka skończyła studia doktoranckie. Jest prawnikiem. Kobieta sukcesu. Zawsze dążyła do perfekcji. Nieliczni wiedzą o jej przeszłości. Jej ojciec nadużywał alkoholu, mama nie potrafiła poradzić sobie emocjonalnie z tą sytuacją. „To ja byłam matką swojej mamy” – wspomina.

Zaczęła się odchudzać. Przesuwała granice o kolejne kilogramy. Zaczęły wypadać włosy, zatrzymał się jej okres. Każdy kolejny dzień był schematem. „Czułam się szczęśliwa, kiedy z każdym dniem ważyłam coraz mniej. Wszyscy zaczęli mnie denerwować. Czułam się osaczona, zmuszana do posiłków. Odseparowałam się od rówieśników. Piłam po kilkanaście torebek herbatek przeczyszczających dziennie” – opowiada. Agnieszka odmawiała wyjść, czuła wewnętrznie, że nie może zdradzić swojej przyjaciółki „any”.

Trafiła do lekarza psychiatry, następnie na oddział warszawskiego Instytutu Psychiatrii i Neurologii. Jej dieta wynosiła 300 kcal dziennie, chciała popełnić samobójstwo. Obsesyjnie liczyła kalorie. Odczuwa zmiany w zachowaniu, nastroju wynikające z zachwiania równowagi metabolicznej i hormonalnej. „W tamtym czasie czułam się opuszczona, bolała mnie dusza i ciało. Teraz jest lepiej” – mówi.

Agnieszka i Kasia wygrały walkę z anoreksją. Wiele osób przegrywa ją lub jej nie podejmuje. Wolą umrzeć, niż przestać się odchudzać.

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
anoreksjachorobaciało
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
GIULIA MICHELINI
Silvia Lucchetti
Świadectwo włoskiej aktorki, która urodziła j...
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail