Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
niedziela 01/08/2021 |
Św. Alfonsa Marii Liguori
home iconKościół
line break icon

Santo subito? Życzę każdemu, tylko jest jedno ale…

EAST NEWS

Joanna Operacz - 03.04.17

Nawet tak święty człowiek jak Jan Paweł II prosił, żeby modlić się za niego po jego śmierci. Dlaczego teraz tak często rezygnujemy z modlitwy za zmarłych i pochopnie zakładamy, że już są w niebie?

O co prosił Jan Paweł II w swoim testamencie? Zarządził, jak należy go pochować i co zrobić z jego rzeczami osobistymi i (oba zarządzenia okazały się trudne do wykonania – grób ziemny bez sarkofagu i spalenie wszystkich notatek), powierzył się Bogu i Najświętszej Matce i dziękował wielu osobom, ale prosił tylko o jedno – o modlitwę za niego po śmierci.

Muśnięcie Wieczności

Ta prośba również nieczęsto była wypełniana. Kiedy papież umierał w 2005 r., chyba cały świat chrześcijański był przekonany, że odchodzi człowiek święty, który już wkrótce będzie oglądał Boga twarzą w twarz. Dlatego po jego śmierci wiele osób modliło się raczej przez jego pośrednictwo, a nie za niego. Kościół szybko potwierdził zasadność tych praktyk beatyfikacją i kanonizacją. W tym powszechnym przekonaniu o świętości Jana Pawła II było coś poruszającego i pięknego – jakby muśnięcie Wieczności. Człowiek, którego jeszcze niedawno widziałam w telewizji i którego wielu moich znajomych spotkało osobiście (ja niestety nie), był już w niebie.

Prywatne beatyfikacje

Trochę mnie jednak martwi to, że takie przyspieszone, prywatne beatyfikacje spotyka się teraz bardzo często. Kiedy ktoś umrze, rodzina, a czasem nawet ksiądz na pogrzebie, mówią, że „odszedł do domu Ojca” albo „patrzy na nas z góry”. Szczerze każdemu i sobie samej życzę, żebyśmy od razu po śmierci patrzyli z góry, i często się o to modlę, ale nie odważyłabym się autorytatywnie stwierdzić, że ktoś już jest w niebie.

A co, jeśli…

Oczywiście rozumiem, jakie emocje prowadzą ludzi do takich stwierdzeń. Kiedy rodzina ponosi dotkliwą stratę (a strata jest olbrzymia także wtedy, gdy ktoś odchodzi „syty lat” albo po ciężkiej chorobie), pojawia się naturalna potrzeba uhonorowania i upamiętnienia zmarłego. Chcemy mówić o nim wyłącznie dobre rzeczy i podkreślać jego zalety i zasługi. Rozumiem też przerażenie, jakie ogarnia bliskich zmarłego na myśl o innej ewentualności – że nie poszedł on prosto do nieba. W takim razie co się z nim dzieje? Gdzie teraz jest? – takie pytania cisną się do głowy. Ekspresowa, prywatna beatyfikacja może się wtedy wydawać pocieszeniem. Niestety, wtedy tracimy szansę na coś niesłychanie cennego, czyli modlitwę za tę osobę.

Prawdziwa pomoc

Jeśli czeka ona w czyśćcu na spotkanie z Bogiem, możemy jej pomóc. Kościół serdecznie poleca nam modlitwę za zmarłych. Niektórzy ludzie (np. św. Faustyna, św. o. Pio, św. Małgorzata Maria Alacoque), już za życia mieli możliwość oglądania tego miejsca i skutków modlitwy za dusze, które w nim przebywają. Istnieją całe zakony, których powołaniem jest modlitwa za zmarłych. Możemy mieć pewność – to działa!

Absolutnie nie możemy orzec, że osoba, która źle żyła, krzywdziła innych czy dawała wyraz swojej nienawiści do Boga, poszła do piekła lub do czyśćca. Nie do nas należy sąd. Choćby z tego powodu, że nie wiemy, jak naprawdę wyglądały jej rozrachunki z Panem Bogiem i ostatnie chwile. Za takich ludzi też (a może – szczególnie) trzeba się modlić. Ale nie można też beztrosko udawać, że po śmierci nie istnieje inna opcja niż ekspresowa winda do nieba.

Tags:
modlitwaświętość
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
POGRZEB FRANKA
Redakcja
Pożegnali Franka – 7-letniego pielgrzyma. „Szedłeś do Matki...
2
FR MAXIMILIAN KOLBE
Katolicka Agencja Informacyjna
„Jego ciało było czyściutkie i promieniowało”...
3
Marta Brzezińska-Waleszczyk
„Urodziłam martwe dziecko. Nie żałuję” [wywiad]
4
Łukasz Kobeszko
Znacie historię trzech sióstr zamęczonych na oczach matki? Ich im...
5
Mathilde de Robien
Jak podtrzymać ogień miłości? Prosta i skuteczna metoda
6
BEZDOMNY CESAR
Agencja I.Media
Całe życie był bezdomny, ale pochowano go po królewsku. W Watykan...
7
Barbara Wnukowska
Anna Gębalska-Berekets
„Wierzę, że Bóg ma dla mnie plan i się go trzymam”. Rozmowa z Bas...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail