Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
niedziela 01/08/2021 |
Św. Alfonsa Marii Liguori
home iconFor Her
line break icon

Szymon Majewski: Moja koleżanka Porażka

Archiwum prywatne, East News/Getty Image.

Szymon Majewski - 05.05.17

Czyli jak kop w siedzenie może być inspirujący!

Jakiś czas temu zagrałem mój monolog „One Mąż Show” po raz dziewięćdziesiąty któryś. Niedługo zagram, a raczej opowiem go po raz setny! Gram go już trzy lata i czerpię z tego największą, najwspanialszą radość. Sam sobie go wymyśliłem, napisałem i z takim pomysłem zwróciłem się do Krystyny Jandy. Pamiętam, jak zadzwoniłem do niej trzy lata temu i powiedziałem:

– Pani Krystyno, co pani na to, żebym w pani teatrze opowiadał o mojej żonie?

– Wspaniale, przyjeżdżaj i opowiadaj!

I tak oto nagle, w ciągu tygodnia zacząłem próby, w ciągu trzech miesięcy odbyła się premiera i zacząłem występować z małżeńską opowieścią na małej scenie Och-Teatru. I tak oto w wieku 47 lat przydarzyła mi się najwspanialsza przygoda zawodowa! I to w jakim momencie!

Wcześniej straciłem program w telewizji, potem w radiu, a następnie spaliło nam się mieszkanie… Wszystko w jednym roku! „Suma wszystkich strachów” – tak nazywam ten czas w moim i naszym rodzinnym życiu.

Ale teraz, gdy z niecierpliwością czekam na kolejny występ i kiedy stoję na scenie Och-Teatru, chcę podziękować tym, bez których by tego nie było. Oczywiście, mojej żonie – za miłość i inspiracje, pani Jandzie – za otwarcie drzwi do Och-Teatru i… paradoksalnie TVN i Radiu ESKA.

Tak! Bo choć byłem zły i zdołowany, to dzięki tym paru życiowym strzałom uruchomiłem w sobie moc SuperSzymka i zmusiłem moje szare komórki do pracy. I właśnie wtedy, gdy wyświetlił mi się wielki neon „Co teraz?”, zacząłem szukać w szufladach mojej głowy pomysłów, inspiracji, czegoś, co we mnie siedziało i drzemało od dawna. A że mój łepek nie znosi próżni, zaczęły kiełkować we mnie pomysły, które tliły się kiedyś w jego najdalszych szufladach.

Jako komik i showman robiłem, rzecz jasna, różne rzeczy, wachlarz, że tak powiem, mam szeroki, ale żeby porwać się z własnym tekstem, o własnym życiu i zrobić z niego monolog? Ba! Zaliczyć debiut teatralny? To by parę lat wcześniej nie przyszło mi do mojej szołmeńskiej głowy.

Potrzebny był widać knock-out, liczenie i odebranie pasa mistrza wielu konfederacji.

W porażce, uwierzcie mi, jest coś totalnie ożywczego, cudowne „nie mam nic” może cię wspaniale otrzeźwić.

Ex-szołman, ex-radiowiec, ex-posiadacz dwupoziomowego mieszkania. Przegrany i pogorzelec w jednym – strzepuje popiół i idzie dalej.

Ale moment, gdy stałem naprzeciwko dwudziestu, pięćdziesięciu lub stu osób, dał mi niezwykłą siłę! Uwierzyłem w siebie, zobaczyłem na nowo, jak to jest być autorem i aktorem jednocześnie. To było początkiem „restauracji” Szymona. Może mi się to należało po latach obrastania w piórka i ciuszki szołmeńskie?

I nie był to wcale żaden intratny sukces – pieniądze w teatrze są zupełnie inne. Ale dał mi wiarę i pomógł znaleźć nowego widza albo raczej tego, który lubi mnie naprawdę?




Czytaj także:
Szymon Majewski: Najpiękniejszy dzień w życiu

Wkrótce potem wróciłem do Radia Zet, do korzeni. A „One Mąż Show” gram cały czas i kocham to robić, bo nie ma bardziej prywatnego kontaktu z widzami…

Mówi się: „odniosłem sukces”, ale może trzeba zacząć mówić: „odniosłem porażkę”.

Ją ją odniosłem bardzo daleko.

Tags:
felietonSzymon Majewski
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
POGRZEB FRANKA
Redakcja
Pożegnali Franka – 7-letniego pielgrzyma. „Szedłeś do Matki...
2
FR MAXIMILIAN KOLBE
Katolicka Agencja Informacyjna
„Jego ciało było czyściutkie i promieniowało”...
3
Marta Brzezińska-Waleszczyk
„Urodziłam martwe dziecko. Nie żałuję” [wywiad]
4
Łukasz Kobeszko
Znacie historię trzech sióstr zamęczonych na oczach matki? Ich im...
5
Mathilde de Robien
Jak podtrzymać ogień miłości? Prosta i skuteczna metoda
6
BEZDOMNY CESAR
Agencja I.Media
Całe życie był bezdomny, ale pochowano go po królewsku. W Watykan...
7
Barbara Wnukowska
Anna Gębalska-Berekets
„Wierzę, że Bóg ma dla mnie plan i się go trzymam”. Rozmowa z Bas...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail