Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

„Przyrzeczenie” – megaprodukcja o rzezi Ormian

Fot. materiały prasowe dystrybutora w Polsce: Monolith Films
Udostępnij

Poruszający amerykański dramat ukazuje jedną z największych i najskrzętniej skrywanych zbrodni w historii ludzkości – rzeź Ormian.

Film nawiązujący do ludobójstwa Ormian został wyświetlony w Watykanie, a pokaz „Przyrzeczenia” w obecności Ojca Świętego realizatorzy odczytali jako swoistą kontynuację pierwszej wizyty papieża Franciszka w Armenii, która miała miejsce w 2016 roku. Papież użył wówczas określenia „ludobójstwo” w odniesieniu do rzezi około 1,5 miliona Ormian, dokonanej podczas I wojny światowej przez Turków z Imperium Osmańskiego.

Armenia była pierwszym państwem, które przyjęło chrześcijaństwo jako religię państwową, więc ma wyjątkowe znaczenie dla Kościoła katolickiego. Reżyser filmu Terry George podkreślał natomiast:

Chciałbym, żeby ten film wywoływał całe spektrum emocji, od radości i odwagi, poprzez smutek i gniew, po odkupienie i zrozumienie, że możemy dopuszczać się takich katastrof. Mam więc nadzieję, że „Przyrzeczenie” stanie się swoistym narzędziem edukacji o tamtych zapomnianych czasach, które zasługują na to, aby o nich pamiętać i aby czcić w każdym zakątku świata pamięć zamordowanych.

Poruszający amerykański dramat ukazuje jedną z największych i najskrzętniej skrywanych zbrodni w historii ludzkości, a zdobywcę Oscara Christian Bale (Najlepszy aktor drugoplanowy za film „Fighter” w 2010 r.) zobaczymy tym razem w poruszającej opowieści o miłości w czasach nienawiści.

„Przyrzeczenie” budzi wiele emocji również z powodu oszałamiającego budżetu, który wyniósł aż 100 milionów dolarów. Tyle kosztowała produkcja, która przeniesie nas do stolicy Imperium Osmańskiego sprzed ponad wieku. Piękne plenery, dopracowane w każdym detalu kostiumy i scenografia nie mogą ujść uwadze widzów. Ten wspaniały świat radości i blasku obróci się w proch, gdy w życie ludzi wkradnie się nienawiść, a monumentalne sceny batalistyczne będą siały grozę i zniszczenie.

Czytaj także:
Armenia. Duma i piękno

Zanim jednak to nastąpi, zajrzymy za kulisy przeszłości. Jest rok 1915. Młody Michael przybywa do Stambułu, by zrealizować swoje wielkie plany o studiach medycznych i zacząć życie, o jakim zawsze marzył. Gdy poznaje Anę, od pierwszej chwili wie, że to kobieta jego życia. Za plecami narzeczonego Any, słynnego amerykańskiego fotoreportera Chrisa, wybucha namiętny romans.

W tym czasie Imperium zaczyna drżeć w posadach, a na ulicach Stambułu robi się niespokojnie. Siły tureckich nacjonalistów, korzystając z narastającego chaosu, rozpoczynają prześladowania ludności ormiańskiej. Michael i Ana, oboje ormiańskiego pochodzenia, z dnia na dzień stają w obliczu śmiertelnego zagrożenia. Gdy krew płynie ulicami, a świat odwraca oczy, to Amerykanin Chris może okazać się jedyną szansą ocalenia dla zakochanych. Większość ludzi jednak nie będzie miała nawet takiej szansy…

 

 

Produkcję wsparło wiele gwiazd, między innymi Kim i Kourtney Kardashian, które mają ormiańskie korzenie ze strony ojca. O ich zaangażowaniu świadczy fakt, że we wrześniu 2016 r. celebrytki wykupiły całostronicowe ogłoszenie w „New York Times”, aby zwrócić uwagę na rzeź Ormian. Ogłoszenie stało się częścią kampanii społecznej prowadzonej przez Ormiańską Fundację Edukacyjną.

W obsadzie filmu znaleźli się także: Oscar Isaac, znany m.in. z „Gwiezdnych wojen”, Jean Reno, pamiętany z „Mission Impossible” czy Charlotte Le Bon, która zagrała w filmie „Yves Saint Laurent”.

Zdecydowana większość historyków potwierdza, że na ludności ormiańskiej dokonano ludobójstwa, jednak przez wiele lat nad tą zbrodnią panowała zmowa milczenia. Do tej pory ludobójstwo Ormian oficjalnie uznały tylko niektóre państwa: Argentyna, Armenia, Austria, Australia, Belgia, Bułgaria, Chile, Cypr, Francja, Grecja, Holandia, Kanada, Liban, Litwa, Niemcy, Polska (19 kwietnia 2005 r. Sejm dokonał tego poprzez aklamację), Rosja, Słowacja, Szwajcaria, Szwecja, Urugwaj, Walia, Watykan, Wenezuela i Włochy oraz w 2010 roku USA.

A tymczasem dane wskazują na to, że ludobójstwo Ormian jest drugim po Holocauście najlepiej udokumentowanym aktem zagłady, jakiego dopuszczono się na grupie etnicznej w czasach nowożytnych. Co roku, 24 kwietnia, społeczność Ormian upamiętnia czas, kiedy rozpoczęła się eksterminacja ich narodu.

 „Przyrzeczenie” od 5 maja w polskich kinach

 

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail