Aleteia

Prawda czy fałsz? Oczyszczająca głodówka może być dobra dla zdrowia?

Shutterstock
Udostępnij
Komentuj

Eliminacja toksyn, redukcja wagi, oczyszczenie umysłu… Opinii na temat głodówek można usłyszeć bardzo wiele. A co na ten temat sądzą specjaliści?

Głodówki praktykowane były od tysiącleci z powodów religijnych i duchowych. Od kilku lat oczyszczające umysł i ciało posty powracają do łask i cieszą się niemałym zainteresowaniem amatorów prozdrowotnych praktyk. Czy stosowanie popularnych detoksów rzeczywiście może korzystnie wpływać na nasze zdrowie? Sylvie Boyer Dubourg, dietetyk, oraz Patrick Serog, lekarz i specjalista żywienia, obalają niektóre z mitów dotyczących dobroczynnych efektów ekstremalnego postu.

 

Głodówka – co to takiego?

Ścisła głodówka zakłada całkowite zaprzestanie spożywania pokarmów przez co najmniej dobę. Zwykle trwa od kilku do kilkunastu dni, w czasie których przyjmowane są jedynie płyny. Istnieje również mnóstwo postów częściowych, które dopuszczają np. spożywanie bulionów warzywnych lub soków.

 

Głodówka pozwala zrzucić zbędne kilogramy: prawda i… fałsz

– Gdy pościmy, zatrzymujemy wszelki dopływ składników odżywczych do naszego organizmu, co skutkuje utratą wagi. Ubytek ten dotyczy jednak tylko w 50% tkanki tłuszczowej, a w pozostałych 50% – naszych mięśni, podkreśla dietetyk Sylvie Boyer Dubourg. – Spadek masy mięśniowej może okazać się bardzo szkodliwy. Co więcej, bez odpowiedniej ilości składników odżywczych, organizm zaczyna spowalniać i spalać mniej energii, by móc zapewnić sobie podstawowe funkcje życiowe. Metabolizm bazowy (zabezpieczający oddychanie, pracę serca czy regulację temperatury) zostaje zredukowany. Gdy wracamy do regularnych posiłków, ciało kontynuuje spalanie mniejszej ilości energii, co podnosi ryzyko ponownego przybierania na wadze.

 

Głodówka pozwala pełniej oczyścić organizm z toksyn: fałsz

– Oczyszczanie organizmu z toksyn to tylko złudzenie – wyjaśnia Patrick Serog. – Nerki i wątroba, które sprawują funkcje oczyszczające, pracują w pełnym wymiarze, by oczyścić nasze ciało z toksycznych substancji, bez względu na to, czy stosujemy głodówkę, czy nie.

W czasie głodówki ciało zaczyna czerpać ze swoich rezerw, co wiąże się z produkcją większej ilości „odpadów” – wskazuje Dubourg. – Organizm rzeczywiście eliminuje więcej toksyn, ale nie wpływa to na głębsze, niż zazwyczaj oczyszczanie organizmu, ponieważ ilość „odpadów” do usunięcia jest większa.

 

Głodówka oczyszcza i rozjaśnia umysł: fałsz

Gdy pozbawiamy się pożywienia, wątroba produkuje – zdaniem Patrica Serog – więcej niż zazwyczaj substancji zwanych ciałami ketonowymi. Ketony karmią mózg, by uzupełnić braki glukozy, powodując wrażenie euforii. Uczucie dobrostanu, które towarzyszy praktykowaniu postu związane jest właśnie z euforycznym działaniem ketonów. Ich zwiększona produkcja prowadzić może jednak do poważnych powikłań, rozwoju tzw. kwasicy ketonowej, a w skrajnych przypadkach nawet do śpiączki.

 

Głodówka jest całkowicie bezpieczna: fałsz

Zdaniem Sylvie Boyer Dubourg podejmowanie postu wiąże się z niekorzystnymi konsekwencjami dla zdrowia. – Składniki odżywcze są nam niezbędne do zaspokajania podstawowych potrzeb fizjologicznych. Nasze ciało jest zdolne do magazynowania niektórych składników, jak żelazo czy witamina D, ale inne, np. proteiny, musimy stale uzupełniać. To dlatego nasza odpowiedź immunologiczna obniża się już po 36 godzinach głodówki.

Dietetyczka wyjaśnia, że o ile u osób w młodym wieku układ odpornościowy wraca do normalnej sprawności w momencie powrotu do regularnych posiłków, o tyle u osób starszych organizm może nie poradzić sobie z przywróceniem prawidłowego funkcjonowania.

Pozornie niewinny post może być także pierwszym krokiem do rozwoju zaburzeń żywienia, takich jak bulimia czy anoreksja. Im dłuższy okres głodówki, tym większe ryzyko występowania tego typu problemów.

 

Post z głową

Jeśli głodówka ma pozytywnie wpływać na nasze samopoczucie, jej długość nie powinna przekraczać jednego dnia w tygodniu – radzi Sylvie Boyer Dubourg. – Należy wtedy pamiętać o maksymalnym nawadnianiu organizmu.

Opinię tę potwierdza Patrick Serog. – Podstawową zasadą, podczas stosowania głodówki, jest picie. Jeśli to możliwe, najlepiej wybierać wody mineralne, zawierające składniki, których nie dostarczają w tym czasie pokarmy, lub napary z ziół. Co najmniej 2-2,5 litra dziennie.

Eksperci zgadzają się w jednym punkcie: głodówki są absolutnie niewskazane u osób z niewydolnością serca, nerek czy wątroby, a także u osób starszych powyżej 65 roku życia.

Zanim więc zdecydujesz się na zastosowanie jednego z oczyszczających detoksów, zastanów się, czy twój organizm rzeczywiście na tym skorzysta. Jakiekolwiek wątpliwości najlepiej skonsultuj z lekarzem lub dietetykiem, by zamiast wzmocnić zmęczony złą dietą i szkodliwymi substancjami organizm, jeszcze bardziej mu nie zaszkodzić.

 

Udostępnij
Komentuj
Ten artykuł jest otagowany:
zdrowie
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail