Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
piątek 30/10/2020 |
Bł. Benwenuty Bojani
home iconDuchowość
line break icon

Nie wyobrażam sobie niedzieli bez Eucharystii

Cavee/Shutterstock

Lidia Konar - publikacja 21.05.17

Msza święta jest dla mnie nie tylko tradycją przekazywaną w mojej rodzinie z pokolenia na pokolenie. Jest czymś znacznie więcej, bo daje mi życie.

Mieszkając na emigracji, nie zawsze mogę uczestniczyć w polskojęzycznych mszach świętych, ale w takich sytuacjach idę na anglojęzyczne liturgie, bo dla mnie nie ma różnicy, w jakim języku jest sprawowana Eucharystia. Podczas każdej z nich dzieje się to samo na ołtarzu: chleb przeistacza się w ciało Chrystusa, a wino w Jego krew.

Jeden z duszpasterzy w mojej szkockiej parafii, gdy mnie jeszcze dobrze nie znał, mawiał do mnie: „Lidzia, nie widziałem cię na niedzielnej mszy świętej”. „Proszę księdza, nie ma takiej opcji, żeby w niedzielę mnie nie było w kościele. Byłam na angielskiej mszy”. Na to ów duchowny zwykł mi odpowiadać: „Dobrze Lidziu. Ty masz wszystko tak poukładane”.

W pewną niedzielę byłam cały dzień w podróży i wiedząc, że jednym z moich przystanków będzie Kraków, postanowiłam pójść na mszę świętą do kościoła Mariackiego. Niestety, nie przewidziałam, iż do tej pięknej bazyliki dotrę dopiero tuż przed godziną 14:00, gdy wierni będą już śpiewać „Ojcze nasz”.

„Proszę Pani, o której będzie następna msza święta?” – cicho zapytałam kobietę w średnim wieku, stojącą tuż obok drzwi świątyni. „Teraz jest msza święta” – szybko odpowiedziała zagadnięta przeze mnie pani. „Ale ja wolę być na całej mszy świętej” – odrzekłam. Na twarzy mojej rozmówczyni malowało się niemałe zaskoczenie. „Niech Pani spojrzy na tablicę z tyłu kościoła, bo tu jest tylko informacja o godzinach zwiedzania bazyliki” – odparła naprędce.

Okazało się, że o tej porze była to ostatnia msza święta w kościele Mariackim: kolejna miała być dopiero o 18:30, a ja niedługo musiałam ruszać w podróż. Postanowiłam jeszcze zajrzeć do kościoła św. Barbary, położonego tuż obok kościoła Mariackiego. Szybko zauważyłam, że za pół godziny miała zacząć się msza święta w języku niemieckim. Pomyślałam, że skoro dosyć często uczestniczę w angielskich nabożeństwach, to i bez problemu mogę wziąć udział i w takiej Eucharystii.

Ta msza święta w języku niemieckim okazała się dla mnie niemałym przeżyciem. Przede wszystkim ogromne wrażenie wywarły na mnie przepiękne, melodyjne pieśni wykonywanych podczas tejże liturgii. Nie znam języka niemieckiego i czasem żartuję, że jedyną frazą, którą potrafię płynnie powiedzieć w tym języku jest słynne „wir sprechen Deutsch”. Stąd znajomość języka angielskiego za bardzo mi się tu nie przydała, bo mimo iż z wielką zachłannością słuchałam całej mszy świętej, zrozumiałam jedynie, a może aż tyle – słowa antyfony: „Ihr wisst, dass ich der Weg, die Wahrheit und das Leben bin” („Ja jestem drogą i prawdą, i życiem”).

Co ciekawe, właśnie ten cytat chodził mi po głowie już od jakiegoś czasu. Doszłam nawet do wniosku, że w tych słowach zawarta jest pewnego rodzaju recepta na dobre życie, że droga z Jezusem wiedzie do wiecznej szczęśliwości. To, że spośród gęstwiny obcojęzycznych zdań wyłowiłam właśnie te słowa, było dla mnie kolejnym znakiem, że Bóg działa w moim życiu.

Potem próbowałam znaleźć informacje na temat historii mszy świętych w języku niemieckim w tej krakowskiej świątyni i trafiłam na kilka ciekawych faktów. Otóż w średniowieczu do Polski zaczęli masowo napływać emigranci z Niemiec i Kraków stał się jednym z silnych skupisk ludności pochodzenia niemieckiego. Jeszcze w początkach XVI wieku językiem, który słyszano obok języka polskiego na ulicach podwawelskiego grodu był język niemiecki.

To właśnie za sprawą zniemczonej rady miejskiej usunięto polskie kazania kościoła Mariackiego i przeniesiono do kościoła św. Barbary. W roku 1573, król Zygmunt I Stary (1467-1548), przedostatni Jagiellon na tronie polskim, nakazał przywrócić kazania polskie w kościele Mariackim, a niemieckie przenieść do kościoła świętej Barbary.

Nie ma znaczenia, w jakim języku jest niedzielna czy też powszednia liturgia. Bóg jest wszechobecny i działa wszędzie tam, gdzie żyjemy i pracujemy. Wszędzie tam, gdzie jest Kościół. „Kto spożywa moje ciało i pije moją krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym” (J 6, 54  -55) – pisze umiłowany uczeń Jezusa, święty Jan Ewangelista. Innymi słowy, biorąc udział we mszy świętej, przyjmując komunię świętą, uczestniczymy też w pełni w Eucharystii i przede wszystkim dostajemy nieśmiertelne życie.

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
mszaniedziela
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
KOBIETA NA POLU
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [26 paździe...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
ABORCJA
Michał Lubowicki
Twoja wiara nie ma nic do rzeczy w kwestii ab...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail