Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

2019 bez Aletei? Z Tobą damy radę!      WESPRZYJ NAS

Aleteia

Dlaczego o. Kolbe chciał polecieć w kosmos?

Udostępnij

Niektóre proponowane przez Maksymiliana rozwiązania znalazły później zastosowanie przy budowie trójczłonowej rakiety nośnej.

O. Maksymilian Kolbe znany jest nam przede wszystkim jako męczennik, który postanowił poświęcić swe życie dla ocalenia bliźniego. Taki biogram jest jednak dalece niewystarczający wobec zakresu zainteresowań i talentów tego świętego franciszkanina.

28 maja minęła 76. rocznica dnia, w którym o. Kolbe trafił do niemieckiego obozu zagłady Auschwitz-Birkenau. 26 lat wcześniej, jeszcze jako kleryk, o. Maksymilian złożył w urzędzie patentowym projekt Etereoplanu – międzyplanetarnego artefaktu podróżniczego.

I choć wszystko działo się ledwie w 12 lat po pierwszym oficjalnym locie braci Wright, to niektóre proponowane przez Maksymiliana rozwiązania znalazły później zastosowanie przy budowie trójczłonowej rakiety nośnej. A zagłębiając się w szczegółach technicznych projektu, warto zwrócić uwagę również na inne wskazywane przez Kolbego wyzwania, wobec których ludzkość do dzisiaj pozostaje bezradna. Dla ryzyka kolizji z planetoidą czy, przede wszystkim, skromnej osiąganej przez człowieka długości życia postęp cywilizacyjny wciąż nie jest w stanie udzielić satysfakcjonujących odpowiedzi.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail
2019 bez Aleteia.pl? Nie musi tak być!

Wierzę, że Aleteia.pl stała się dla Ciebie ważnym miejscem w Internecie i że nie wyobrażasz sobie, by nagle miała zniknąć. Niestety, w 2019 roku możemy liczyć na zdecydowanie mniejsze wsparcie ze strony zagranicznych katolickich sponsorów i inwestorów. Ta sytuacja sprawiła, że istnienie Aleteia.pl – która, paradoksalnie, rozwija się z sukcesami – stanęło pod znakiem zapytania. Bardzo potrzebujemy Twojej pomocy, bo bez niej nie damy rady kontynuować naszej misji ewangelizacyjnej.

Z Tobą damy radę!