Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Urlop z książką. Sześć idealnych lektur na wakacje

Kobieta czyta książkę na plaży
Shutterstock
Udostępnij

Niedługo lato, a wraz z nim długie, ciepłe wieczory, wakacje i wyjazdy, o których marzymy przez cały rok. Jakie książki zapakować, aby umilić sobie urlop?

Do walizki czy plecaka warto wrzucić jedną, dwie, a może nawet pięć zabawnych, lekkich i wciągających lektur. Polecam kilka świetnych książek, które sprawdzą się podczas wakacji i umilą czas urlopu – niezależnie od tego, na jaką traficie pogodę 😉

 

My na wyspie Saltkrakan, Astrid Lindgren

Dlaczego kąpiesz się w spodniach, wujku? (taki był tytuł publikacji w starszych wydaniach) to jedna z mniej znanych książek Astrid Lindgren. Jest przeznaczona dla dzieci od 8 roku życia, ale zapewniam, że dorosły czytelnik bawi się przy niej równie dobrze, jak dzieci (albo jeszcze lepiej!).

Czytaj także: Królowe literatury. Sześć fantastycznych pisarek

 „My na wyspie…” (wyd. Nasza Księgarnia) to bardzo wakacyjna książka, wprowadzenie w letni nastrój, wreszcie bufor, który pozwala zapomnieć o codziennych problemach i z pustą głową przygotować się do wypoczynku. Czwórka Melkersonów: Malin, Johan, Niklas oraz Pelle kończą rok szkolny. Od dobrego, ale roztrzepanego taty dowiadują się, że na całe lato wyjadą do domku letniskowego. Wśród dzieci wybucha wrzawa i wielka radość – dość się napracowali w wielkim mieście i pragną nieskrępowanej wolności na łonie natury. Ich marzenie się spełnia, ale – w końcu jak to z marzeniami – nie wszystko jest tak, jak zaplanowali.

To jedna z najbardziej zabawnych książek Astrid Lindgren, okraszona wielkim poczuciem humoru, a przy tym ciekawa, wciągająca i bardzo relaksująca!

 

Krzywe 10, Lawenda w chodakach, Ewa Nowak

Ewa Nowak stworzyła miętową serię (Wydawnictwo Egmont) ponad dziesięć lat temu, ale tytuły nadal cieszą się popularnością wśród nastolatek, ale i czytelniczek, które naście lat mają dawno za sobą. Szczególnie trzecia i czwarta część serii (książki można czytać osobno, bo stanowią zamkniętą całość).

Krzywe to urokliwa, choć nieco nudna mazurska wioska. Dominika, Alicja, Michał, Witek i Hadrian uznają jednak, że lepiej pojechać gdziekolwiek, niż nudzić się w mieście. Jadąc na Mazury spodziewają się beztroskich, ale przewidywalnych wakacji. Tymczasem wypad staje się dla nich niezapomnianym początkiem prawdziwej przyjaźni, pierwszych miłości, dojrzewania, niekończących się rozmów.

Czytaj także: Miasta książek – oto raj dla książkowych moli!

 

Bohaterowie „Lawendy…” wymarzyli, że przejadą Europę samochodem. Przed nimi wielka przygoda, mnóstwo wspaniałych miejsc do zwiedzenia. Pozytywna perspektywa! Ale jest druga strona medalu – cztery różne osobowości w małym aucie, problemy, których nie dało się zostawić w domu, kończące się pieniądze czy ulewa tam, gdzie miało zawsze świecić słońce… Dzięki przyjaźni i dobremu humorowi wszystko się uda!

 

Czy to się nagrywa?, Tomasz Pindel

Chyba nie ma Polaka, który nie słyszał o programie „Rolnik szuka żony”. Jedni oglądają go z wypiekami na twarzy, inni z przymrużeniem oka, inni zerkają przypadkiem skacząc po kanałach. Po co wspominam o telewizyjnych show?

Podczas lektury Czy to się nagrywa? (wyd. Świat Książki) skojarzenie pojawiło się samo. Kiedy pewien socjolog na konferencji naukowej, zamiast trzymać się faktów, wygłasza spontaniczny wykład, przypadkowo usłyszany przez polityka rządzącej partii, musi się coś wydarzyć. Tym czymś jest rządowy projekt „Mąż dla Polki. Żona dla Polaka”. I wszystko skończyłoby się sukcesem, gdyby nie czynnik ludzki. Nie zdradzę nic więcej, żeby nie zepsuć Wam zabawy.

Pindel napisał książkę z dużym dystansem do świata i wielkim poczuciem humoru. To typowy wakacyjny „odmóżdżacz”. Czytam ją podczas urlopu, dlatego mój egzemplarz pachnie morzem, dobrymi wspomnieniami, a żeby tego było mało, czasem jeszcze sypie się z niego piasek.

 

Włosi. Życie to teatr, Maciej Brzozowski

Od kilku lat marzyłam o podróży do Włoch, a książka Macieja Brzozowskiego (Wyd. Muza) utwierdziła mnie, że to dobry pomysł. Rok temu udało mi się zrealizować marzenie i wiem, że na tym jednym wyjeździe się nie skończy. Włochy to piękne, ale zarazem pełne sprzeczności państwo wielkiej kultury, charakternych ludzi, wspaniałego jedzenia… Mogłabym długo wymieniać.

Brzozowski to italianista w wykształcenia, ale myślę, że również z zamiłowania. Opisuje zwyczaje Włochów i wyrosłe wokół nich mity, okraszając je świetnymi i często na własne uszy słyszanymi anegdotami. „Włosi. Życie to teatr” to zabawna książka, napisana z dystansem wobec narodowości, z którą autor jest związany osobiście. To opowieść pasjonata i sympatyka Włoch, bo przecież tylko takiemu autorowi można wybaczyć trudne słowa i czasem bolesną, ale słuszną krytykę.

To rewelacyjna lektura zarówno dla tych, którzy marzą o pobycie na Półwyspie Apenińskim, jak i dla tych czytelników, którzy mają własne, nieco inne zdanie, na temat Włoch.

Czytaj także: Tęsknisz do lata? Sięgnij po książkę. Znajdziesz i lato, i życie!

 

Dzban ciotki Becky, Lucy Maud Montgomery

Na Netfliksie króluje nowa wersja „Ani z Zielonego Wzgórza”, dlatego postanowiłam przypomnieć czytelnikom (i sobie), że Lucy Maud Montgomery była znakomitą pisarką oraz obserwatorką ludzkich zachowań, a także autorką wielu książek, oprócz najbardziej znanej (i niewątpliwie świetnej historii) o rudowłosej dziewczynce.

Kiedy dwóm skłóconym rodzinom zaczyna zależeć na tym samym, a to coś jest nieosiągalne przez najbliższy rok, wybuchają kłótnie, niesnaski i utarczki. Ciotka Becky jest właścicielką zabytkowego dzbana, który chcieliby mieć wszyscy (choć właściwie nie wiadomo dlaczego). Po jej śmierci pokłócone klany wbrew rozsądkowi przychodzą na odczytanie testamentu – każdy marzy, że splendor przypadnie właśnie jemu. Ciotka Becky to jednak przebiegła kobieta, która wymyśliła diabelski plan. Ten, komu przypadnie rodowa pamiątka, stanie się największym szczęśliwcem lub pechowcem.

„Dzban ciotki Becky” (Wydawnictwo Literackie) i inne mniej znane książki Montgomery to kapitalne, relaksujące opowieści, pisane (o czym mało kto wie) z myślą o dorosłych czytelnikach. To lekka, zabawna lektura w sam raz na długie, letnie wieczory.  

Życzę wam spokojnego odpoczynku i mnóstwo czasu na dobrą lekturę!

 

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail