Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
środa 02/12/2020 |
Bł. Rafała Chylińskiego
home iconDobre historie
line break icon

Mam tę moc! O Dorocie, która walczy z mięsakiem

Archiwum prywatne

Karolina Sarniewicz - 04.08.17

O tym, jak wiele osób złożyło się, żeby mogła wygrać z rakiem, Dorota będzie mogła opowiadać wnukom. Ale to niestety jeszcze nie koniec walki.

Dorotę Wiśniewską spotkałam na jednych z moich studiów w 2010 roku. Wiedziałam o niej mało, bo trudno było dobrze się poznać w tłumie stu sześćdziesięciu osób na roku, ale mijałyśmy się praktycznie codziennie.

Z tego mijania zapamiętałam parę detali. Była zawsze uśmiechnięta, zmotywowana, dowcipna, bezpretensjonalna, żywiołowa, śliczna. Kiedyś, wraz z naszą wspólną koleżanką Eweliną, postanowiła zorganizować wyjazd do Włoch dla ich mam. Zgłosiły się do mnie, żebym pomogła w załatwianiu pobytu. Siedziałyśmy w kawiarni, piłyśmy kawę, rysowałam im mapę Rzymu, opowiadałam o realiach, śmiałyśmy się, żartowałyśmy. To było zdrowe, żywe, piękne, energiczne, normalne.

Rak

Kiedy w tym roku dowiedziałam się, że Dorota przez cały ten czas walczyła z nowotworem, byłam w absolutnym szoku. Faktycznie – miewała czasem chustkę na głowie, ale ta jej radość i energia nigdy w życiu nie dałyby mi pomyśleć, że przechodzi sesje ciężkiej chemioterapii.




Czytaj także:
„Bóg postanowił mnie odwiedzić” – wzruszająca opowieść lekarza o chorej pacjentce

Tymczasem ona, nosząc w żołądku dwunastocentymetrowy guz agresywnego mięsaka desmoplastycznego tkanek miękkich, zdała licencjat i szła przez życie dalej, bo już po operacji wycięcia zmniejszonego chemią guza wybrała się na wycieczkę szlakiem Orlich Gniazd. Potem napisała pracę magisterską.

Mam tę moc!

Niestety, choroba ponownie poważnie zakpiła sobie z marzeń Doroty. Nastąpił nawrót. Kolejny guz z kilkoma przerzutami pojawił się teraz w miednicy mniejszej i zaczął uciskać na okoliczne narządy. Dorota pisała: „Czy nigdy się już od tego nie uwolnię?!”. Z dnia na dzień stała się osobą leżącą, wymagającą stałej opieki. Jej mama, żeby opłacić leczenie, sprzedała już dwa mieszkania. W sumie kuracja pochłonęła już milion złotych. Wtedy do akcji wkroczyliśmy my – znajomi ze studiów.




Czytaj także:
Jak umierająca na raka dziewczynka wytłumaczyła, czym jest śmierć

To, co działo się potem, to historia niezwykłej ludzkiej mobilizacji. Tłum mniej lub bardziej anonimowych osób w kilka dni zebrał kilkadziesiąt tysięcy złotych. Dorota mogła wykonać specjalistyczne badania w Niemczech, które określiły chemioodporność jej raka. I udało się – jeden lek zadziałał na komórki nowotworowe w jej krwi w 95% i można było wznowić leczenie. Jakiś czas potem opublikowała na Facebooku zdjęcie z Centrum Onkologicznego i podpisała je: „Mam tę moc”. Jej wola walki jest do dzisiaj oszałamiająca. „W wieku 26 lat – pisze – naprawdę nie mogę zgasnąć w taki sposób”. Relacjonując swoje ciężkie przeżycia, sama daje nadzieję innym „Będzie dobrze, na pewno damy radę!”. Kiedy na nią patrzę, płonę z dumy i podziwu.

Chirurg gotowy, szpitala brak

Na happy end musimy niestety jeszcze poczekać. I tu: nie damy już sobie rady bez Państwa pomocy.

Lek, który tak świetnie zadziałał, wywołał ostrą reakcję alergiczną – pojawiły się opuchlizna, duszności i bóle. To nie wszystko. W zeszłym tygodniu operacja wycięcia mięsaka nie doszła do skutku. Odbyła się za to ratująca życie, odbarczająca nefrostomia, bo zatrzymanie wody było na tyle wielkie. Gdyby nie zbiórka, dzięki której Dorota znalazła się na czas w odpowiedniej klinice, już by jej z nami nie było.

Dziś, kiedy parametry życiowe ustabilizowały się na tyle, żeby można było operować Dorotę, zabiegu odmówiło już kilkanaście szpitali. Dlaczego? Bo tak rozległa i ryzykowna operacja może potencjalnie zepsuć statystki. Dorota znalazła wprawdzie chirurga, który zoperuje ją choćby zaraz (więc szansa na wyleczenie jest!), ale to na nic, skoro nie mamy sali operacyjnej. Poza tym pieniądze z pierwszej zbiórki dawno już stopniały.




Czytaj także:
Diagnoza: rak. Jak poradziłam sobie z tą sytuacją?

Żeby uratować Dorotę, aktywnie szukamy szpitala w całym kraju. Uruchomiono też kolejną zrzutkę (której adres podaję na dole artykułu). Pieniądze są potrzebne nie tylko na aktualne leczenie Doroty w szpitalu, ale również mogą okazać się niezbędne, jeśli szpital, który ją zoperuje, będzie się znajdował zagranicą. A żebyśmy mogli ją uratować, liczą się dni. Parametry nie stoją w miejscu. To właśnie dziś, a nie jutro czy pojutrze Dorota ma świetne wyniki krwi, przy których może poddać się operacji.

Mobilizacja, która pozwoliła Dorocie na walkę, do tej pory była naprawdę niezwykła. Ale jak napisała nasza koleżanka Ewelina Nowakowska: „Skoro Dorota jest wyjątkowa, to i jej rak jest wyjątkowy”.

Wyjątkowo proszę o wyjątkową pomoc. Niewyjątkowo postarajmy się tak, żeby uratować to piękne, wyjątkowe życie.

Zbiórkę można znaleźć tutaj. Więcej informacji tutaj.

***

Niestety, Dorota zmarła pod koniec sierpnia 2017 r. Wieczny odpoczynek racz jej dać, Panie…

Tags:
chorobapomocrak
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież mianował nowych kardynałów. Wspólnie o...
PIOTR PAWLUKIEWICZ
Salve NET
Ks. Pawlukiewicz: w Adwencie musimy się oducz...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [30 listopa...
Redakcja
12 cudów mocy mszy świętej
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [28 listopa...
GABRYSIA, KLARA, ROBERT
Dominika Cicha
Przynoszę chorej żonie Pana Jezusa w komunii....
Otwarte Pismo Święte na deskach
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [1 grudnia]
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail