Przejdz do tresci glownej

Opowieść o Maksymilianie Kolbe wkrótce w kinach!

4 min czytania
DWIE KORONY

„Dwie korony” to, jak zapowiada reżyser Michał Kondrat, film o człowieku, który miał ambicję zmieniać świat. Obraz o Maksymilianie Kolbe w kinach już 13 października.

TODO MESSAGE :

„Dwie korony” to, jak zapowiada reżyser Michał Kondrat, film o człowieku, który miał ambicję zmieniać świat. Obraz o Maksymilianie Kolbe w kinach już 13 października.„Dwie korony” to pierwszy film ukazujący nieznane dotąd powszechnie fakty z życia o. Maksymiliana Kolbe, począwszy od jego dzieciństwa, aż do heroicznej śmierci. To film o niezwykłym człowieku, który oddał swoje życie, aby uratować bliźniego. To film o wizjonerze, którzy przekraczał granice ludzkich ograniczeń. Jego odwaga, wiara i przekonanie o potrzebie wielkiej misji czyniły go niezwykłym i wyjątkowym.

 

Zmieniał świat

Jak zapowiada reżyser Michał Kondrat, „Dwie Korony“ to także opowieść o człowieku, który miał ambicje zmieniać świat:

Częściowo mu się to udało, ale nie wszyscy znamy historię jego niezwykłego życia. Dzięki temu filmowi widzowie będą mogli poznać nie tylko jego niesamowite dzieła, ale także niezwykłą duchowość i charyzmę. O. Maksymilian Kolbe był osobą małomówną, ale zachwycał swoją postawą. Film pokazuje jego działalność w innych krajach oraz fenomen jego umysłu. Będąc młodym chłopcem opracował bardzo nowoczesne urządzenie, dużo doskonalsze niż ówczesny telegraf. Mało kto wie, że o Maksymilian Kolbe zaprojektował także pojazd do przemieszczania się między planetami.

Kondrat zapowiada, że „Dwie Korony” ukazują piękno umysłu zakonnika i ogromne zaangażowanie w rozwój klasztoru, który utworzył w Niepokalanowie i Japonii o. Maksymilian (klasztor w Niepokalanowie był największym na świecie pod względem liczebności).

 

Maksymilian Kolbe coraz bliższy

Chęć pokazania nieznanego dotąd wszystkim oblicza Kolbego sprawiła, że praca nad filmem trwała ponad dwa lata. Joanna Ficińska, scenarzystka, wspomina żmudne miesiące czytania książek, które o o. Maksymilianie napisano. Jego własnych, starannie prowadzonych dzienników, będących kopalnią wiedzy o nim, o klasztorze, o braciach i o świecie z pierwszej połowy XX wieku. Wertowanie wielu dokumentów pisanych ręką o. Maksymiliana i oglądania setek zdjęć, jakie kryje archiwum w Niepokalanowie. „Każdy dzień odkrywał nową historię i sprawiał, że o. Maksymilian stawał się nam coraz bliższy… Jakby towarzyszył tym działaniom” – mówi Ficińska.

Wyjątkowym przeżyciem dla ekipy filmowej była wizyta w miejscach, w których przebywał Kolbe: w Niepokalanowie, Krakowie, Nagasaki, wreszcie w Auschwitz. Scenarzystka opowiada:

Świadomość, że właśnie w tych miejscach organizował zebranie polskiego Rycerstwa Niepokalanej, realizował swoje wizje tworzenia nowych klasztorów, wreszcie: cierpiał w ciszy i ukryciu za kolczastymi drutami… I kiedy czasem na drodze realizacji filmu pojawiała się kolejna przeszkoda, w uszach brzmiały nam słowa zapamiętane przez jednego z więźniów KL Auschwitz, a wypowiedziane przez Ojca Maksymiliana: Nadzieja, tylko nadzieja… Ta nadzieja pozwoliła dotrzeć tu i teraz.

 

Duchowa uczta z elementami humoru

Prócz momentów dramatycznych i wzruszających, widzowie będą mogli także się uśmiechnąć. Jak zapowiada Kondrat, film ma być ucztą duchową z elementami humoru.

W „Dwóch koronach” wystąpili znakomici polscy aktorzy. W rolę o. Maksymiliana Kolbe wcielił się Adam Woronowicz. W pozostałych rolach zagrali Cezary Pazura, Artur Barciś, Maciej Musiał, Antoni Pawlicki, Dominika Figurska, Sławomir Orzechowski i inni.

Zdjęcia dokumentalne zostały zrealizowane w Polsce, Japonii i we Włoszech. Do udziału w nich zaproszeni zostali duchowni i świeccy, znawcy życia o. Maksymiliana. Jeden z nich, współwięzień z obozu w Auschwitz, Kazimierz Piechowski, wspomina, że słowa, które usłyszał od Św. Maksymiliana Kolbe, przemieniły go i ukierunkowały duchowo na całe życie. Czy film „Dwie korony” także będzie miał moc zmieniania życia? A przynajmniej naszego spojrzenia na postać o. Maksymiliana? Odpowiedź poznamy już niebawem – premiera 13 października.

*Korzystałam z materiałów prasowych przygotowanych przez dystrybutora