Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
czwartek 29/10/2020 |
Św. Felicjana
home iconDuchowość
line break icon

Siostra Emmanuel z Medjugorie: Spotkałam Jezusa, gdy tkwiłam w pułapce okultyzmu

Suor Emmanuel Maillard di Medjugorje

Suor Emmanuel Maillard di Medjugorje | Facebook

Gelsomino del Guercio - publikacja 12.10.17

Nadszedł mój ostatni moment na tej ziemi. Zabiję się. A potem pomyślałam, że może dobrze byłoby jeszcze pójść na to jedno spotkanie. A tam niespodziewanie…

Okultyzm i wróżbiarstwo oddaliły ją od wiary do tego stopnia, że popadła w depresję i walczyła z myślami samobójczymi. A potem, w największych życiowych ciemnościach, zetknęła się z charyzmatyczną grupą modlitewną. I właśnie tam nieoczekiwanie spotkała się z obejmującą miłością Jezusa.

Od tego dnia życie Emmanuel Maillard – znanej dziś raczej jako siostra Emmanuel z Medjugorje, zakonnica ze Wspólnoty Błogosławieństw – zmieniło się na zawsze.


PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ

Czytaj także:
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść człowieka zdeformowanego przez chorobę

Katoliczka i wróżbiarstwo

Siostra Emmanuel znana jest również w mediach społecznościowych. Wielkim powodzeniem cieszy się jej profil na Facebooku, a siostra, gdy tylko jest to możliwe, jeździ po świecie, dzieląc się swoją niezwykłą historią.

Pochodzi z bardzo religijnej, paryskiej rodziny. Jednak jeszcze w latach szkolnych, gdy uczęszczała do szkoły prowadzonej przez siostry zakonne, pociągało ją wróżbiarstwo. Pewnego razu koleżanki z klasy próbowały ją nauczyć, jak odprawić seans spirytystyczny, co samo w sobie było dla niej dość przerażającym doświadczeniem.

Później, w trakcie studiów w Paryżu zaczęła odwiedzać wróżbitów, tak jakby pewna fascynacja sztuką wróżbiarstwa „rekompensowała” strach, jaki powodowała. Kontynuowała te wizyty także później, w czasie podróży służbowych.

Siostra Emmanuel u astrologa

„Któregoś razu pojechałam do Indii. W 1972 roku, miałam wtedy 24 lata, pojechałam odwiedzić pewnego sławnego astrologa, bardzo uznanego w New Delhi, który postawił mi tak zwane karty losu” – opowiada w jednym ze swoich świadectw. Mistrz okultyzmu zobaczywszy ją, stwierdził: „Wiedziałem, że do mnie przyjdziesz. W swojej bibliotece mam księgę twojego życia”. Następnie poszedł po książkę i zaczął ją czytać.

„Byłam wstrząśnięta. Wszystko się zgadzało. Wszystkie szczegóły z mojego dzieciństwa. A później czytał to, co dopiero miało wydarzyć się w moim życiu aż do ukończenia przeze mnie 30 lat. Wystraszyłam się i przerwałam mu…

Wierzyłam w Boga; w Boga, który był Panem, Stworzycielem, który wszystko trzymał w swoich rękach, a ten astrolog właśnie mi udowadniał, że wszystko w moim życiu zależało od tych zimnych, nieczułych, bezosobowych, bezuczuciowych ciał niebieskich. W moje serce wkradł się wielki lęk i pogrążyłam się w strachu i rozpaczy. Zupełnie jakbym straciła ojca. To spotkanie mną wstrząsnęło. Czułam się po nim okropnie”.




Czytaj także:
Franciszek: nie horoskopy, nie wróżby. Słowo Boże daje pewność wśród burz

Myśli samobójcze

Depresja zaburzyła życie przyszłej zakonnicy do tego stopnia, że myślała o tym, aby je zakończyć. „Któregoś dnia moja siostra, widząc mnie w beznadziejnym stanie w moim mieszkaniu w Paryżu, zaproponowała: „Jutro Zesłanie Ducha Świętego, chodź z nami! Poznałam niedawno taką grupę modlitewną; są naprawdę fantastyczni, mają w sobie tyle radości!”.

A ja odpowiedziałam: Za późno. Twój Duch Święty już nic nie może dla mnie zrobić. Jestem skończona.

W nocy przeżywałam piekło. To była istna tortura do tego stopnia, że rano ostatnia modlitwa, jaką odmówiłam brzmiała tak: „Ok, Panie. Nadszedł mój ostatni moment na tej ziemi. I obiecuję, że dziś o piątej już mnie tu nie będzie. Zabiję się. A potem pomyślałam, że może dobrze byłoby tam pójść. Przynajmniej będę mogła zobaczyć moją siostrę i nie będę sama”.

Emmanuel i umowa z Jezusem

W ten sposób Emmanuel udała się na spotkanie grupy ruchu Odnowy Charyzmatycznej. „Przyszłam tam i co zobaczyłam? Jakieś trzydzieści osób i radość, uśmiech, miłość, czułość, łagodność… Wydawało mi się, że między nimi naprawdę jest niebo”.

Emmanuel przypomniała też sobie o obietnicy, którą poczyniła kilka lat wcześniej. „Pewnego dnia czytając Dzieje Apostolskie zapytałam Pana: No i gdzie są ci wszyscy ludzie, którzy żyją Ewangelią z radością? W kościele jakoś ich nie widzę. Ale jeśli kiedyś ich spotkam, pójdę z nimi, bo chcę właśnie takiego życia, chcę żyć z Duchem Świętym. I na tym spotkaniu pomyślałam sobie: Tak, to ich właśnie szukałam przez te wszystkie lata”.


JESUS

Czytaj także:
Nie bój się, Jezus jest potężniejszy niż całe piekło.

Jezus zszedł do mojego piekła

Porozumienie z tą grupą modlitewną było wyjątkowe. „Modlili się o uwolnienie. A ja nie czułam nic szczególnego. Nie krzyczałam, nie płakałam. Ale gdy podniosłam się z ławki, wykonałam taki gest (dotyka klatki piersiowej) jakbym sprawdzała czy ten lęk jeszcze tam jest, ale już go nie było. Tortura się skończyła. Moje cierpienie się skończyło. Ale przede wszystkim nie było już tego lęku przed śmiercią, tego posmaku śmierci, piekła… (wzrusza się, opowiadając – przyp. red.).

To właśnie było spotkanie z Jezusem. Nie chodzi o to, że miałam jakąś wizję, ale zobaczyłam to w mojej duszy, zobaczyłam Jego, który zszedł do mojego piekła, biorąc na siebie wszystkie moje ciernie, aby wyrwać mnie z tego piekła. W pewnym sensie zajął moje miejsce, aby mnie zbawić. To było niewiarygodne spotkanie z moim Zbawicielem”.

To spotkanie miało miejsce w 1973 roku. Trzy lata później Emmanuel wstępuje do Wspólnoty Lew Judy (która potem zmieni nazwę na Wspólnota Błogosławieństw) przyjmując święcenia zakonne w 1978 roku. 11 lat później Wspólnota, zważywszy na jej talent do głoszenia Ewangelii, decyduje się wysłać ją do Medjugorje, gdzie rezyduje do dziś.




Czytaj także:
„Kilka dni temu w Medjugorie zdarzył się cud”. Niezwykłe świadectwo Krystiana

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
świadectwozakonnica
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
PAPIEŻ PRZYTULA CHOREGO MĘŻCZYZNĘ
Marine Soreau
„Papież nie bał się mnie objąć”. Opowieść czł...
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
KOBIETA NA POLU
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [26 paździe...
ST JOSEPH,THE WORKER CARPENTER, JESUS,CHILDHOOD OF CHRIST
Philip Kosloski
Ta starożytna modlitwa do św. Józefa podobno ...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail