Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Dziś strzyżemy na leżąco! Wyjątkowi klienci z wizytą u fryzjera…

FRYZJER STRZYŻE NA LEŻĄCO
Udostępnij

Fryzjer, który chce podciąć włosy małemu autykowi, potrzebuje: cierpliwości, empatii, nożyczek i... mnóstwa cukierków. Zobaczcie zdjęcia!

Pierwszym klientem 12-letniego Franza Jakoba był jego młodszy brat. Poszło chyba całkiem nieźle, bo kilka lat później – pod drzwiami szkolnego radiowęzła – ustawiali się do niego koledzy chętni na irokezy. Chłopak miał w rękach talent, a w sercu pasję, dlatego nie wahał się przy wyborze zawodu. 30 lat później, gdy ma już w kanadyjskim Quebec salon z prawdziwego zdarzenia, wciąż nie narzeka na brak popularności.

Stworzył miejsce, o jakim marzył. Absolutnie wyjątkowe. I wcale nie chodzi tylko o to, że jego wnętrze zdobią stare plakaty i mapy, oldschoolowe przedmioty czy butelki po whisky. Wyjątkowi są przede wszystkim klienci, którzy tu przychodzą.

Franz od kilku lat strzyże osoby z autyzmem, niepełnosprawne albo… terminalnie chore. „Kiedy golisz kogoś, kto prawdopodobnie umrze w ciągu 48 godzin… To jest nie do opisania… Wszyscy płaczemy, to jest naprawdę coś, jestem dumny, że mogę to robić” – mówił w wywiadzie dla CBC.ca.

Zwykle osobami, które wymagają po prostu więcej jego czasu, zajmuje się na koniec dnia – aby żaden inny klient nie musiał czekać zniecierpliwiony.

 

Dziecko z autyzmem u fryzjera

Franz Jakob wie, że dzieci, które mają autyzm, są bardzo wrażliwe na dotyk i dźwięk, dlatego stara się robić wszystko, by poczuły się komfortowo. W czasie strzyżenia mogą więc oglądać bajki, bawić się zabawkami albo – po prostu – leżeć na podłodze. Zwykle „po wszystkim” dzieciaki same przychodzą przybić mu piątkę.

Jednymi ze stałych klientów Franza są Fauve Lafreniere i jej 6-letni syn Wyatt. Podczas jednej z ostatnich wizyt kobieta zrobiła ukradkiem zdjęcie i opublikowała je w internecie. Na reakcję nie trzeba było długo czekać.

 

 

W rozmowie z Los Angeles Times (a dokładnie z Ethanem Hirschberem, autykiem, nastoletnim dziennikarzem i blogerem!) przyznał:

Wśród dzieci jestem jak pasażer, a nie kierowca. Tu nie ma struktury. Po prostu bawię się z nimi, kiedy obcinam ich włosy. To tyle. Zajmuje mi to ok. 75 minut. Chodzimy wokół salonu, patrząc na pamiątki na ścianach, robimy kilka obrotów na krześle, jemy razem cukierki, puszczamy parę piosenek.

Wszystkim rodzicom dzieci, które mają kłopot ze strzyżeniem, Franz radzi, by najpierw szczerze porozmawiali z fryzjerem. Jeśli ten nie będzie na to gotowy, powinni uszanować jego decyzję.

Zapytany o to, czego potrzebuje fryzjer, który chce strzyc autyków, odpowiada: „cierpliwości, współczucia, nożyczek i mnóstwa cukierków. Ale jeśli tego nie czujesz, nie rób tego”.

 

Autism Barbers Assemble – fryzjerzy od autyków

Franz Jakob nie jest jednak jedynym fryzjerem na świecie, który kumpluje się z małymi autykami. W Wielkiej Brytanii mieszka bowiem James Williams (inaczej: Jim the Trim), który założył stowarzyszenie Autism Barbers Assemble. Należą do niego fryzjerzy, którzy strzygą autyków w swoich salonach, a także podczas różnych wydarzeń. Jak to wygląda w praktyce? Zobaczcie sami!

 

Źródła: highschool.latimes.com, cbc.ca, Facebook

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail