Aleteia

Dlaczego zawsze mam czas, czyli o skutecznym zarządzaniu sobą

Greg T/Unsplash | CC0
Udostępnij
Komentuj

„Nie mam czasu” – nie lubię tego zdania. Dlaczego? To szkodliwy truizm. Każdy z nas ma 24 godziny do rozdysponowania każdej doby i tylko od nas zależy, czy wykorzystamy ten czas w odpowiedni sposób. Co zrobić, by nie tracić czasu?

Nie masz czasu? Wypracuj system

Każdy człowiek, który w pracy nie ma nad sobą „majstra”, potrzebuje mechanizmów samodyscypliny, żeby działać efektywnie. Ale tak naprawdę wszyscy potrzebujemy takich mechanizmów, bo życie na pracy się nie kończy.

Każdy ojciec wie, jak ważne jest spędzanie czasu z dziećmi. Że nie wspomnę o czasie niezbędnym na pielęgnowanie relacji z żoną. Do czego zmierzam?

Na nasze życie składają się różne płaszczyzny. Wszystkie są ważne. Można wręcz powiedzieć, że mamy do czynienia z systemem, czyli ze skomplikowaną całością. A skoro obiektem, którym zarządzamy jest system, warto podejść do sprawy systemowo.

System zarządzania sobą w czasie, który proponuję, przetestowałem na własnej skórze i na skórze swojego Zespołu. Sprawdził się. Potrzebne są jedynie trzy rzeczy. Gdy je masz, musiałbyś bardzo się starać, by… dalej tracić czas!

Po pierwsze – ustal priorytety

Punktem wyjścia jest książka 7 nawyków skutecznego działania Stevena Coveya. To fundament budowania własnej skuteczności. Dzięki tej książce poznasz takie obszary swojego życia, które w ogóle powinieneś wyeliminować, i takie, na które powinieneś położyć nacisk.

Ważna uwaga. Czytanie książek poświęconych technikom zarządzania czasem bez lektury Coveya, to jak czytanie instrukcji obsługi pralki bez jej posiadania. Nie ma sensu.

 

Po drugie – naucz się reagować na nieplanowane zadanie

Tu z pomocą przychodzi David Allen i jego książka Getting Things Done, czyli sztuka bezstresowej aktywności. Allen proponuje bardzo prosty system reagowania na wpadające zadania. Mail od klienta? Telefon od żony? Prosta procedura pozwoli Ci osiągnąć jedno – spokój, wynikający z poczucia, że w danej chwili robisz dokładnie to, co robić powinieneś.

I ponownie – czytanie książek narzędziowych, czy szukanie aplikacji w sytuacji, gdy nie zrobiłeś generalnego przeglądu własnej aktywności i celów (Covey), a później nie ująłeś całej działalności w jasne procedury (Allen) – nie ma sensu.

 

Po trzecie – pomidor, czyli koncentracja

Kiedy już masz sprawny system zarządzania wpadającymi zadaniami, oceniania ich i wyznaczania harmonogramu realizacji w formie list zadań, jedyne czego potrzebujesz to… koncentracja! Nawet najlepszy system zda się na nic, jeśli nie wyeliminujesz rozproszeń.

Tu z pomocą przychodzi technika Pomodoro, przedstawiona w angielskiej książeczce PomodoroTechnique.com.

W Pomodoro chodzi o to, by poprzez ujęcie aktywności w formę sprintów móc nie tylko zachować koncentrację, ale także badać swoją szybkość i stale ją optymalizować. Dzięki temu z czasem jesteśmy w stanie bardzo ściśle oszacować, ile zajmie nam dane zadanie.

Aplikacje do Pomodoro są bardzo proste – składają się z list działań (stworzysz je według przepisu Allena) i stopera. Nic więcej.

 

Teraz wszystko jest w Twoich rękach

Nie wiem, czy system, który proponuję, sprawdzi się w Twoim przypadku, ale gorąco zachęcam do empirycznej weryfikacji. Nic nie stoi na przeszkodzie, by metodą prób i błędów wypracować własny system zarządzania sobą w czasie.

Nawet jeśli wypracowanie optymalnego dla Ciebie systemu zajmie trochę czasu, zapewniam, że WARTO. Potraktuj to jak inwestycję, która zaprocentuje.

Czyż nie byłoby wspaniale wieść aktywne życie zawodowe, a jednocześnie zawsze mieć czas dla siebie, a nade wszystko dla Twojej rodziny?

Tags:
czaspraca
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail