separateurCreated with Sketch.

Wpadła do Wisły. „Zdjęłam buty, kurtkę i wskoczyłam, żeby ją wyciągnąć”

KOBIETA NA MOŚCIE
whatsappfacebooktwitter-xemailnative
Redakcja - publikacja 13.11.17
whatsappfacebooktwitter-xemailnative

Listopadowe popołudnie. Woda w rzece lodowata – ciarki przechodzą na samą myśl. Ale Aleksandra Nowicka się nad tym nie zastanawiała. Po prostu wskoczyła. Kiedy policjanci z komisariatu wodnego podpłynęli motorówką pod most Dębnicki w Krakowie, było już po wszystkim. Zaledwie kilka chwil wcześniej tonącą 18-latkę zobaczyła Aleksandra Nowicka. Akurat przejeżdżała tamtędy na rowerze.

To stało się wszystko bardzo szybko. (…) Rzuciłam rower, wyjrzałam za barierki i zobaczyłam dziewczynę, która po prostu twarzą do dołu pływa w Wiśle. Jakiegoś chłopaka na dole zobaczyłam i krzyknęłam do niego, czy umie pływać, odkrzyknął do mnie, że nie… Więc wsiadłam na rower, popędziłam na dół pod most, zdjęłam buty, kurtkę i po prostu wskoczyłam, żeby ją wyciągnąćczytamy na stronie rmf24.pl

Bohaterska 30-latka wyciągnęła tonącą na brzeg Wisły. W tej chwili dziewczyna znajduje się pod opieką lekarzy.

MOST DĘBNICKI, KRAKÓW

Mach240390/Wikipedia | CC BY-SA 3.0

Most Dębnicki, Kraków

Aleksandra Nowicka dodaje: „Zostawiła telefon na górze i skoczyła, także to było celowe”. Wyjaśnieniami, czy doszło do próby samobójczej, czy nieszczęśliwego wypadku, zajmuje się policja.

Internauci nie szczędzą bohaterskiej krakowiance wyrazów szacunku.

Niesamowite i godne podziwu. Brawa dla tej pani!

Prawdziwa bohaterka!

Wielka odwaga!!

Więcej takich ludzi!

Przyznają jednak, że mało który z nich sam zdecydowałby się na taki skok.

Źródło: rmf24.pl

Newsletter

Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail.