Aleteia

Głowa przerażonego mężczyzny utknęła w… murach pewnej katedry

KATEDRA ŚW. JANA CHRZCICIELA WE WROCŁAWIU
Udostępnij

Wrocławska katedra pw. św. Jana Chrzciciela to przepiękna wizytówka miasta, której 91-metrowe wieże górują nad Wrocławiem. Na wieże łatwo można się wspiąć i dzięki temu podziwiać okoliczną panoramę. Ale to nie wszystko. Na jednej z nich, od strony południowej, spośród muru wyłania się kamienna głowa…   

Kliknij tutaj, by przejrzeć galerię

Głowa w ścianie wrocławskiej katedry

Obejdźmy katedrę na Ostrowie Tumskim z prawej strony i spójrzmy w górę. Tam, pomiędzy cegłami, utknęła i znieruchomiała głowa przerażonego mężczyzny. Historię kamiennej głowy opowiada legenda o tragicznych losach dwójki zakochanych – Henryka i Barbary.

Dziewczyna była jedyną córką wrocławskiego złotnika, Franciszka. Ojciec od dawna postanowił, że nie odda swojej przepięknej i ukochanej Barbary byle komu. Mąż musi być zamożny i przez niego zaakceptowany. A zakochał się w Barbarze ubogi czeladnik Henryk, pracownik Franciszka. Zakochał się z wzajemnością, jednak młodzi musieli ukrywać swoje uczucie ze względu na zaborczość ojca.

Kiedy ten odkrył ich tajemnicę, wypędził Henryka. Chłopak opuścił Wrocław i tułał się, szukając pracy. Pewnego razu napadli go zbójcy, a jak zobaczyli, że nie mają go z czego ograbić, pozwolili mu dołączyć do bandy. I tak Henryk stał się bogaty.

Przez dwa lata łupił wiele, aż jego wszyscy towarzysze zostali złapani i zaczął się czuć samotny. Postanowił więc wrócić do swojej ukochanej i przekonać jej ojca o swojej wartości. Prawie mu się to udało, ale jednak Franciszek domyślił się szemranego interesu. Znowu wyrzucił Henryka ze swojego domu. A ten, sfrustrowany, podpalił dom złotnika. To była jego zemsta.

Zbrodniarz chciał podziwiać całe zdarzenie, wszedł zatem w tym celu na wieżę katedry św. Jana Chrzciciela i wychynął z okienka. Obserwował z góry cały pożar, ale to było ostatnie, co zrobił. Jego głowa utknęła w murach. I zastygła na wieczność w przerażeniu i grymasie.*

 

Wnętrze katedry na Ostrowie Tumskim

Wewnątrz gotyckiej katedry św. Jana Chrzciciela znajdziemy 20 kaplic okalających nawę główną. Wśród nich m.in. barokową kaplicę św. Elżbiety z bogatym wystrojem i freskiem w kopule, zaprojektowaną przez wybitnych włoskich artystów, Giacomo Scianzi i Domenico Guidi.

Zwiedzanie wokoło świątyni to również idealny moment, aby podnieść głowę na gotyckie okna, a w nich witraże, przedstawiające patrona katedry, św. Jana Chrzciciela, św. Wincenta czy św. Bartłomieja, uznawanego za patrona Piastów.

Samo prezbiterium ozdabia pentaptyk Zaśnięcia Najświętszej Maryi Panny powstały w 1522 roku. To późnogotyckie dzieło sztuki zostało przeniesione do Wrocławia z Lubina dopiero w XX wieku, podczas odbudowy katedry.

 

Krótka historia katedry św. Jana Chrzciciela we Wrocławiu

Wrocław został wyróżniony biskupstwem w 1000 roku, ale już w X w. istniał prawdopodobnie pierwszy kościół murowany w miejscu katedry. Obecny wygląd gotyckiej świątyni ma swój początek w 1244 r., kiedy rozpoczęto trwającą do XV w. budowę katedry.

W XVII i XVIII wieku zadbano o nowy wystrój wnętrza. Niestety, w 1759 r. potężny pożar spustoszył kościół, a oblężenie Wrocławia w 1945 r. spowodowało 75% zniszczeń świątyni. Na przełomie lat 40. i 50. trwała odbudowa katedry.

*na podstawie: Kwaśniewski K., „Legendy i podania wrocławskie i dolnośląskie”, Poznań 2006.