Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Czy zwierzęta w Wigilię mówią ludzkim głosem?

MAŁY PIESEK
Andy Omvik/Unsplash | CC0
Udostępnij

Gdyby mit wigilijny był realny, o czym opowiadałyby nasze zwierzęta? Może byłyby to słowa skargi, a może wdzięczności?

Noc pełna cudów

Zwierzęta mówią ludzkim głosem – jako dziecko naprawdę w to wierzyłam i choć nigdy nie słyszałam ich mowy, czułam, że noc wigilijna jest naprawdę wyjątkowa, skoro takie rzeczy się mogą dziać.

Taki właśnie cel miało przyjęcie przez chrześcijan w Europie pogańskiej legendy o przemawiających zwierzętach w noc poprzedzającą święto Narodzenia Pańskiego – podkreślić cudowność tego wydarzenia. Mit był przekazywany z pokolenia na pokolenie głównie wśród ludności wiejskiej, która na co dzień żyła w obecności zwierząt.

 

Opłatek dla zwierząt

Krowy, konie, owce – to właśnie te gatunki były otaczane szczególną uwagą, do tego stopnia, że w Polsce dzielono się i jeszcze w wielu miejscach do tej pory dzieli się opłatkiem.

Dla odróżnienia od tego „ludzkiego” jest on zabarwiony na kolor czerwony, zielony lub żółty. Dawniej każdy kolor był przypisany do innych zwierząt. Czerwony dla koni – wierzono, że będzie chronił je od chorób, żółty miał chronić krowy, a zwłaszcza ich mleko przed psuciem się. Z czasem zaczęto też podawać opłatek domowym czworonogom, aby były dobrymi stróżami domostw.

 

Gen mowy

Dlaczego ten zwyczaj oraz legenda o przemawianiu ludzkim głosem przyjęła się właśnie na wsi? To właśnie tam konie, krowy i owce były i są codziennymi towarzyszami życia ludzi. Kto miał kontakt z którymkolwiek z wymienionych zwierząt wie, że choć nie używają słów, to jednak mówią.

Komunikują się pomiędzy sobą swoimi sekretnymi sygnałami, które są obiektem badań naukowców, ale oznajmiają też ludziom swoje nastroje, uczucia czy stan zdrowia. Zirytowany koń strzyże uszami, zaniepokojona krowa pochyla głowę i wystawia rogi czy mistrz mowy ciała, pies, merda ogonem i podskakuje z radości.

W 2001 roku naukowcy zidentyfikowali gen odpowiedzialny za mowę u człowieka – FOXP2. Kolejne odkrycia pokazują, że wszystkie kręgowce posiadają różne odmiany tego genu, które odgrywają rolę w ich komunikowaniu się.

 

Bracia i siostry św. Franciszka z Asyżu

„Nasi bracia mniejsi” – tak przyjęło się określać zwierzęta, przypisując ten zwrot św. Franciszkowi. Tak naprawdę w ten sposób mistyk z Asyżu mówił o swoich współbraciach. Ale z racji miłości zakonnika do świata zwierząt przypisano mu autorstwo tych słów w odniesieniu do przedstawicieli fauny.

Sympatia i przyjaźń wobec nich nie była i być nie powinna wyjątkową postawą pośród chrześcijan. Jako stworzeniom powołanym do życia przez Boga należy się im szacunek. Wspomina o tym choćby Katechizm Kościoła Katolickiego: „Zwierzęta są stworzeniami Bożymi. Bóg otacza je swoją opatrznościową troską. Przez samo swoje istnienie błogosławią Go i oddają Mu chwałę. Także ludzie są zobowiązani do życzliwości wobec nich” (2416).

 

Wdzięczność za ofiarę

Jak zatem odnosić się do spożywania mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego? Warto zachować umiarkowanie i pamiętać o wdzięczności za to, że zwierzęta ofiarowują swoje życie, by służyć żywieniu ludzi. „Bóg powierzył zwierzęta panowaniu człowieka, którego stworzył na swój obraz. Jest więc uprawnione wykorzystywanie zwierząt jako pokarmu i do wytwarzania odzieży (…)” (KKK2417).

Dobrą praktyką jest też nabywanie mięsa, jaj czy mleka od producentów, którzy traktują zwierzęta z szacunkiem i nie narażają ich na choroby czy przypadkową śmierć w męczarniach. Ponieważ, jak mówi KKK: „Sprzeczne z godnością ludzką jest niepotrzebne zadawanie cierpień zwierzętom lub ich zabijanie” (2418).

 

A gdyby jednak przemówiły…

W niektórych rachunkach sumienia możemy znaleźć grzechy odnoszące się do zwierząt: głodzenie, odmawianie opieki weterynaryjnej, trzymanie na łańcuchu, bicie.

Gdyby mit wigilijny był realny, o czym opowiadałyby nasze zwierzęta? Może byłyby to słowa skargi, a może wdzięczności? A może w swej prostocie zachęciłyby nas do życzliwego traktowania nie tylko ich, ale też członków naszych rodzin, przyjaciół czy sąsiadów?

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail