Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Floryda: nauczyciel osłonił dzieci przed kulą. „Oto, Panie i Panowie, twarz bohatera”

NAUCZYCIEL BOHATER
Udostępnij

W szkole średniej w Parkland na Florydzie doszło w środę do strzelaniny, w której zginęło co najmniej 17 osób. Nauczyciel WF-u oraz trener futbolu – Aaron Feis rzucił się, by własnym ciałem osłonić swoich uczniów.

O nauczycielu rozpisują się amerykańskie media. Początkowo podawano informacje, że mężczyzna zginął na miejscu. Potem okazało się jednak, że przeżył, trafiając na stół operacyjny.

 

Oto twarz bohatera 

Uczniowie oddają mu hołd, dziękują za poświęcenie i nazywają go bohaterem. Jedna z podopiecznych opublikowała jego zdjęcie na Instagramie, opatrując je komentarzem:

Oto, Panie i Panowie, twarz bohatera. Trener Aaron Feis został ranny, chroniąc ucznia [w istocie było to kilku uczniów-red.] podczas strzelaniny w Marjory Stoneman Douglas High School oraz, według ostatnich doniesień, jest w krytycznym stanie. Jest przyjacielem wszystkich uczniów, którzy go znają (…).

Była uczennica Feisa, która na swoim koncie instagramowym identyfikuje się jako jelly_lo, poprosiła o modlitwy w jego intencji.

Niestety, kilka godzin później – według informacji podanej na Twitterze przez szeryfa Scotta Israela – trener zmarł w szpitalu.

Ukochany trener nie żyje – napisał na swoim koncie.

 

„Myśleliśmy, że to testy alarmów przeciwpożarowych”

Sprawcą strzelaniny okazał się 19-letni Nikolas Cruz – były uczeń, który został wydalony z liceum m.in. „z powodów dyscyplinarnych”. Dyrektor szkoły Robert Runcie nie wyjaśnił jednak z jakich powodów nastąpiło usunięcie ucznia.

19-latek oddał się w ręce policji dobrowolnie.

Zanim otworzył ogień, uruchomił alarm.

Wszyscy myśleliśmy, że to testy alarmów przeciwpożarowych, ponieważ jeden już dzisiaj się odbywał. Dlatego początkowo się nie przejęliśmy, ale potem usłyszeliśmy strzały i wszyscy zaczęli uciekać, po prostu wariowaliśmy. Słyszeliśmy strzały. Co najmniej sześć strzałów… wtedy ludzie zaczęli uciekać, uświadomiliśmy sobie, że to się dzieje naprawdę, że właśnie walczymy o przeżycie – relacjonował jeden uczniów w rozmowie ze stacją WSVN cytowanej przez Wprost.pl.

Źródło: RMF FM, Wprost

 

 

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail