Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Tak, jestem feministką i dlatego wybieram naturalne planowanie rodziny

MOLLY, NATURALNE PLANOWANIE RODZINY
Archiwum prywatne
Molly Daley, młoda prawniczka, która poświęciła się promocji naturalnego planowania rodziny.
Udostępnij

Naturalne planowanie rodziny respektuje sposób, w jaki działa ludzki organizm. Jest w 100 procentach organiczne i nie zostawia śladów w środowisku naturalnym – mówi Molly Daley, 27-letnia działaczka, która promuje NPR.

Kiedy Molly Daley skończyła 27 lat i przygotowywała się do egzaminu adwokackiego, złapała się na tym, że wcale nie wie, czego chce. Praca dla sędziego federalnego czy prokuratora okręgowego bardzo ją satysfakcjonowała. Uwielbiała działać w obronie innych, ale w sądzie cywilnym czegoś jej brakowało.

 

Prawniczka o NPR

Skończyła prawo na Uniwersytecie Maryland. W międzyczasie wyszła za mąż. Wraz z mężem Nickiem studiowali metody naturalnego planowania rodziny (NPR). Metody te są istotną częścią popularnego w USA ruchu Świadomości Płodności (Fertility Awareness, skrót FA). FA uczy pary, jak w sposób naturalny starać się o ciążę lub jej uniknąć. Molly Daley dzięki nim zrozumiała, jak działa jej organizm, jak przebiegają cykle płodności i postanowiła podzielić się z innymi tą wiedzą.

 

MOLLY, NATURALNE PLANOWANIE RODZINY
Sincerli Photography
Molly Daley z mężem Nickiem.

 

Inny język ciała

„Zastanawiałam się, jak połączyć moje umiejętności adwokackie z NPR, ale gdybym miała poświecić całą swoją energię jednej rzeczy, chciałabym dzielić się swoją wiedzą. Nasze ciała mówią swoim językiem, a my możemy się tego języka nauczyć” – mówi.

Wycofała się z egzaminu adwokackiego i stworzyła stronę internetową Body Language, której rolą jest „Delikatne wprowadzenie ludzi wszystkich kultur, wyznań i życiowych ścieżek w idee naturalnego planowania rodziny i ruchu FA”.

Naturalne planowanie rodziny respektuje sposób, w jaki działa ludzki organizm. Jest w 100 procentach organiczne i nie zostawia śladów w środowisku naturalnym.

FA zachęca pary do korzystania z naturalnych metod planowania rodziny (NPR). Polegają one m.in. na obserwowaniu ciała kobiety i prowadzeniu dokumentacji kobiecego cyklu. NPR umożliwia określenie dni płodnych i niepłodnych. Daje wiedzę nie tylko o tym, kiedy uniknie się ciąży, ale także, kiedy najlepiej się o nią starać. Jednocześnie jest to kontrola zdrowia kobiety, ponieważ badane są codzienne reakcje jej organizmu.

 

NPR to styl życia

Daley określa FA jako ruch społecznościowy, a NPR jako styl życia, „bo myślenie o tym wyłącznie jako o metodzie planowania rodziny nie jest sprawiedliwe”.

Według niej NPR szanuje sposób funkcjonowania organizmu i uwalnia kobiety od skutków ubocznych, a także od ryzyka zdrowotnego, jakie niesie używanie niektórych środków antykoncepcyjnych.

Tłumaczy też, że NPR, w przeciwieństwie do innych metod, nie zostawia śladu w środowisku naturalnym. „Jest w 100% organiczne – twierdzi. – Żadnych tabletek, przyrządów, operacji…”.

Dane statystyczne na stronie Daley wskazują, że u par właściwie stosujących NPR, a chcących odłożyć poczęcie dziecka, skuteczność tej metody wynosi od 97 do 99% przypadków, co daje takie wyniki, jak antykoncepcja hormonalna. Metoda ta nie jest w USA najbardziej popularna – jedynie 1% kobiet opiera się na świadomości własnej płodności, prawdopodobnie ze względu na to, że metody naturalne wymagają więcej wysiłku, planowania i komunikacji między partnerami niż inne sposoby. Tabletki antykoncepcyjne i sterylizacja to wciąż najbardziej popularne drogi zapobiegania ciąży w Ameryce.

(W Polsce, jak podają badania GFK Polonia z 2013, najpopularniejszą metodą antykoncepcji jest prezerwatywa – 30 proc. wskazań na „stosuję obecnie”, oraz tabletki antykoncepcyjne – 23 proc.)

 

 

Efektywne biomarkery

Daley tłumaczy, że NPR wychodzi poza samo planowanie, buduje silniejszą więź między partnerami i pozwala kobietom łaskawiej patrzeć na swoje ciała. Widzi również wiele profilaktycznych korzyści zdrowotnych, płynących ze stosowania tej metody. „Kiedy kobieta śledzi swoje biomarkery, lekarze są w stanie szybciej i efektywniej odnaleźć rzeczywistą przyczynę jej problemów. I leczyć je, a nie tylko maskować objawy” – mówi.

Jej strona internetowa zawiera rzetelne informacje o ruchu FA oraz o NPR, w przeciwieństwie do niektórych „zabawnych” materiałów edukacyjnych, na jakie natknęła się z mężem, szukając informacji. Zdrowie kobiety tkwi według Molly w harmonii duszy i ciała, połączonej nierozerwalnie ze zdrowiem naszej planety.

W jednym z ostatnich wpisów na blogu „Naga i (nie)przerażona” Daley pisze o tym, jak postrzegamy ciało, o jego obrazie i płodności. W innym, zatytułowanym: „Wyznanie: Marzę o posiadaniu schowka poza Whole Foods” (sieć sklepów ze zdrową żywnością w Ameryce Północnej), wskazuje na nieodwracalne skutki środowiskowe stosowania niektórych metod hormonalnych. Hormony w naszej codziennej diecie, które martwią wielu świadomych obywateli – to nie tylko mięso i nabiał, ale także hormony w tabletkach i lekach, które mogą szkodzić ludziom i ekosystemowi.

 

Jestem feministką

Zdrowie kobiet stało się problem politycznym. Atakujemy się nawzajem za nasze wybory, i to się staje coraz większym obciążeniem. Nie tak powinno być – mówi Daley.

Powracającym tematem na jej stronie internetowej jest pro-kobieca natura NPR. „Tak, jestem feministką – przyznaje. – Misją feminizmu jest także pomoc kobietom w nauce i rozumieniu własnego ciała, popieranie stylu życia, który respektuje kobiece ciało, wyróżnia je, współpracuje z jego naturalnym rytmem. Wielu ludzi niechętnie używa terminu feminizm, bo błędnie łączy go z polityką. Nie wydaje mi się, że pro-kobiece stanowisko szufladkuje nas w jakiejkolwiek politycznej frakcji”.

Wspominając decyzję zmiany swojej drogi zawodowej, mówi, że poczuła się wolna. „Czasami wciąż nie mogę uwierzyć, że nie pracuję w firmie prawniczej, ale jestem pewna, że to zadanie, do jakiego byłam przygotowywana przez całe życie. Kochałam prawo, bo chciałam pomagać bezbronnym i skłaniać innych do szerszego myślenia o ludzkiej godności. Dokładnie to samo robię, promując NPR”.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail