Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Jak wypełnić małżeństwo miłością po brzegi? 7 sprawdzonych sposobów

POCZĄTEK WIECZNOŚCI
Kamil Szumotalski/ALETEIA
Udostępnij

Wiele małżeństw, które ślubowały przed Bogiem, z łask sakramentu małżeństwa, najzwyczajniej w świecie, nie korzysta. Niestety wcale nie dlatego, że tego nie potrzebuje. Co zrobić, żeby pomóc Duchowi Świętemu i wypełnić własne małżeństwo miłością po brzegi? Chcemy podzielić się z Wami 7 sposobami, które praktykujemy w naszym małżeństwie i które mogą się przydać już na etapie narzeczeństwa.

Drodzy Czytelnicy! Ślub to dla wielu wymarzony i wyczekany moment, określany jako ten najważniejszy w życiu. Chcemy, wraz ze specjalistami i naszymi autorami, pomóc Wam przygotować się do Waszej wspólnej małżeńskiej drogi.

Publikujemy teksty w ramach „Aleteiowego kursu przedmałżeńskiego”. Nie wystawiamy zaświadczenia :), ale mamy nadzieję, że nasze teksty pomogą Wam „żyć bardziej” już teraz, u progu Waszego wspólnego życia, a także po „sakramentalnym TAK”! Korzystajcie, przekazujcie dalej, a przede wszystkim – kochajcie się mocno!   

 

Nie wszystko dla wszystkich

Zanim jednak przeczytacie o tym, co jest dla nas ważne, wiedzcie, że to nie musi zadziałać w każdym przypadku. Jesteśmy różni i mamy prawo do niepowtarzalnych sposobów na „robienie” własnego małżeństwa. Tak, dokładnie, Wasze małżeństwo jest Wasze. Zatem jeśli weźmiecie coś od nas, będzie nam bardzo miło. Jeśli nie, nie obrazimy się.

 

Módlcie się razem

To nie tyle czcza rada, co poważne zadanie do wykonywania przez całe życie. Bez tego wszystko inne blaknie, traci smak, powszednieje. My tego doświadczamy. By codziennie na nowo odnawiać śluby Waszej wzajemnej miłości, nie możecie zapominać o pierwszej modlitwie małżeńskiej: „Tak nam dopomóż, Panie Boże Wszechmogący, w Trójcy Jedyny i wszyscy święci”. To podstawowa modlitwa małżeńska. Warto uczyć się nią żyć. Często powtarzamy, że modlitwa jest papierkiem lakmusowym naszego małżeństwa. Kiedy jej brakuje, bardzo szybko zaczyna brakować wszystkiego innego.

 

Dajcie z siebie 110%

Małżeństwo sakramentalne to nie rachunek zysków i strat. Miłość nie jest zdolna do kalkulacji. Nie porównuj się do tego, co daje Ci Twój współmałżonek i… daj z siebie wszystko. Zrób mu bez zapowiedzi ulubioną kolację. Bez proszenia rozwieś pranie, nim zacznie się mecz. Nawet, a raczej zwłaszcza wtedy, kiedy się nie chce, działanie na 110% czyni cuda. Bo jeśli w życiu małżeńskim o coś chodzi, to właśnie o takie cuda codzienności.

 

Czytajcie wartościowe teksty

(I/lub oglądajcie wartościowe filmy). Na temat małżeństwa z pewnością już wszystko zostało napisane, ale… niekoniecznie przeczytane. Nie chodzi o to, by czytać wszystko, ale by czytać mądrze. Jeśli nazwy Humanae Vitae, Familiaris Consortio, czy Amoris Laetitia brzmią obco, najwyższy czas to zmienić. Nawet za cenę przerwania czytania tego tekstu dokładnie w tym momencie. Serio.

 

Okazujcie, że chcecie siebie wzajemnie słuchać

Komunikacji interpersonalnej nie nauczymy się w jeden wieczór, ale warto się w tym ćwiczyć. Można zacząć od uświadomienia sobie znaczenia mowy ciała. Na przykład, kiedy siedzimy i pochylamy się delikatnie w stronę rozmówcy, utrzymując kontakt wzrokowy, mówimy niewerbalnie: „To, co mówisz, jest dla mnie ważne”. Tylko tyle? Zacznijmy od „tylko tyle”. I stale przypominajcie sobie: ucho jest ważniejsze od ust.

 

Zejdźcie z kanapy

Prawdziwa miłość zakłada buty i stale wychodzi do innych. Dlatego Bóg wymyślił rodzicielstwo. Dlatego tak wiele par małżeńskich decyduje się na wolontariat, działalność charytatywną czy ewangelizacyjną, a gdy dzieci wyjdą z rodzinnego domu, wyjeżdżają na misje. Rodzi się w Was bunt? Nie chodzi o deklaracje już na samym początku wspólnej drogi, ale o przygotowywanie serca, by być zdolnym odpowiedzieć, kiedy Bóg powoła do takiego zadania.

 

Dbajcie o swoje ciała

Dusza i umysł są najważniejsze, jednak nasze ciała są świątyniami Ducha Świętego. Ciało żony nie zawsze będzie wyglądało tak, jak w dniu ślubu. Tym bardziej ciało męża. Niemniej powinniśmy dbać o to, co jemy, jak śpimy, czy ćwiczymy. To nie wymysł mody na bycie fit, tylko zamysł Boga względem poszanowania godności osoby ludzkiej. Bo dbanie o własne ciało zawsze ma sens, jeśli prowadzi do pomnożenia Waszej miłości, również – a może przede wszystkim – w małżeńskiej alkowie.

 

Bądźcie świadomi, że w życiu bywa ciężko

Bardzo ciężko. Nie każda chwila małżeństwa będzie boska, ważne jednak by była Boża. Miłość jest decyzją i musi być podejmowana codziennie na nowo. Ale właśnie dlatego, że jesteśmy w sakramentalnym związku małżeńskim – mówimy to my, z niespełna 3-letnim stażem – te decyzje podejmuje się o niebo łatwiej.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail