Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Wiesz, że to Polska ma największą w Europie pustynię śródlądową?

PUSTYNIA BŁĘDOWSKA
REPORTER
Udostępnij

Chyba każdy się zgodzi, że obecność prawdziwego obszaru pustynnego na terenach Polski jest wybitnie zaskakującym zjawiskiem.

Na wschód od Dąbrowy Górniczej rozciąga się powierzchnia (obecnie już tylko) około 20 km² niezalesionych piasków „polskiej Sahary”, największego w Europie obszaru piasków śródlądowych oraz największej pustyni w Europie Środkowej – Pustyni Błędowskiej.

 

Skąd w Polsce pustynia?

Mimo wszystko trudno ostatecznie porównywać realia polskie z afrykańskimi. Pustynia Błędowska, w przeciwieństwie do Sahary, nie powstała w wyniku działania natury, jest bowiem tak naprawdę wyjałowioną ziemią, której powierzchnia w dodatku maleje. Przyczyną powstania tej nieurodzajnej przestrzeni była niszcząca działalność człowieka.

Jeszcze czasy zlodowacenia zgromadziły tutaj imponujące pokłady piasku. Kiedy więc w XIII wieku rozpoczęto wycinkę drzew, które wykorzystywano w górnictwie czy hutnictwie, ziemia przestała być chroniona przez roślinność i ostatecznie powstała pustynia „antropogeniczna”. Jednak i w nią zaczęto ingerować. Pustynię nie tylko próbowano kontrolować, obsadzając drzewami, ale również pobierano z niej piasek i odprowadzano magistralą do sąsiednich kopalni.

 

Pustynia Błędowska: bezużyteczna piaskownica?

Wbrew wszelkim skojarzeniom z westernami, Pustynia Błędowska nie jest zupełnie nieprzydatnym terenem. Była wykorzystana jako plan zdjęciowy przy ekranizacji powieści „Faraon” Bolesława Prusa. Kiedyś ćwiczyli tutaj żołnierze Armii Krajowej, a także niemieckiego oddziału Afrika Korps. Współcześnie jej część należy do terenów wojskowych, gdzie VI  Pomorska Dywizja Powietrzno-Desantowa z Krakowa zaprawia się w umiejętnym skakaniu ze spadochronem.

O wartości Pustyni świadczy również fakt, że została objęta projektami ochrony przyrody, m.in. jako część Parku Krajobrazowego Orlich Gniazd, a przez jej przestrzenie poprowadzone są ścieżki dydaktyczne.

 

Fatamorgana, burze piaskowe i czerwony barwnik

Pustynie zazwyczaj kojarzą się z niemiłosiernym upałem czy okresowym porywistym wiatrem. I pod tym względem „polska Sahara” nie zawodziła podróżników. Choć dzisiaj jest to już raczej niemożliwe, jeszcze w 1. poł. XX wieku zdarzało się, że wędrowcy doświadczali na Pustyni w wyjątkowo słoneczne dni zjawiska fatamorgany, a lata 50. były świadkami piaskowych burz.

Nie wszyscy pewnie też wiedzą, że w XV-XVI w. Polska produkowała w masowych ilościach czerwony barwnik do tkanin i była jego głównym dystrybutorem w Europie. A to wszystko dzięki konkretnemu owadowi. Mowa o „czerwcu polskim”, którego okazy również współcześnie pojawiają się wśród traw Pustyni Błędowskiej.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail