Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail
Aleteia

Na „pierwszy obiad na wolności” były gołąbki. Tomasz Komenda zwolniony po 18 latach

TOMASZ KOMENDA
Krzysztof Kaniewski/REPORTER
Udostępnij

- Jestem najszczęśliwszą matką na świecie! – wykrzyczała do dziennikarzy matka Tomasza Komendy po tym, jak jej syn został zwolniony po 18 latach odsiadki za gwałt i zabójstwo, których nie popełnił.

Rodzina Tomasza Komendy czekała na niego z transparentem: „Witaj w domu Tomek, po 6540 dniach”.

Jego bliscy na przemian śmiali się i ocierali łzy wzruszenia.

Zaskoczenie, co zrobić. Po 18 latach jestem tu, gdzie powinienem być od początku. Jestem wolnym człowiekiem. Jestem szczęśliwy – mówił w rozmowie z TVN24 Tomasz Komenda.

 

Zwolniony po 18 latach

W czwartek 15 marca Tomasz Komenda został z urzędu zwolniony warunkowo z odbywania kary pozbawienia wolności. Według prokuratury jednak nie popełnił zbrodni, na którą w 2000 roku został skazany na 25 lat więzienia.

Początkowo uznano go za sprawcę brutalnego gwałtu i zabójstwa 15-letniej Małgorzaty K. Obu czynów miał się dopuścić w noc sylwestrową na przełomie 1996/97 roku przed dyskoteką w Miłoszycach pod Wrocławiem.

Komenda ma dzisiaj 42 lata i, jak podkreśla, w więzieniu udało mu się przetrwać tylko dzięki swojej rodzinie.

Dawała mi wsparcie. To było dla mnie na tamtą chwilę najważniejsze – mówił w rozmowie z dziennikarzem TVN Grzegorzem Głuszakiem. – Bez rodziców, bez braci, to by się nie udało.

 

Na obiad były gołąbki

42-latek podkreślał, że zawsze mógł liczyć na mamę.

Ona zawsze była, zawsze podawała mi pomocną dłoń – podkreślił. – Najbardziej się cieszę z tego, że po 18 latach mogę przytulić osobę, którą bardzo kocham.

Teresa Komenda – matka Tomasza mówiła, że na pierwszy „obiad na wolności” przyrządziła synowi gołąbki. Dodała, że jest szczęśliwa, że po raz pierwszy od lat jej rodzina jest razem, po tym jak przeszła przez „18 lat koszmaru”.

Tomuś ma swój pokój, położy się grzecznie spać – powiedziała. – To już jest dorosły mężczyzna z bardzo silnym charakterem. Kocham go nad życie – mówiła kobieta w rozmowie z Grzegorzem Głuszakiem.

Próby samobójcze

Komenda pytany o lata spędzone w więzieniu, przyznał, że współwięźniowie znęcali się nad nim. Wyjaśniał, że ludzie z „takim paragrafem” za kratkami „nie mają życia” .

Ja myślałem, że ja już nie wyjdę. Ja po prostu myślałem, że mnie zabiją w kryminale – wspominał.

Tomasz Komenda w programie „Uwaga!” wyznał, że w więzieniu usiłował kilkakrotnie popełnić samobójstwo.

Nawet doszło do czegoś takiego, że wisiałem. Wisiałem, tylko mnie współosadzeni odcięli. Po prostu na tamtą chwilę nie był czas dla mnie, po prostu ja miałem jeszcze żyć, żeby doczekać tej chwili, jaka jest dzisiaj – wyjaśniał.

Dziennikarz zapytał mężczyznę, czy jest gotowy na „prawdziwe życie” poza murami więzienia.

Jestem gotowy na wolność. Na pewno nie może być gorzej niż przez te 18 lat. Może być tylko lepiej – powiedział Komenda.

Przemierzając trasę z więzienia do mieszkania, obserwował w towarzystwie rodziny, jak przez 18 lat zmieniało się jego miasto.

Źródło: Uwaga! TVN, TVN24

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail