Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Cała prawda o kwiatach, które oczyszczą Twój dom z toksyn

ROŚLINY ZWALCZAJĄCE SMOG
Udostępnij

Tani, domowy sposób na smog? Oczyszczające powietrze rośliny doniczkowe. Czy to, co media piszą o detoksie powietrza przy użyciu kwiatków, to prawda?

Alarm smogowy

Mieszkańcy wielkich polskich miast z pewnością już zrozumieli, że smog i zanieczyszczenia powietrza nie są jedynie podchwyconym przez media tematem, ale realnym problemem. Raporty NIK, WHO i innych instytucji o poziomie zanieczyszczeń w Polsce są alarmujące.

Lekarze i Wojewódzkie Inspektoraty Ochrony Środowiska regularnie zalecają unikanie przebywania w „smogowe” dni na zewnątrz budynków. Radzą też nie otwierać okien oraz inwestować w oczyszczacze powietrza. Zanim jednak wydamy niemałą sumkę na pożerającą benzoapiren maszynę, może warto spróbować powalczyć ze smogiem i innymi zanieczyszczeniami w domu przy pomocy roślin doniczkowych?

 

Najbardziej przydatne kwiatki

Lecznicze i oczyszczające właściwości niektórych popularnych roślin doniczkowych są znane od dawna, ale dopiero raport NASA pt. „Clear Air Study” sprawił, że o „magicznym” działaniu niektórych z nich zaczęto mówić na szeroką skalę. Niestety podawane przez NASA (opublikowane w Wikipedii i przedrukowane przez niezliczone media) studium to w pewnym sensie pułapka. Zastosowane metody badania, jak i rośliny, które przebadano, niekoniecznie przystają do rzeczywistości zasmogowanych polskich domów.

Najczęściej w popularnych zestawieniach „zielonych oczyszczaczy” bazujących na raporcie NASA wspomina się te, które „pożerają” benzen i trichloroetylen, rakotwórcze związki, które dawniej powszechnie stosowano w przemyśle. Dziś ich wykorzystywanie należy już do rzadkości (znajdują się jeszcze m.in. w tuszach do drukarek, niektórych detergentach, pastach do podłóg) i warto wiedzieć, że to zaledwie ułamek trujących substancji, z którymi stykamy się w domach i biurach na co dzień.

Z pewnością zaś nie są to główne składniki smogu! Smog to przede wszystkim rakotwórcze gazy, np. benzoapiren i pyły zawieszone (tzw. PM25 i PM10). Które rośliny faktycznie pomogą nam pozbyć się spalin z mieszkania, a które będą oczyszczać nasz dom tylko „teoretycznie”?

 

Rośliny z kosmosu

Naszym zdaniem najlepiej wybierać rośliny, których właściwości lecznicze wykraczają poza raport NASA. Przykładowo geranium, czyli popularna „anginka” (zwana też „grypką”) nie znalazła się w zestawieniu, a jednak stanowi genialny przykład oczyszczającej i leczniczej rośliny wielofunkcyjnej. Ma liście pokryte „meszkiem”, które dobrze wychwytują kurz, a pyły zawieszone to nic innego jak zanieczyszczenia w formie malutkich cząsteczek kurzu pochodzącego z klocków hamulcowych, fragmentów asfaltu, spalin.

Geranium poradzi sobie świetnie z „przechwytywaniem” pyłów zawieszonych, tak żebyśmy nie musieli ich wdychać. Ponadto zawiera olejki eteryczne o uzdrawiających właściwościach (kto nie leczył bólu ucha „anginką”, niech koniecznie spróbuje!). Zawarty w geranium olejek odstrasza też insekty, a nawet posiada właściwości antydepresyjne.

Kupując oczyszczające powietrze rośliny pamiętajmy, że nie wystarczy jeden czy dwa kwiatki. Rolę w oczyszczaniu powietrza pełnią nie tyle liście (one „produkują tlen, co jest również zaletą), ale mikroorganizmy, które zamieszkują kwiatowe podłoże. Z tego względu, jeśli chcemy, by nasze roślinne oczyszczanie było efektywne, zadbajmy o to, by na parapecie stało kilka doniczek różnych gatunków.

 

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail