Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Biblia i dziecko – od czego zacząć?

DZIEWCZYNKA Z BIBLIĄ
Shutterstock
Udostępnij

Biblia dla dzieci, biblijne seriale animowane, książeczki do kolorowania – od czego zacząć zaznajamianie dziecka z prawdziwym Pismem Świętym?

Biblia nie jest lekturą łatwą, nawet dla dorosłego, szczególnie ze względu na użyty styl. Dodatkowo w Piśmie Świętym pełno jest przypowieści, które mają charakter przenośny, alegoryczny. Dopiero na lekcjach religii dzieci uczą się rozumienia symboliki tych historii.

Nie pomaga to jednak w zrozumieniu języka użytego w Biblii, który często jest archaiczny lub zawiera starohebrajskie idiomy niezrozumiałe dla współczesnego człowieka – na przykład „nerki i serce” w znaczeniu „uczucia i umysł”.

Gdybyśmy oczekiwali, że już przy pierwszym kontakcie czytelnik wszystko zrozumie, to należałoby zaczekać, aż dziecko skończy studia teologiczne.

 

Czytanie Biblii jak nauka mówienia

Kiedy rodzi się dziecko, wszyscy do niego mówią, nie przejmując się, że noworodek niczego nie rozumie. Jesteśmy przekonani, że im więcej  i wyraźniej będziemy się do niego zwracać, tym szybciej dziecko zacznie rozumieć i używać mowy.

Na myśl przychodzi mi opowieść uczestniczki jednego z moich szkoleń dla rodziców. Jako matka noworodka kupiła kilka bajek, aby czytać dziecku do snu. Tymczasem jej mąż – dziennikarz i historyk – wyśmiał ten pomysł, gdyż twierdził, że tak małe dziecko niczego nie rozumie. Dlatego brał książki, które z racji swojego zawodu musiał przeczytać, siadał przy łóżku i czytał na głos. Były to książki historyczne i polityczne. Kontynuował ten zwyczaj, a po kilku latach dziecko, już jako przedszkolak, zadziwiało wręcz niewiarygodnym zasobem słownictwa, dużo szerszym niż posługuje się większość dorosłych.

W ten sam sposób możemy zacząć czytać Biblię – od urodzenia. Najłatwiej spróbować kiedy dziecko jest tak małe, że nikt nie oczekuje, że cokolwiek zrozumie – ale z każdym dniem będzie rozumiało coraz więcej.

A co ze starszymi dziećmi? Zacznijmy jak najszybciej. To nieprawda, że później będzie łatwiej – teraz jest najłatwiej.

Sens duchowy Biblii trudno zrozumieć intelektem, dlatego módlmy się o łaskę rozumienia Pisma Świętego dla siebie i dla dziecka. Jeśli jednak chcemy, aby dziecko miało szansę rozumieć Boże Słowo, nie możemy go przed dzieckiem ukrywać, ale ułatwić mu do niego dostęp.

 

Czy Biblia dla dzieci to dobre rozwiązanie?

Obrazkowe Pismo Święte traktowane jest jako książka z bajkami – kupujemy ją już przedszkolakom i czytamy wieczorami na dobranoc. Mam jednak wrażenie, że taka Biblia przypomina bardziej książkę z bajkami – ma piękne, kolorowe ilustracje, a historie w niej opisane działy się dawno, dawno temu w dalekiej krainie, za wieloma górami… Te podobieństwa bardzo mnie martwią. W niedalekiej przyszłości dziecko zorientuje się, że bajki są fikcją literacką, a Święty Mikołaj nie przynosi prezentów. Wtedy będzie przekonane, że Jezusa nie ma i nigdy nie istniał.

Z powyższych powodów warto zacząć na odwrót – najpierw zapoznać dziecko z prawdziwym Słowem Bożym. To słowa, a nie obrazki są najważniejsze. To nie historia narodu wybranego, ale słowo, które Bóg kieruje dziś do każdego z nas, ma znaczenie.

Dopiero później możemy pokazać w książce, filmie, programie dokumentalnym lub Biblii dla dzieci, jak wyobrażamy sobie Jezusa, Mojżesza, czy inne wielkie postacie biblijne. Możemy pokazać, jak wyobrażamy sobie ich stroje, miejsca, w których przebywali, czasy w których żyli.

Biblia dla dzieci nie pomoże w prawidłowym czytaniu i rozumieniu Słowa Bożego, bo najczęściej Słowa Bożego w ogóle nie zawiera. Jest jedynie streszczeniem książki, jako pozycji literackiej.  

 

Jak nie czytać Biblii

Biblia ma swoją chronologię i historie, dlatego mogłaby być czytana od początku do końca. Jednak biografie proroków czy królów żydowskich, ani nawet przypowieści Jezusa nie są jej główną wartością. Ma ona sens duchowy i szukamy w niej wskazówek, jak żyć.

W tym celu nie czytamy całości, ale fragmenty. Nie musimy też znać historii narodu wybranego. Nie trzeba tłumaczyć dziecku, że Salomon był synem Dawida, aby zrozumiało piękno modlitwy króla Salomona, który prosił nie o sławę czy bogactwo, ale o mądrość, aby sprawiedliwie rządzić powierzonymi mu ludźmi. Odpowiedź Boga jest dowodem Jego hojności i dziecko to zrozumie, nie wiedząc, jak wyglądał Salomon.

Coraz więcej osób uczy się różnych sposobów pracy z Pismem Świętym. Zamiast czytać Biblię własnymi oczami i własnym intelektem, chcemy słyszeć, co mówi do nas Bóg w tej konkretnej sytuacji, w której teraz jesteśmy.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail