Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Prosimy, pomóż nam ocalić w naszych braciach nadzieję. Złóż deklarację
Aleteia

Męska duchowość z Maryją. „Żony mi dziękują, że odmieniłem ich męża. Ale to nie ja, to Ona”

REKOLEKCJE DLA MĘŻCZYZN
YouTube
Udostępnij

„Proszę sobie wyobrazić, że wielu z tych facetów potrafi w nocy wstawać i przez godzinę modlić się za swoje rodziny. Otwieram oczy ze zdumienia, gdy widzę, jak zmieniają się mężczyźni, którzy są bez reszty oddani Maryi” - mówi ks. Dominik Chmielewski SDB, który właśnie w Matce Bożej upatruje sukcesu wspólnoty „Wojownicy Maryi” i cyklu spotkań formacyjnych „Only4Men”.

Przemysław Radzyński: Wspólnota „Wojownicy Maryi”, która została utworzona w ramach spotkań formacyjnych dla mężczyzn z cyklu „Only4Men” liczy blisko 700 mężczyzn. Do Lądu nad Wartą co miesiąc przyjeżdżają mężczyźni z całego kraju, a nawet z Niemiec czy Anglii. W czym upatruje Ksiądz tak dużej popularności tej wspólnoty?

Ks. Dominik Chmielewski SDB*: Myślę, że sekretem jest Matka Boża. Ona kształtuje każdego z nas, podobnie jak była mistrzynią życia duchowego ks. Bosko, który założył salezjanów – zgromadzenie, do którego należę. We wspólnocie bardzo duży nacisk kładziemy na uwrażliwienie serca mężczyzn na zakochanie się w Maryi. Ona mobilizuje mężczyzn do heroicznych czynów.

 

Jakich na przykład?

Proszę sobie wyobrazić, że wielu z tych facetów potrafi w nocy wstawać i przez godzinę modlić się za swoje rodziny – za swoje żony, za swoje dzieci. To są faceci, którzy podejmują niesamowite inicjatywy dotyczące postu, umartwienia, żeby pokutować przede wszystkim za grzechy rozwalające ich małżeństwa, za grzechy seksualne. Otwieram oczy ze zdumienia, gdy widzę, jak zmieniają się mężczyźni, którzy są bez reszty oddani Maryi.

Żony piszą do mnie SMS-y i maile z podziękowaniem, że odmieniłem ich męża i ojca rodziny, ale to nie ja, to Ona. Ona potrafi oczarować serce każdego faceta chodzącego na tym świecie i przyprowadzić go do Jezusa.

 

Na czym polega pobożność maryjna mężczyzny?

Męskie serca są często połamane przez różnego rodzaju doświadczenia życiowe; my nie mamy wzorców męskich – nasi ojcowie często byli nieobecni; często nie nabyliśmy umiejętności bycia mężami i ojcami. Musimy się tego od kogoś nauczyć.

Kluczem jest zacząć jak Jezus. A Jezus zaczął swoje życie zwycięskiego wojownika od poczęcia się w Maryi. Całkowicie poddał się kształtowaniu w jej łonie Duchowi Świętemu. Od tego zaczynamy.

 

Od poczęcia się w Maryi?!

Chodzi oczywiście o poczęcie się w łonie Maryi na sposób duchowy. Aby każdy z tych mężczyzn, który świadomie chce oddać całą swoją męskość, całe swoje życie Maryi, pozwolił Jej na nowo ukształtować się na wzór Jezusa. On osiągnął maksimum męskości, jest wzorem doskonałości mężczyzny.

 

Co dalej?

Później wprowadza się Maryję w swoją codzienność – chodzi o robienie wszystkiego z Nią. Gdy biorę do ręki różaniec, to tak, jakbym brał za rękę Maryję i szedł z Nią na półgodzinną randkę, w której opowiada mi życie Jezusa, opowiada swoje przeżycia, a przez te obrazy Ona staje się najbliższa mojemu sercu.

Poddaję się Jej prowadzeniu ufając, że wie, co jest dla mnie najlepsze. Ona tak układa program każdego dnia, żebym dojrzewał upodabniając się – pod jej czujnym okiem i pod jej delikatnym natchnieniem – do Jezusa Chrystusa.

 

Po roku formacji w ramach otwartych spotkań każdy mężczyzna może złożyć przyrzeczenie.

Zobowiązuje się w nim całkowicie oddać swoje serce Jezusowi, Maryi i swojej rodzinie (aktualnej albo przyszłej, jeśli jeszcze jej nie założył). To przyrzeczenie jest bardzo uroczyste – na wzór pasowania na rycerza.

Każdy mężczyzna sam zamawia sobie miecz – symbol duchowej walki na śmierć i życie z grzechem i szatanem. Najczęściej mężczyźni grawerują na nim jakieś duchowe hasło mobilizujące ich do duchowej walki. Po roku formacji pasowani są na wojowników Maryi.

 

Miecz zajmuje ważne miejsce w ich domu – obok Biblii i różańca.

Ma im nieustannie przypominać, że przyrzekali walczyć na śmierć i życie o najważniejsze wartości – Boga, żonę i dzieci. Ci mężczyźni zaczynają intensywną formację w kierunku oddawania swojego życia na modlitwie, za żonę i dzieci. Każdy robi to zgodnie z własnym rozeznaniem, czy przy pomocy swojego spowiednika czy kierownika duchowego. Podejmuje indywidualne ćwiczenia duchowe, jakieś formy walki z przezwyciężaniem swoich słabości poprzez wyrzeczenia, itp.

 

Ale umartwienia nie są celem samym w sobie.

One nie są najważniejsze, bo najważniejsza jest miłość. Chodzi o formowanie do umiejętności funkcjonowania w życiu, kiedy nie jest przyjemnie. Zwracamy uwagę na to, żeby mężczyźni uczyli się kochać i poświęcać Bogu, żonie, dzieciom w momencie, kiedy jest trudno, kiedy w pracy jest pod górkę, a w domu jest atmosfera pełna napięcia – długi, choroby.

Małe wyrzeczenia hartują nas na większe trudności w życiu – stąd wstawanie do modlitwy w nocy albo leżenie krzyżem w uniżeniu przed Bogiem. Hartowanie serca, by mieć duchową siłę i być ochroną, bezpieczeństwem dla rodziny wtedy, kiedy jest ciężko.

 

Gdzie Ksiądz formował swoje męskie serce?

Pierwszym wojownikiem, który ukształtował moje wyobrażenie o duchowej walce był mój tata. Tato jest dla mnie bohaterem duchowej walki. Miał pięciu braci. Dorastali wśród różnych problemów – w tym alkoholowych. Kiedy poznali się z moją mamą, to sytuacja była na tyle trudna, że mama obawiała się, że alkohol może zniszczyć ich życie małżeńskie. Bardzo modliła się za tatę. Tato zaczął dojrzewać do pewnych decyzji życiowych, które zaskoczyły też mamę. Na ślubie postanowił złożyć przed Bogiem przysięgę, że nie tknie już ani kropli alkoholu – ze względu na mamę, żeby ona nie bała się o ich małżeństwo.

Dla mnie był zawsze wojownikiem modlitwy. Pamiętam, jak niejednokrotnie wstawał o 5.30 i modlił się w swoim pokoju. Potem szedł do kościoła na poranną mszę św., a potem do pracy. Od początku uczył mnie tego, co jest w życiu najważniejsze i uczył mnie walczyć o priorytet Boga w życiu rodziny.

 

Jest Ksiądz też zafascynowany Medjugorie. Co się tam wydarzyło?

Przeżyłem tam swoje maryjne nawrócenie. Doświadczyłem jak niezwykle ważna jest Maryja w budowaniu męskiego serca i męskiej tożsamości. Ona, jako kobieta staje się także mistrzynią każdego mężczyzny w kształtowaniu relacji z kobietami. Maryja jest źródłem natchnień i pomysłów, jak budować intymną, piękną, czułą relację z kobietą naszego życia.

 

Każdy rok formacyjny „Only4Men” kończy się także wyjazdem do Medjugorie.

Dwa autokary mężczyzn wyjeżdżają do Medjugorie, żeby podziękować Matce Bożej za kolejny rok formacyjny. A Maryja czyni z nimi tam niesłychane cuda. Dla mnie to jest kolejny dowód na wyjątkowość tego miejsca. Poruszyć męskie serce do tego stopnia, żeby wszystko chciał zmienić w swoim życiu, żeby wszedł w nawrócenie, w pokutę, żeby wrócił do żony, do dzieci, żeby zmienił swoje życiowe priorytety, to może w mgnieniu oka zrobić tylko najpiękniejsza kobieta świata – Maryja.

Maryja jest sekretem sukcesu tej wspólnoty, ale także sekretem sukcesu każdego z mężczyzn.

 

Ślubowanie mieczy

 

*Ks. Dominik Chmielewski SDB – rekolekcjonista i kierownik duchowy związany z salezjańskim Ośrodkiem Duchowości i Kultury w Lądzie, Inspektorialny Duszpasterz ds. Powołań, autor książek m.in. „Jego miłość Cię uleczy”, „Różaniec ratunkiem dla świata”, „Sekret Kecharitomene” (Wydawnictwo Sumus).

Ks. Dominik Chmielewski SDB jest duchowym opiekunem męskiej wspólnoty maryjnej „Wojownicy Maryi”, która zawiązała się podczas odbywających się cyklicznie spotkań męskich „Only4Men”.

Spotkania „Only4Men” to przede wszystkim wspólna msza święta, modlitwa (różaniec, koronka do Bożego Miłosierdzia), konferencje, prace w grupach i świadectwa.

By stać się Wojownikiem Maryi, trzeba przejść przez formację podczas spotkań „Only4Men” oraz uczestniczyć w zawierzeniu podczas uroczystego Ślubowania Mieczy, które odbywa się raz w roku.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail

Miliony czytelników z całego świata – a wiele tysięcy z nich to chrześcijanie z Bliskiego Wschodu – szukają na Aletei inspiracji, informacji i nadziei. Prosimy, wesprzyj nawet niewielką kwotą arabską edycję naszego portalu.