Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail
Aleteia

Religijność młodych: pierwsze pokolenie postchrześcijańskie?

MŁODY KOŚCIÓŁ
Kamil Szumotalski/ALETEIA
Udostępnij

Co mówią na temat religijności ludzi młodych wyniki badań socjologicznych przeprowadzonych w Europie i w Stanach Zjednoczonych?

„Potrzebujemy was, młodych, żywych kamieni Kościoła o młodym obliczu, ale nie ucharakteryzowanym, nie odmłodzonym sztucznie, ale ożywionym od wewnątrz”. Wypowiadając te słowa 19 marca 2018 r., w czasie otwarcia przedsynodalnego spotkania młodzieży w Rzymie, papież Franciszek przypomniał jeden z najważniejszych tematów swojego pontyfikatu, jakim jest kluczowa rola młodych w życiu Kościoła – obecnego i przyszłego.

„Drodzy młodzi, jesteście nadzieją Kościoła” – napisał Ojciec Święty w tweecie z okazji Międzynarodowego Dnia Młodzieży ONZ, zachęcając ich do udziału w przygotowaniach do październikowego Synodu Biskupów, który będzie obradować na temat „Młodzież, wiara i rozeznawanie powołania”.

Wobec tego tak ważnego wydarzenia w Kościele, a także XXXIV Światowych Dni Młodzieży, które odbędą się w Panamie od 22 do 27 stycznia 2019 r., warto dziś postawić pytanie o to, jaki stosunek do wiary mają młode pokolenia, w tym tzw. pokolenie Z (czyli urodzeni między 1999 a 2015 r.).

 

Pierwsze pokolenie postchrześcijańskie?

Niektórzy badacze, m.in. Amerykanin Joan Hope, są dość optymistyczni. W artykule Get your campus ready for Generation Z opublikowanym w newsletterze The Successful Registrar we wrześniu 2016 r. zapewnia, że postmillenialsi, jak nazywa się młodych z tego pokolenia, są nie tylko bardziej przywiązani do tradycyjnych wartości, ale także bardziej religijni.

Ta optymistyczna wizja nie znajduje jednak potwierdzenia w przeprowadzonych ostatnio badaniach. Według nich „są mocne podstawy”, by sądzić, że nastolatkowie i młodzi dorośli z pokolenia Z „będą najbardziej agnostycznym pokoleniem od czasów średniowiecza”, jak czytamy w artykule Why the Generation Z Population will be Non-religious, który ukazał się niedawno na amerykańskim portalu The Truth Source.

Badania przeprowadzone przez Barna Group, których wyniki opublikowano w styczniu tego roku, bez wahania określają pokolenie Z mianem „pierwszego pokolenia prawdziwie postchrześcijańskiego”. Z sondażu przeprowadzonego we współpracy z Impact 360 Institute wynika, że w Stanach Zjednoczonych odsetek osób z tego pokolenia określających się jako ateiści jest dwukrotnie wyższy niż w przypadku osób dorosłych i wynosi 13% (w stosunku do 6% dorosłych).

Ponadto więcej niż jedna na trzy młode osoby z pokolenia Z (37%) uważa, że nie można mieć pewności co do tego, czy Bóg jest rzeczywisty (w stosunku do 32% dorosłych). „Dla wielu młodych – piszą badacze – prawda jest w najlepszym razie względna, a w najgorszym – całkowicie niepoznawalna”.

I nawet jeśli chodzą do kościoła, nie oznacza to, że są wobec niego bezkrytyczni. Prawie połowa praktykującej młodzieży sądzi, że Kościół „wydaje się odrzucać wiele z tego, co nauka mówi o świecie” (49%), zaś ponad jedna trzecia uważa, że Kościół jest „nadopiekuńczy wobec nastolatków” (38%). Podobnie, jedna trzecia jest przekonana, że „ludzie w Kościele są hipokrytami” (36%).

Wreszcie prawie dwie trzecie spośród postmillenialsów deklarujących, że chodzenie do kościoła nie jest dla nich ważne, stwierdza, że znajduje Boga „gdzie indziej” (61%).

 

Religia jest „w agonii”

Nie lepiej jest na Starym Kontynencie. Badania dotyczące młodzieży i ich stosunku do religii przeprowadzone w 21 krajach Europy (oraz w Izraelu) przez paryski Institut Catholique i londyński St. Mary’s University, komentowane m.in. przez La Croix i Guardian, pokazują mało optymistyczny obraz.

W ponad połowie krajów europejskich – w 12 na 21 – większość młodych ludzi w wieku od 16 do 29 lat deklaruje, że nie czuje się związana z żadną religią, pokazuje badanie oparte na danych European Social Survey 2014-16.

Jego współautor, Stephen Bullivant, teolog i socjolog z St. Mary’s University, nie owija w bawełnę: religia jest „w agonii”, mówi w wywiadzie udzielonym dziennikowi Guardian. „Chrześcijaństwo jako (religia) domyślna, jako norma, odeszło, i to prawdopodobnie na zawsze, a przynajmniej na najbliższe 100 lat”.

Znamienny jest przykład Czech, gdzie 9 na 10 młodych osób (91%) nie jest związanych z żadnym wyznaniem lub religią. Podobnie sytuacja wygląda w Estonii (80%), w Szwecji (75%), w krajach Beneluxu (72%) i w Wielkiej Brytanii (70%).

W Zjednoczonym Królestwie tylko 7% młodych dorosłych uważa się za członków Kościoła anglikańskiego. Nieco więcej młodych Brytyjczyków uznaje się za katolików (10%), zaś ci, którzy deklarują się jako muzułmanie, stanowią zaledwie 6%.

Najbardziej religijni są młodzi Polacy (tylko 17% deklaruje brak związku z religią). Tuż za nimi plasują się młodzi Litwini (25% osób niereligijnych).

W dużych państwach europejskich – w Niemczech, Hiszpanii i Francji (badania nie objęły Włoch) ten odsetek wynosi odpowiednio 45%, 55% i 64%.

„Wyjątkowo niski – zauważa La Croix – jest cotygodniowy udział w nabożeństwach. Jak zauważa francuski tygodnik katolicki, tylko w czterech krajach frekwencja przekracza 10%: w Polsce (39%), w Izraelu (26%), w Portugalii (20%) i w Irlandii (15%).

 

Kreatywne chrześcijańskie mniejszości

Badania pokazały także pewne zaskakujące fakty, np. choć wśród młodych Czechów katolicy stanowią zaledwie 7%, prawie jedna czwarta z nich (24%) uczestniczy we mszy świętej przynajmniej raz w tygodniu i prawie połowa (48%) modli się w kościele przynajmniej raz w ciągu tygodnia, przypomina La Croix, cytując Bullivanta. „Przykład Czech jest symptomatyczny. Pokazuje to, co Benedykt XVI nazwał kreatywnymi mniejszościami” – tłumaczy badacz.

„Nowa opcja domyślna to «brak religii», zaś ci nieliczni, którzy są religijni, postrzegają samych siebie jako płynących pod prąd – mówi Bullivant. – Za 20, 30 lat tradycyjne Kościoły będą mniejsze, ale nieliczni, którzy w nich zostaną, będą silnie zaangażowani” – konkluduje dyrektor Benedict XVI Centre for Religion and Society.

A zatem nieliczni, ale aktywni – to tendencja widoczna także we Włoszech, co zdają się potwierdzać badania socjologa Franco Garelliego, przeprowadzone przez Istituto Demoscopico Eurisko na próbie 1500 młodych ludzi w wieku od 18 do 29 lat (ich wyniki podał portal Vatican Insider).

Badania pokazują np., że odsetek młodych Włochów, którzy deklarują się jako ateiści, wzrósł z 23% w 2007 r. do 28% w 2015 r., podczas gdy odsetek „przekonanych i aktywnych wierzących” spadł do 10,5%. Wśród młodych, dla których religijność to tylko „kwestia tradycji i wychowania” (36,3%), prawie dwie trzecie – 22% – deklaruje, że naprawdę nie wierzy w Boga.

Jedno jest zatem pewne: ten możliwy scenariusz po raz kolejny pokazuje, jak wielkie i trudne wyzwanie stoi przed uczestnikami Synodu.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail