Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
czwartek 28/01/2021 |
home iconStyl życia
line break icon

Jak wychowują nas nasze dzieci

POCZĄTEK WIECZNOŚCI

@poczatekwiecznosci.pl/Instagram

Marcin Gomułka - 24.06.18

Dzieci nie są dodatkiem do życia małżeńskiego. Nie są opcją, ale najcenniejszym darem, wpisanym w samą naturę związku małżeńskiego.

Jak wychowywać dzieci?

Czy wychowuję dzieci we właściwy sposób? Czy dzięki temu, jak postępuję, moje dziecko stanie się wolne i będzie postępować mądrze? Czy wreszcie będzie mieć szczęśliwe życie? Te i podobne pytania zadajemy sobie co dnia, starając się ukształtować dzieci. Łapię się jednak na tym, że paradoksalnie to moim dzieciom zdarza się bardzo często wychowywać mnie do bycia ojcem.

Tata? Obecny!

Nowe technologie, inne tempo i zasady życia, to wszystko może sprawić, że bycie tatą (mamą oczywiście też!) jest zadaniem niezwykle trudnym. Dość powiedzieć, że – biję się w pierś – zdarzają się momenty, w których przebywając z dzieckiem, tak naprawdę nie ma mnie z nim. Pół biedy, kiedy praca, pasja czy ogarnianie ogólnożyciowych spraw utrudnia nam budowanie relacji na linii rodzic-dziecko. Niestety, otwarcie musimy przyznać, że jak dla naszych ojców wrogiem numer jeden była telewizja, tak dla współczesnego ojca przeciwnikami w walce o dobro rodziny stały się: telefon, komputer czy po prostu internet.

Choć u początków mojego ojcostwa bywało z tym różnie, a czasem nadal bywa źle, to po niespełna dwóch latach, teraz już z dwójką dzieci, wiem na pewno, że tata obecny to tata, który razem z dziećmi bawi się, wygłupia, dużo im czyta, często śpiewa, inicjuje gry, opowiada historie, modli się, angażuje.

Korzystając z nomenklatury współczesnych „trenerów”, obecny tata jest w stosunku do dzieci „proaktywny”. Przebywanie w jednym pomieszczeniu nigdy nie zastąpi obecności emocjonalnej, bliskości, aktywnego słuchania czy – w późniejszym okresie – wspólnych rozmów na każdy temat.


KOBIETA NA ŁAWCE

Czytaj także:
Jak skutecznie zniechęcić dziecko do wiary? Błędy wierzących rodziców

Jak w obrazek

Ciągle uczę się, empirycznie, a jakże, że jeśli chcę stać się wzorem do naśladowania dla swoich pociech, powinienem wyćwiczyć w sobie umiejętność przyznawania się do błędów i przepraszania za nie. Najpierw w sumieniu, przed sobą samym, następnie przed żoną, w wyniku czego przed dziećmi. Inaczej istnieje ryzyko, że wpatrzone w tatusia jak w obrazek zobaczą i zaczną naśladować, dla ich zguby, jedynie karykaturę prawdziwego ojca.

Do dzieci można mówić. Dzieciom można nawet wydawać polecenia. Ale na dłuższą metę dzieci nie będą robić tego, co usłyszą, ale tylko to zobaczą. Na nic wykłady, pogadanki i kazania, nawet bardzo rzeczowa, nienaszpikowana emocjami rozmowa, jeśli w ślad za tym nie pójdzie przykład rodzica.

Dzieci widzą o wiele więcej niż nam się wydaje i na nic zda się, przykład pierwszy z brzegu, przekonywanie o wyższości wody nad sokiem, kiedy rodzic na oczach dziecka będzie pił słodziutki, kolorowy napój. Jednak nawet potencjalna nadwaga czy próchnica jest niczym w porównaniu z wykrzywionym obrazem relacji międzyludzkich.

Dar i zadanie

Dziecko, obserwując relacje, jakie zachodzą między mamą i tatą, będzie realizowało je w życiu. Jeśli są zakorzenione w miłości, syn będzie kochał swoją dziewczynę (później żonę), córka z kolei nie będzie akceptować niedojrzałych zachowań kolegów i będzie chciała relacji z mężczyzną, który potrafi kochać.

Jak naucza Kościół, dzieci nie są dodatkiem do życia małżeńskiego. Nie są opcją, ale najcenniejszym darem, wpisanym w samą naturę związku małżeńskiego. To zarazem wielkie zadanie na całe życie. Bardzo podoba mi się metafora ojcostwa ukuta przez Kena Canfielda, doktora psychologii i autora książek o ojcostwie. Porównuje on ojcostwo do biegu maratońskiego. I podobnie jak w przypadku maratonu, ojcostwo to bieg bez przerw i odpoczynków.

Tak jak jednym z najgorszych pomysłów w trakcie długodystansowego biegu jest podjęcie decyzji o zatrzymaniu się, podobnie ma się rzecz z byciem tatą. Przyjęcie tego daru to praca 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Trudne zadanie pracy nad sobą. Pracy nad relacjami. Dlatego tak często od tego daru i zadania uciekamy.

Gdzie skarb twój, tam serce twoje

Odnoszę wrażenie, że w dzisiejszym świecie lęk przed ojcostwem sprowadzany jest często do technikaliów: nocnego wstawania, przewijania, zapewnienia bezpieczeństwa rodzinie. Tymczasem walka toczy się zupełnie gdzie indziej. Jak we wszystkich sferach życia, również w ojcostwie, czy szerzej – w byciu rodzicem – sądzę, że chodzi o budowanie więzi, wartościowej relacji na całe życie, chodzi o bezwarunkową, acz wymagającą miłość.

W powołaniu do ojcostwa (rodzicielstwa) otrzymujemy ogromny dar – diament, który możemy oddać światu i Bogu jako brylant. Jak to zrobić? W Ewangelii Jezus mówi (Mt 6, 19, 20): „Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi (…), gromadźcie sobie skarby w niebie”.

Tymi słowami zachęca nas, abyśmy zwrócili uwagę naszych serc na prawdziwe skarby. Bo do nieba możemy zabrać tylko miłość. Chciejmy wzrastać w tej miłości – najpierw do Boga i współmałżonka, a w konsekwencji do tych, których wychowujemy i tych, którzy wychowują nas – powierzonych nam dzieci.


OJCIEC Z SYNEM

Czytaj także:
Czy jest Pan gotów porwać swojego syna? To tylko z pozoru dziwne pytanie…




Czytaj także:
Ojciec jest niezbędny przy wychowywaniu dziecka. To potwierdzone naukowo!

Tags:
dziecimałżeństwowychowanie
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Top 10
1
Fabio Marchese Ragona
O tym, jak sutanna Jana Pawła II zrobiła się całkiem czarna. Opow...
2
KOLĘDA
Jarosław Kumor
Szczęść Boże, czy mogę zapalić? Kolęda z humorem: 8 zabawnych syt...
3
Ksiądz modli się przy ołtarzu
Sergio Argüello Vences
Jezus mnie skarcił, gdy odprawiałem mszę świętą
4
KARDYNAŁ ROBERT SARAH
Katolicka Agencja Informacyjna
Kard. Sarah: po sposobie sprawowania mszy świ...
5
ŚMIERĆ
Dorota Mazur
Ksiądz, który przeżył śmierć kliniczną: przejście do wieczności j...
6
SZATAN NIE MA KOLAN
Joanna Operacz
Dlaczego diabeł nie ma kolan? Czyli o grzechu prawdziwie szatańsk...
7
Oleada Joven
Ojciec Pio radzi, jak obchodzić się z aniołem stróżem
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail