Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
poniedziałek 25/01/2021 |
Święto Nawrócenia św. Pawła Apostoła
home iconDuchowość
line break icon

Św. Jan Vianney. Historia o prostym księdzu, który rozpalił wiarą wszystkich parafian

Philipp Hertzog/Wikipedia | CC BY 4.0

Elżbieta Wiater - 04.08.18

Gdy przybył do Ars, na mszę chodziło w porywach do sześciu osób. Do spowiedzi prawie nikt. 10 lat później w kościele bywali już wszyscy mieszkańcy. Jak święty kapłan tego dokonał?

Wszyscy, którzy słyszeli kiedykolwiek o Proboszczu z Ars, wiedzą, że był najsłabszym alumnem na swoim roku. O tym, że otrzymał święcenia, tak naprawdę zdecydowały dwie rzeczy: ówczesne olbrzymie braki we Francji, jeśli chodzi o powołania i wyświęconych kapłanów, oraz nieustanne wsparcie i naciski ze strony ks. Balley’a, proboszcza Ecuilly, wioski, w której Jan uczęszczał do szkoły.

Ten ostatni miał doskonałą wewnętrzną intuicję, że ten prawie trzydziestoletni wiejski chłopak może ma słabą pamięć i prawie żadną erudycję, ale jest w nim potencjał na wspaniałego księdza. Wręcz świętego.


CHIARA CORBELLA PETRILLO

Czytaj także:
Chiara Corbella Petrillo. Kiedy dowiedziała się, że umiera, poszła z mężem na spacer [Wszyscy Świetni]

Jan Vianney: skazany na porażkę

Przełożeni widzieli to chyba inaczej, bo wysłali Jana do jednej z najgorszych parafii. Takiej, na którą szkoda było „marnować” kogoś z potencjałem. Na dwustu mieszkańców były tam cztery karczmy, w tym dwie tuż przy kościele. Współcześnie zresztą pewnie i kościół wkrótce zostałby sprzedany i zostałby knajpą, bo na mszę chodziło w porywach do sześciu osób. Do spowiedzi prawie nikt, a jeśli już ktoś się pojawiał, to był, mówiąc delikatnie, mało szczery.

Tamtejsi mieszkańcy słynęli z niewybrednego języka, skłonności do alkoholu, a po jego spożyciu do awantur oraz bójek kończących się czasem nawet śmiercią któregoś z uczestników. Zdrady małżeńskie, gwałty i nieślubne dzieci także należały do tamtejszej niechlubnej praktyki życia codziennego. O ludziach tych mawiano, że od zwierząt różni ich jedynie to, że zostali ochrzczeni.

Metodologia cudu

Ksiądz Jan trafił do Ars w 1818 r. W 1828 r. do parafialnego kościoła w Ars chodzili już co niedziela wszyscy mieszkańcy, zamknięto wszystkie karczmy w wiosce, a kolejne próby ich otwarcia na nowo kończyły się porażkami. Tamtejsze dziewczęta zaczęły słynąć ze skromności, a mężczyźni – z panowania nad gniewem. Jak proboszcz tego dokonał?

Po pierwsze, przestał mówić kazania z podręczników homiletyki i oparte o uznane schematy. Zaczął sięgać po przykłady z życia jego owieczek, nie bał się na ambonie szczerego wzruszenia (zdarzało się, że przerywał kazanie z powodu łez lub urywał je nagle, a po chwili milczenia wskazywał na tabernakulum i mówił: „On tam jest”). Ludzie wyczuwali, że słowa płyną z głębi serca i doświadczenia duchowego kaznodziei.

Po drugie, nie bał się mówić ostro i wprost o grzechach oraz tym, że mają one swoje konsekwencje. Piekło, ryzyko potępienia nie były dla niego tematem tabu. Wskazywał także na Boże miłosierdzie, jednak nie wahał się mówić o mrocznej stronie świata duchowego. Miał wątpliwą przyjemność jej doświadczać, w końcu wysłuchiwał nocami, jak szatan drwi z niego, nazywając „zjadaczem zgniłych kartofli” i szydząc, że tak bezwartościowemu człowiekowi udzielono święceń.


ŚWIĘTY ANTONI PADEWSKI

Czytaj także:
Pierwsze na świecie miejsce objawień św. Antoniego. Tak, jest w Polsce

Po trzecie wreszcie, i moim zdaniem najważniejsze, czynił to, czego nauczał. Kazał pościć, ale sam prześcigał swoich parafian w postach. Kazał zachowywać czystość mowy i być łagodnym, ale sam nigdy nie przeklinał ani nadaremnie nie używał imienia „Jezus”, a unosił się pasją jedynie na ambonie.

Nawet w konfesjonale nie był ostry w słowach wobec penitentów. Kiedyś jeden z nich po tym, jak wyznał swoje ciężkie grzechy, zobaczył, że spowiednik płacze. Kiedy zapytał ks. Jana, skąd te łzy, usłyszał: „Płaczę, bo ty nie płaczesz”.

Kazał przychodzić regularnie na mszę, ale ci, którzy przychodzili, widzieli, że kapłan sprawuje liturgię całym sobą; jest zanurzony w tajemnicach, które dokonują się za jego sprawą. Zresztą właśnie z tego powodu do końca życia ks. Vianney był kuszony do rozpaczy – świadomość tego, jak wielkie rzeczy dzieją się przez jego ręce, była dla niego nie do pogodzenia z tym, co wiedział o swojej słabości i grzeszności.

Miłość rodzi miłość

Kilka razy, pod wpływem wspomnianej pokusy, próbował uciec z parafii. Ostatni raz na trzy lata przed śmiercią. Wzrusza mnie głęboko to, że jego parafianie zabiegli mu drogę ze łzami w oczach pytając, czy zrobili coś nie tak, czy może go obrazili albo skrzywdzili, skoro chce od nich odejść.  Obiecywali, że zrobią wszystko, byle pozostał.

Nic już nie zostało po pierwszych konfliktach i groźbach pod adresem proboszcza. Kiedy umierał w upalne lato 1859 r., wokół plebanii rozwiesili mokre płótna, by choć trochę ochłodzić powietrze i tak przynieść mu ulgę. Odszedł od nich 4 sierpnia, by nadal czuwać nad nimi, teraz już z nieba.


KOLEJKA DO KOŚCIOŁA

Czytaj także:
Ksiądz stanął w kolejce do spowiedzi i doświadczył rzeczywistości z drugiej strony kratki

Tags:
FrancjaświęciWszyscy Świetni – Wszyscy Święci. Codziennie
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
1
ŚMIERĆ
Dorota Mazur
Ksiądz, który przeżył śmierć kliniczną: przejście do wieczności j...
2
Fabio Marchese Ragona
O tym, jak sutanna Jana Pawła II zrobiła się całkiem czarna. Opow...
3
Joanna Operacz
Jak pięknie umierać? Nauczy was 6-latek chory na raka
4
KOLĘDA
Jarosław Kumor
Szczęść Boże, czy mogę zapalić? Kolęda z humorem: 8 zabawnych syt...
5
Ksiądz modli się przy ołtarzu
Sergio Argüello Vences
Jezus mnie skarcił, gdy odprawiałem mszę świętą
6
PRIEST WHITE COLLAR
Redakcja
Ksiądz poszedł do spowiedzi, a potem znaleziono go martwego. Pros...
7
BIBLE GLASSES
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [21 stycznia]
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail