Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
piątek 22/10/2021 |
Św. Jana Pawła II
Aleteia logo
home iconStyl życia
line break icon

„Boże, jak ja z nim wytrzymam…?”. Może to też twoja historia?

WIERNOŚĆ MAŁŻEŃSKA

Shutterstock

Małgorzata Dąbrowska - 29.08.18

Czy wystarczy nam sił i wytrwałości, by wspierać tych, którzy upadają i tracą wiarę w sens wierności małżeńskiej? Czy będziemy pierwszymi, którzy podejmą modlitwę i post w intencji ratowania małżeństwa naszych znajomych i przyjaciół?

Joasia bardzo pragnęła, aby jej rodzina była szczęśliwa. Od zawsze chciała mieć wspaniałego męża, dzieci i pragnęła być cudowną żoną. Taka żona to przecież skarb: piękna, uśmiechnięta, zawsze zadbana, dobrze zorganizowana, towarzyska, Boża.

I na początku wszystko szło w dobrym kierunku. Znalazła wspaniałego mężczyznę, wyszła za niego za mąż, urodziły się dzieci. Z zewnątrz wszystko wyglądało idealnie. Jednak po paru latach małżeństwa okazało się, że te plany i wyobrażenia nijak nie przystają do rzeczywistości. Że ukochany mąż zupełnie inaczej wyobraża sobie życie rodzinne niż ona, że owszem dzieci, dom, ale jednak jeszcze ważniejsi są klienci i praca.

Kiedy praca staje się priorytetem…

Zupełnie nie mogła zrozumieć, dlaczego tak jest, przecież mówił, że zależy mu na rodzinie.

Wielokrotnie próbowała na różne sposoby zmienić tę przygnębiającą sytuację. Najpierw rozpoczęła szturm do nieba i starała się dopatrywać owoców tej modlitwy. Nawet czasami wydawało się, że zdarzają się dobre dni, ale uświadomiła sobie szybko, że są te dni tylko wtedy, gdy nie wymaga, nie mówi prawdy, czyli gdy się „nie czepia”.

Potem było już coraz gorzej. Mąż wyjeżdżał na coraz dłuższe wyjazdy, a kiedy był w domu to godzinami siedział przed komputerem albo spał. Nie chciał rozmawiać, a pytany, czy nie widzi, jak wygląda teraz ich życie odpowiadał, że jest zmęczony i musi w domu odpocząć. Co gorsze, z finansami też nie było dobrze. Ciągle nie miał pieniędzy na rodzinę i dom.




Czytaj także:
Przeżywamy małżeński kryzys. I mówimy: nie wstydźcie się prosić o pomoc!

Jest źle? Popracuje nad sobą!

Pomyślała wtedy, że może trzeba jednak inaczej. Rozpoczęła pracę nad sobą. Bardzo pomagały jej w tym książki, szkolenia, a nawet środowisko zawodowe, w którym była.

Starała się lepiej komunikować, bardziej słuchać, więcej zadawać pytań. Nie mogła zrozumieć, dlaczego mimo to było gorzej i gorzej.

Z mężem przestali prawie całkowicie ze sobą rozmawiać, spędzać czas, planować. W końcu mąż Asi – Jacek przestał również zabiegać o czas spędzany z dziećmi, właściwie wcale mu na tym nie zależało.

Pamięta, jak pewnego dnia, kiedy byli razem na imprezie, a po której zwróciła mu uwagę, że za dużo wypił, wykrzyczał jej, że tylko się czepia, a tylko jego klienci go szanują.

Nie mogła zrozumieć, jak to jest możliwe, że dwoje zakochanych w sobie ludzi może tak bardzo się od siebie odsunąć. Może przestać rozmawiać, być i żyć ze sobą.


Pokłócona para na kanapie

Czytaj także:
Kryzys w małżeństwie? Możesz go przezwyciężyć!

Długo nie chciała się przyznać nawet przed sobą, że mają poważny kryzys. Trochę zaczęła skarżyć się swojej mamie. Mama Joasi obiecała modlitwę i poradziła, aby częściej ustępowała i zachowała spokój w domu. Joasia starała się więc wprowadzić więcej spokoju w domu. Wydawało jej się, że może będzie nawet lepiej jak przestanie prosić o zrobienie różnych rzeczy w domu, tym bardziej, że czuła się wtedy upokorzona, tak że wolała wiele spraw załatwić sama, łącznie z wydatkami i płaceniem wszystkich rachunków.

Mimo że jak się jej wydawało, daje z siebie wszystko, niestety nie było lepiej, ale gorzej i gorzej.

Czuła się samotna, opuszczona. Kiedy wreszcie dowiedziała się, że jest oszukiwana i zdradzana, miała już wszystkiego dość. Cały jej świat się zawalił.

Co robić, kiedy małżeństwo się sypie?

Kiedy wreszcie zaczęła mówić o wielkim kryzysie w swoim małżeństwie, usłyszała od znajomych i przyjaciół, że przecież takie rzeczy się dzieją. Żeby się nie przejmowała, bo przecież jest jeszcze młoda i ładna, to na pewno sobie kogoś znajdzie.

I nagle zobaczyła, że tyle ludzi żyje w nowych związkach, że tak łatwo im to przychodzi.

Nie mogła uwierzyć, że mówią to do niej ludzie wierzący, zaangażowani w życie Kościoła; że żyją tak ludzie „niby” wierzący. Zadawała sobie pytanie, a co ona ma zrobić? Gdzie szukać pomocy?

Pomyślała, że pojedzie na rekolekcje. Zaczęła szukać w różnych ośrodkach rekolekcyjnych, ale pierwsze, co znalazła to rekolekcje dla par niesakramentalnych…

Co stało się z naszą wiarą?

Co stało się z naszym zaufaniem do Pana Boga?

Dlaczego tak łatwo uwierzyliśmy, że to, co proponuje świecki świat jest dobre dla ludzi wierzących?

Co się z nami „wierzącymi” stało, że nie myślimy o ratowaniu małżeństwa, rodziny, a pierwsza i naturalna myśl to separacja i rozwód?

Przecież Pan Jezus powiedział: Co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela.

Czy wystarczy nam sił i wytrwałości, by wspierać tych, którzy upadają i tracą wiarę w sens wierności małżeńskiej? Czy będziemy pierwszymi, którzy podejmą modlitwę i post w intencji ratowania małżeństwa naszych znajomych i przyjaciół?

Bo walka o małżeństwo może trwać, tak jak jego rozpad, latami. Obyśmy podjęli ten trud do końca i nigdy nie zwątpili w prawdę słów Chrystusa: „Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie, kołaczcie, a otworzą wam” (Mt 7,7).

„Lecz, kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony” (Mt 10,22).


KŁÓTNIA MAŁŻEŃSKA

Czytaj także:
Jak rozwiązywać małżeńskie konflikty? Skrzynka z 8 sprawdzonymi narzędziami

Tags:
kryzysmałżeństworozwód
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
Łukasz Kobeszko
Na swoje wesele zaprosili… 160 ubogich! „Było tak, jak marzyliśmy...
2
WEB2-MAYLINE-MIRACLE-EMMANUEL TRAN
Agnès Pinard Legry
„Trzymałem ją i poczułem, kiedy serce przestało bić”. Uzdrowienie...
3
Karol Wojteczek
„Dziękuję temu dziecku za lekcję, jakiej nam udzieliło”. Chłopiec...
4
MARIANNA POPIEŁUSZKO
Agnieszka Huf
Marianna. Matka, która wychowała świętego
5
SNOWFLAKE
Joanna Operacz
Pokolenie płatków śniegu. Każdy jest wyjątkowy, wszyscy (zbyt) de...
6
KOMUNIA NA RĘKĘ
Michał Lubowicki
Spór o Komunię św. na rękę: to coś o wiele poważniejszego niż tyl...
7
JERZY POPIEŁUSZKO
Agnieszka Bugała
Ks. Popiełuszko: „Ale wiesz, że nie mogę udzielić ci rozgrzeszeni...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail