Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Sport, który pomaga ćwiczyć chłopakom charakter i dodaje wiatru w „Żagle”

GRA W PIŁKĘ
Shutterstock
Udostępnij

Sport niesie w sobie genialną energię. Radość, możliwość sprawdzenia samego siebie, rywalizacja i współpraca z kolegami. To wszystko sprawia, że młodzi ludzie chcą grać w piłkę nożną, koszykówkę, pływać czy przebiec 10 kilometrów w Biegu Niepodległości. Istnieją takie miejsca na mapie Polski, gdzie sport wykorzystuje się do kształtowania charakteru.

Uczniowski Klub Sportowy Żagle to prawdziwa szkoła życia. Powstał w 2011 roku i działa w ścisłej współpracy ze Szkołą Żagle, która jest jedną z placówek Stowarzyszenia Sternik. „Naszym głównym celem jest realizowanie idei wychowania poprzez sport. Oczywiście, chcemy dać chłopcom fantastyczną przygodę, a także budować odpowiednie nawyki, które będą im towarzyszyć przez całe życie” – mówi Kamil Wołoszka, prezes UKS Żagle.

 

Kształtowanie charakteru poprzez sport

Podczas regularnych zajęć bardzo ważną rolę w klubie odkrywa program wychowawczy. W każdym miesiącu dzieci pracują nad konkretną cnotą. „Cnotą września jest porządek. Na treningach dbamy o to, aby każda rzecz miała swoje miejsce. W specjalnie wyznaczonej przez pachołki strefie sprzętu ma znaleźć się każda butelka wody, bluza czy inne rzeczy. Nasi młodzi sportowcy z uśmiechem pomagają również zbierać sprzęt i układać go w magazynku tak, aby był przygotowany na następne zajęcia” – mówi Tomasz Tryk, trener piłki nożnej.

Według Piotra Rydzika wysiłek fizyczny sam w sobie jest czymś dobrym. To po prostu dobrze spędzony czas. To szczególnie ważne w czasie powszechnego nałogu przywiązania młodego pokolenia do komputera i telefonu.

„Uprawianie sportu to bardzo dobra lekcja odpowiedzialności. W przypadku piłki nożnej każdy zawodnik na boisku ma swoją rolę i zadania. Na przykład obrońca przede wszystkim chroni własną bramkę, ale i rozpoczyna akcje ofensywne. I warto, żeby robił to dobrze. Nie tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla drużyny. Chciałbym, żeby moi synowie poprzez przygodę ze sportem nabierali wiary w siebie i uczyli się systematyczności, bo przecież nie zawsze się chce, ale warto walczyć. I ta waleczność będzie dla nich czymś naturalnym na różnych polach” – mówi tata Grześka i Stasia, którzy trenują w UKS Żagle piłkę nożną.

„Uwielbiam grać w piłkę z kolegami. Najbardziej lubię mecze i rywalizację z innymi drużynami. Choć jak przegrywamy, to jest mi trochę smutno” – mówi Grześ Rydzik. Doświadczanie przyjemnych i trudniejszych emocji to doskonała okazja do rozmowy i pogłębiania więzi z dzieckiem. „Dzięki piłce nożnej mamy kolejny, wspólny temat do rozmów. Dzielimy pasję, która nas zbliża” – mówi Piotr Rydzik.

 

Trener to nauczyciel i wychowawca

Nad przebiegiem zajęć zawsze czuwa trener. Oprócz odpowiedniej wiedzy merytorycznej warto, aby posiadał wysoki poziom kultury osobistej i dawał odpowiedni przykład dla wychowanków. „Trenerzy to jeden z fundamentów UKS Żagle. Nauczyciel powinien być wzorem” – mówi Hubert Dziuba, trener koszykówki i członek zarządu UKS Żagle.

To bardzo ważne, ponieważ wielu młodych chłopców patrząc na Roberta Lewandowskiego marzy o karierze zawodowego sportowca. Dlatego trenerzy mają bardzo duży autorytet. Zawodnicy w wielu klubach nierzadko bardziej słuchają trenera, niż własnych rodziców, bo to właśnie on może pomóc w osiągnięciu sukcesu i spełnieniu marzeń. Możliwość wpływania na życie młodych osób to wielka odpowiedzialność.

„Klub sportowy jest uzupełnieniem, poza środowiskiem domowym i szkołą, naszych starań o wychowanie chłopaków w systemie wartości chrześcijańskich, które nam rodzicom są najbliższe. Ważne jest zaufanie do zarządzających klubem i trenerów tam pracujących. Posyłając chłopaków zarówno na codzienne treningi, jak i letnie obozy widzimy i odczuwamy starania trenerów, którzy dbają o indywidualny rozwój każdego chłopaka i wspólnie uczestniczą  w zwycięstwach i przeprowadzają ich przez czasami gorzkie, niezwykle cenne do kształtowania charakterów porażki” – mówi Leszek Średziński, tata Franka i Stasia.

Franek trenuje piłkę nożną ponad 4 lata. „Na treningach jest fajna atmosfera. Mam super kumpli, na których mogę liczyć także poza boiskiem. I jeszcze mamy najlepszego trenera, super motywuje i jest na 100% lepszy od Zidane’a”. Podobnego zdania jest jego młodszy brat.

„Mój trener jest bardzo śmieszny, lubi żartować. Zawsze wspiera nas na boisku. Jest najlepszy na świecie” – mówi Staś.

 

Sport, który buduje

Papież Franciszek w liście o chrześcijańskiej perspektywie sportu i osoby ludzkiej z 1 czerwca 2018 roku zwrócił uwagę na wiele dobra, które może przynieść sport. „Uprawianie sportu pomaga nam dawać z siebie to, co najlepsze, odkrywać bez lęku nasze ograniczenia i walczyć o to, by być lepszymi każdego dnia” – napisał papież.

To, co? Zakładasz sportowe buty i ruszasz z kanapy?

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail