Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
sobota 28/11/2020 |
Św. Stefana Młodszego
home iconStyl życia
line break icon

Spacery po cmentarzu i mój Dzień Wspomnień Rodzinnych - lubię 1 listopada!

SPACER NA CMENTARZU

Jan Graczyński/EAST NEWS

Maja Moller - 01.11.18

To czas, w którym mogę podzielić się tym, co ważne z moimi dziećmi. To chwile zadumy, opowieści o przeszłości i zapalane w kolejnych miejscach znicze. Zapał i przejęcie, jakie widzę w dziecięcych oczach, gdy opowiadam o odwadze ludzi walczących za wolność, której sami nie doświadczyli, a dzięki której my możemy cieszyć się spokojem codzienności.

Radosne świętowanie

Święto Zmarłych – ta nazwa pojawia się wszędzie, od stacji telewizyjnych po warzywniak, w którym robię zakupy. Wprawdzie przedstawiciele Kościoła co roku przypominają i powtarzają, że to dzień Wszystkich Świętych, czyli wspomnienie wszystkich osób zbawionych, mam jednak wrażenie, że te komentarze nie docierają poza kościelne mury.

Może dlatego, że dużo chętniej słuchamy dyskusji o Halloween? A może dlatego, że w samym Kościele zdarzają się niespójności? Pierwszego listopada słyszę najpierw płomienne kazanie na temat radości zbawionych w Niebie. Potem pojawiam się na cmentarzu i już z daleka słyszę procesję i donośne: „Dooooobry Jezu, a nasz Paaaanie, daj im wieczne spoczywanie”. Z radosnym świętowaniem kojarzy się to raczej słabo…

Może właśnie dlatego przez długi czas czułam, że nie lubię tego wszystkiego: zatłoczonych ulic przy cmentarzu, tłumów i hałasu zagłuszającego to, co najważniejsze. I może dlatego uparcie szukałam własnego sposobu na przeżywanie tego dnia.

Dzień rodzinnych wspomnień

Dla mnie pierwszy listopada to nie „święto zmarłych”. To również nie tylko dzień Wszystkich Świętych. To również Dzień Wspomnień Rodzinnych. Dzień pamięci o bliskich, którzy też byli niekiedy święci w swoich wyborach, a jednocześnie bardzo ludzcy w codziennych zmaganiach. I dzień, w którym moje dzieci mają szansę uczyć się tego, czego nie nauczy ani katecheta, ani żaden z nauczycieli.

Bardzo lubię wejherowski stary cmentarz, istniejący od połowy XIX wieku. Od wielu lat nie odbywają się tu już pogrzeby i nawet 1 listopada alejkami spaceruje tylko garstka osób. Zaraz za bramą wejściową znajduje się grób mojego prapradziadka. Jest niewielki i pewnie na nikim nie robi większego wrażenia. Dla mnie jest jednak niezwykle ważny. To dowód na to, że tu są moje korzenie. Mimo wielu przeprowadzek i zmian w moim życiu, mam to miasto, jego ulice i historię. Miejsce, które w pewnym sensie pozostaje niezmienne i jest dowodem na to, że jestem stąd. Dosłownie z dziada pradziada.

Podróż w czasie

Czas spędzony na starym cmentarzu jest dla mnie w pewnym sensie małą podróżą w czasie. Otaczają mnie historie ludzkich miłości i dramatów sprzed lat. Ukochane żony i matki, opłakiwane przez nieutuloną w żalu rodzinę. Dzielni młodzi mężczyźni, prawie chłopcy, którzy oddali życie w walce o wolność w 1939 roku. Więźniowie obozu koncentracyjnego Stutthoff, których pamięć czcimy w szczególny sposób, bo byli wśród nich również członkowie naszej rodziny. To część historii miasta i część mojego życia.

1 listopada to dzień, w którym mogę sobie o tym przypomnieć. To również czas, w którym mogę podzielić się tym co ważne z moimi dziećmi. To chwile zadumy, opowieści o przeszłości i zapalane w kolejnych miejscach znicze. Zapał i przejęcie, jakie widzę w dziecięcych oczach, gdy opowiadam o odwadze ludzi walczących za wolność, której sami nie doświadczyli, a dzięki której my możemy cieszyć się spokojem codzienności. I historie rodzinne – ich niesamowite piękno i urok.

Wspomnienia Dziadków, stare zdjęcia, anegdoty, które nie nudzą się, mimo że opowiadane są po raz kolejny. Przywoływane słowa i obrazy nie mają w sobie nic ze „święta zmarłych”. Wręcz przeciwnie – w jakimś sensie ożywiają tych, którzy odeszli.

To coś niesamowicie cennego, co jednocześnie bardzo łatwo przeoczyć. Tak często tracimy energię na dyskusję o Halloween, dyni i tym, że „Holy wins” (jakby to, że ŚWIĘTY wygrywa, nie było oczywiste dla wierzącego katolika). I żeby było jasne – sama wcale nie należę do osób, które będą bronić świętowania Halloween. Nie tylko dlatego, że plastikowe pająki, nietoperze i równie stylowe dodatki za 4,99 zł w promocji kłócą się z moim poczuciem estetyki. Przede wszystkim dlatego, że ten hałas i brzydota odciągają moją uwagę od czegoś, co jest dużo ważniejsze.

Stać nas przecież na coś więcej. Stać nas nie tylko na wykrzykiwanie, co katolik powinien, a czego nie powinien robić na przełomie października i listopada. Stać nas nie tylko na walkę z fanami halloweenowych zabaw, ale na zagłębienie się w piękno i dziedzictwo naszych rodzin. Stać nas na prawdziwe świętowanie – na radość z Nieba pełnego świętych i ziemi pełnej śladów inspirujących ludzi. Również tych, którzy chodzili po tych samych ścieżkach, co my. Dalekich przez upływ lat, ale wciąż bliskich przez wspomnienia i miłość, jaką nosimy w sercu.


CMENTARZ CENTRALNY, SZCZECIN

Czytaj także:
Największa nekropolia w Polsce? I miejsce na randkę. Zobacz ten cmentarz!


ROZŚWIETLONY CMENTARZ NOCĄ

Czytaj także:
Polskie cmentarze to ewenement na skalę światową [zdjęcia]




Czytaj także:
15 niezwykłych cmentarzy na świecie [zdjęcia]

Tags:
cmentarzrodzinawspomnieniaWszystkich Świętych
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
WIGILIA W PANDEMII
Katolicka Agencja Informacyjna
Rząd: święta na nie więcej niż 5 osób. Jest p...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Stojan Adašević
Anna Gębalska-Berekets
Wykonywał nawet 35 aborcji dziennie. I wtedy ...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [26 listopa...
Redakcja
Modlitwa dla ciebie na dziś [24 listopada]
BIBLE
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [25 listopa...
JAN ZIEJA
Wydawnictwo ZNAK
Zabijali i przychodzili do niego do spowiedzi...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail