Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

2019 bez Aletei? Z Tobą damy radę!      WESPRZYJ NAS

Aleteia

Jemen cierpi z powodu wojny. Katastrofa humanitarna jest realna

KONFLIKT W JEMENIE
ESSA AHMED / AFP
Udostępnij

Jemen stał się dzisiaj „piekłem na ziemi” dla wielu dzieci. Statystycznie, co dziesięć minut umiera jedno z nich i to z powodu chorób, którym można by w łatwy sposób zapobiec.

Prawie dwa miliony dzieci cierpią z powodu ostrego niedożywienia. 400 tysięcy znajduje się na granicy życia. Każdego roku 30 tys. dzieci w wieku do 5 lat umiera z powodu chorób, których przyczyną jest złe lub niedostateczne odżywianie.

Od 2011 r. Jemen pogrążony jest w wojnie, która dawno przestała mieć charakter wyłącznie wojny domowej. Trzy lata temu konflikt przybrał na sile. Wspierani przez Iran szyici z ruchu Huti walczą z rządem sunnickim, którego wspiera koalicja państw z Arabią Saudyjską na czele. Tę z kolei wspomagają państwa Europy Zachodniej oraz Stany Zjednoczone.

Jemen stoi obecnie przed realnym zagrożeniem katastrofą humanitarną spowodowaną wojną. Mieszkańcy kraju przymierają głodem. Zagrożonych jest połowa Jemeńczyków, czyli około 14 mln osób. Z powodu regularnej wojny blokowane są porty i lotniska. Dwa miliony ludzi musiało opuścić swoje domy lub utraciło je z powodu licznych bombardowań.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail
2019 bez Aleteia.pl? Nie musi tak być!

Wierzę, że Aleteia.pl stała się dla Ciebie ważnym miejscem w Internecie i że nie wyobrażasz sobie, by nagle miała zniknąć. Niestety, w 2019 roku możemy liczyć na zdecydowanie mniejsze wsparcie ze strony zagranicznych katolickich sponsorów i inwestorów. Ta sytuacja sprawiła, że istnienie Aleteia.pl – która, paradoksalnie, rozwija się z sukcesami – stanęło pod znakiem zapytania. Bardzo potrzebujemy Twojej pomocy, bo bez niej nie damy rady kontynuować naszej misji ewangelizacyjnej.

Z Tobą damy radę!