Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Randki – kiedy warto dać drugą szansę?

RANDKI, KIEDY DAĆ DRUGĄ SZANSĘ
Pablo Merchán Montes/Unsplash | CC0
Udostępnij

Nie mówię tu o sytuacjach, w których mężczyzna zachował się chamsko, wulgarnie, nieprzyzwoicie lub czułaś się przy nim jakoś zagrożona. Jednak jeżeli chłopak po prostu zachowuje się nieporadnie, to nie skreślaj go od razu.

Jeżeli naprawdę chcesz spotkać mężczyznę, z którym stworzysz udane i trwałe małżeństwo, to te dwie strategie ci w tym pomogą.

O pierwszej z nich już pisałam. To strategia nie ograniczaj się do swojego typu. Chodzi w niej o to, żeby umawiać się z różnymi mężczyznami. Lub inaczej, dawać się zapraszać na randkę nawet wtedy, gdy ten konkretny chłopak nie jest do końca w twoim typie.

Drugą strategię można nazwać dawaj drugą szansę.

 

Druga szansa

Pierwsza randka to bardzo stresujący moment dla obu stron. Oboje jesteście podekscytowani, zaciekawieni, chcecie wypaść jak najlepiej i najczęściej boicie się też odrzucenia, głupiej wpadki czy ośmieszenia. Chyba każdy na randkę idzie z pewnymi oczekiwaniami, z jakimś nastawieniem. To wszystko powoduje, że po pierwszej randce możesz odczuwać rozczarowanie.

Rozczarowanie, bo on okazał się inny niż się spodziewałaś. Bo mówił lub robił rzeczy, które były dziwne albo po prostu inne niż jesteś przyzwyczajona. Albo dlatego, że się popisywał i poczułaś się niesłuchana lub zwyczajnie zażenowana.

Możesz pójść za tym rozczarowaniem i uciąć znajomość lub dać drugą szansę.

Zachęcam cię do tej drugiej strategii.

Mężczyźni bardzo chcą zaimponować kobietom, ale często nie wiedzą, jak to skutecznie zrobić. Dodatkowo większość z nich stresuje się na pierwszej randce. Efekt jest taki, że czasem zachowują się jak… (wstaw swoje ulubione określenie).

Kilka przykładów z życia wziętych.

Chłopak wiedział, że dziewczyna cały dzień siedzi w pracy. Uznał, że może być głodna, więc na randkę przyniósł jej kebab w foliówce.

Możesz być rozczarowana, że nie zaprosił cię do restauracji albo uznać, że był to jego pomysł na okazanie troski.

W odpowiedzi na pytanie o osiągnięcia, z których jest dumny, mężczyzna wymienił m.in. to, że nigdy nie używał grzebienia (ważna informacja – chłopak nosił krótko ostrzyżone włosy, ale nie był łysy).

Możesz uznać, że to stwierdzenie to porażka albo puścić je mimo uszu.

W czasie spaceru po Warszawie przechodząc przez pl. Konstytucji chłopak zaczął głośno komentować elementy architektury, dzieląc się swoimi spostrzeżeniami na temat stylu budownictwa w PRL-u (wygłaszał same banały, niestety robił to bardzo głośno).

Możesz poczuć się zażenowana i uciec lub wytrzymać, zmienić temat i sprawdzić, czy on się tak zachowuje za każdym razem, czy był to jednorazowy popis pod wpływem pierwszorandkowego stresu.

 

Zawsze masz dwa wyjścia

Możesz się na takie zachowania oburzać lub patrzeć na nie jako na przejaw stresu. Mężczyźni naprawdę się stresują, dlatego często zachowują się dziwnie na początku spotkania czy na pierwszej randce. Z reguły, jeżeli chłopak poczuje się bezpieczniej lub uwierzy, że ma szansę, czyli nie został skreślony na samym początku, to się uspokaja i pokazuje się bardziej takim, jakim jest naprawdę.

Warto dawać drugą szansę. Nie mówię tu o sytuacjach, w których mężczyzna zachował się chamsko, wulgarnie, nieprzyzwoicie lub czułaś się przy nim jakoś zagrożona. Jednak jeżeli chłopak po prostu zachowuje się nieporadnie, to nie skreślaj go od razu.

Tak naprawdę dając się zaprosić na drugą randkę tracisz jedno popołudnie. Gdy znów będzie dziwnie czy okropnie, to możesz wcześniej zakończyć spotkanie. Ale dając drugą szansę możesz odkryć, że ten chłopak, który na początku tak nieporadnie/ głupio/ irytująco/ żenująco się zachowywał, jest naprawdę fajnym gościem, którego warto bliżej poznać.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail