Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

18-letni Marcin wygrał włoski talent show. Mówią o nim „Paganini gitary”

MARCIN PATRZAŁEK
YouTube
Udostępnij

Trzy lata temu został zwycięzcą „Must Be the Music”. Teraz swoją grą na gitarze podbił serca tysięcy Włochów, którzy oglądali „Tu Si Que Vales”.

„Jestem bardzo szczęśliwy. Chciałbym powiedzieć coś więcej po włosku, ale nie umiem. Non posso!” – tłumaczył 18-letni Marcin Patrzałek po zwycięstwie we włoskim talent show „Tu Si Que Vales”. W nagrodę otrzymał 100 tys. euro.

Jak znalazł się we Włoszech? W konkursie wystartował za namową rodziców, którzy dobrze znają ten kraj. Mimo że – z czego się dziś śmieje – nie miał nawet pojęcia, kim są osoby zasiadające w jury.

Wspierała mnie cała moja rodzina, w tym brat Michał i tata na miejscu oraz mama, która nie mogła niestety przyjechać do Włoch. Ale oglądała na żywo cały program, trzymając za mnie kciuki i oczywiście płacząc, jak to mama… Oprócz rodziny muszę podkreślić ogromną wyrozumiałość moich nauczycieli. Chodzę do Szkoły Sióstr Nazaretanek w Kielcach, które bardzo mnie wspierają i kibicują mi. Są bardzo wyrozumiałe, jeżeli chodzi o moje nieobecności w szkole. Oczywiście wsparcie od znajomych również otrzymałem. Dziękuję im – mówił w rozmowie z Wirtualną Polską.

Na co młody muzyk przeznaczy wygraną?

Jestem w trzeciej klasie liceum i w maju 2019 roku zdaję maturę. Rozważam podjęcie studiów na prestiżowej uczelni Berklee Collage of Music w Bostonie. Studiowanie tam jest niezmiernie drogie, studia 5-letnie to wydatek grubo ponad milion złotych. Plus jeszcze trzeba się z czegoś utrzymać. Natomiast bardzo chcę wydać nową płytę, mam niezwykle dużo pomysłów w głowie. W tym różnych połączeń gitary z innymi gatunkami i instrumentami. Tylko trochę brak mi teraz na to czasu – dodawał na łamach wp.pl

Zobaczcie jego finałowy występ [2:30]:

 

Marcin Patrzałek – „Paganini gitary”

To jednak nie pierwszy raz, kiedy Marcin pojawił się na scenie muzycznego konkursu. Trzy lata temu mogliśmy go zobaczyć w 9. edycji programu „Must Be the Music”, którą zresztą wygrał. To właśnie wtedy przylgnęło do niego określenie „Paganini gitary”, nadane przez Korę.

 

Swoją przygodę z tym instrumentem zaczął – jak pisze na swojej stronie internetowej – właściwie przez przypadek. Tata zapisał go na kurs wakacyjny, by letnich miesięcy nie zmarnował w domu. Bakcyl został połknięty. Pod czujnym okiem pana Jerzego Pikora fascynował się muzyką coraz bardziej.

Dziś ma już na koncie pierwsze miejsce w międzynarodowym konkursie gitary klasycznej imienia Joaquin Rodrigo oraz płytę „HUSH”. Mimo to nie zyskał szczególnej popularności w Polsce i koncertuje głównie za granicą – w 2019 r. pojawi się na scenach w m.in. Norwegii, Włoszech, RPA, Niemczech, Francji czy na Malcie.

Furorę robi także w mediach społecznościowych. Jego wykonanie 5 Symfonii Beethovena na Facebooku obejrzało już ponad 13 milionów użytkowników!

Tags:
muzyka
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail