Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Czy Myszka Miki nosi szelki, czyli efekt Mandeli w praktyce

MYSZKA MIKI
Clayton Cardinalli/Unsplash | CC0
Udostępnij

Tysiące zabawek czy obrazków w internecie przedstawiają Myszkę Miki w szelkach. Tak pamięta tą postać masa ludzi i wszystko byłoby ok, gdyby nie to, że kreskówkowy Miki... nigdy ich nie miał.

Szelki Myszki Miki to tylko jeden z wielu przykładów tzw. efektu Mandeli, czyli zjawiska, gdy masa ludzi pamięta coś, co nigdy nie miało miejsca.

Po raz pierwszy efekt opisała w 2010 roku blogerka Fiona Broome, która odkryła pozornie oczywistą (w tamtym czasie) rzecz: że Nelson Mandela żyje. Broome przekonana była bowiem, że zmarł on w więzieniu blisko 30 lat wcześniej, i choć w międzyczasie Mandela zdążył być Prezydentem RPA i dostać pokojowego Nobla, szybko okazało się, że Broome w swym błędzie nie jest odosobniona. Postanowiła więc założyć stronę mandelaeffect.com, gdzie dzieliła się innymi przykładami „masowej niepamięci”.

Szybko okazało się, że jest ich cała masa.

 

„Luke, I’m uour father”, czyli efekt Mandeli

Przykładowo, wielu ludzi mocno dziwi się, gdy uświadamia sobie, że ogon Pikachu z Pokemonów jest całkowicie żółty i nie kończy się czarną plamką, „Flinstonowie” to tak naprawdę „FlinTstonowie”, a kreskówki z królikiem Bugsem tak naprawdę należały do serii Looney Tunes, nie zaś „Looney Toones”.

Wyjaśnienie efektu Mandeli utrudnia to, że podobne, błędne wspomnienia dotyczą też filmów oglądanych raczej przez osoby dorosłe. Przykładowo słynne zdanie Lorda Vadera z „Gwiezdnych Wojen”: „Luke, I’m your father!” tak naprawdę… nigdy nie padło. Choć cytat trafił na koszulki i inne pamiątki, a nawet posługiwał się nim aktor odgrywający tę rolę, to w filmie pada „No, I’m your father!”. Podobnie „szokujące” są odkrycia różnic w logotypach znanych marek, a nawet… położeniu różnych obiektów geograficznych.

 

Spisek

Efekt Mandeli stał się przedmiotem bardzo oryginalnej teorii spiskowej. Głosi ona, że podróżujemy między różnymi wymiarami rzeczywistości i zależnie od tego, w którym się znajdujemy, Myszka Miki nosi szelki bądź nie. Te międzywymiarowe podróże mają być możliwe na skutek działań Wielkiego Zderzacza Hadronów, eksperymentalnej maszyny położonej na granicy Francji i Szwajcarii. Miał on w wyniku swojego działania wytworzyć energię tak wielką, że otworzyła ona wrota do innej rzeczywistości. Szczerze powiedziawszy, taka „inna” to ona się nie wydaje, skoro różni się szelkami u myszy z filmu animowanego…

W porządku, ale jak w takim razie wyjaśnić, że tysiące ludzi myli pamięć, i to w dokładnie taki sam sposób?

Cóż, niedoskonałość ludzkiej pamięci już dawno została udowodniona przez psychologów. Na Wikipedii znajduje się cała lista błędów, jakie popełniamy przy zapamiętywaniu. Po drugie zaś musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, czy aby na pewno popełniamy błąd w naszej pamięci? Jak już wspomniałem, „efekt Mandeli” jest tym bardziej szokujący, że dotyczy wypowiedzi bądź sytuacji, które bardzo często utrwaliły się w kulturze. To z kolei mogło spowodować efekt kuli śnieżnej: im bardziej błędne kwestie przewijały się na koszulkach, memach czy były eksponowane w inny sposób, tym „lepiej” były zapamiętane, ale… w niepoprawny sposób.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail