Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
czwartek 15/04/2021 |
Świętych Anastazji i Bazylissy
home iconDuchowość
line break icon

Błogosławieni pesymiści? O co chodzi Jezusowi w tym „Błogosławieni, którzy się smucą”?

CHRISTIAN PERSECUTION

Alessandra Siragusa - Shutterstock

S. Małgorzata Borkowska OSB - 14.05.19

Nigdy nie brakowało dobrych i zatroskanych ludzi, którzy uważali, że aby zasłużyć na to Błogosławieństwo, należy całe życie przepoić smutkiem; jeśli akurat nie ma z czego się martwić, to człowiek cnotliwy jakiś powód sobie zawsze znajdzie…

Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni (Mt 5,4).

Wydaje się jednak, że w takim stawianiu sprawy jest coś sztucznego. I radość, i smutek pochodzą od Boga: chcieć się znieczulić na jedno z tych doznań (lub na oba) bliższe byłoby stoicyzmu niż chrześcijaństwa. A poza tym, co wtedy zrobić z innym wezwaniem Chrystusa, mianowicie: Cieszcie się i radujcie, że wasze imiona zapisane są w niebie (Mt 5,12)? Albo: Nie lękaj się, trzódko mała, bo spodobało się Ojcu waszemu dać wam Królestwo (Łk 12,32)? A Jezus sam rozradował się, gdy to mówił.


WOLNOŚĆ

Czytaj także:
„Albowiem do nich należy Królestwo niebieskie”. Wiesz, o jakie królestwo chodzi?

Może więc, żeby wszystko pogodzić, należałoby przede wszystkim zestawić powody do radości i powody do smutku.

Powód do radości główny jest ten, że Ojciec daje nam Królestwo, i tej radości nikt nam nie odbierze. Jest murowana i utwierdzona na wieki, a gdy wieki się skończą, będzie miała ostatnie słowo. Powód do smutku jest wtedy, kiedy tego Królestwa brać nie chcemy, ale to przecież nie takiego smutku dotyczy Chrystusowe błogosławieństwo.

Trzeba więc zejść na poziom spraw doczesnych i przypomnieć o tych cząstkowych, doczesnych radościach i smutkach, z których utkane jest nasze życie. Otóż te właśnie smutki, choćby nawet było ich więcej, choćby zdominowały życie ludzkie, będą miały koniec. To jest obietnica. Smutni nie dlatego więc są błogosławieni, że są smutni, ale dlatego, że zostaną pocieszeni. Jak przyjęli smutek, tak przyjmą i pociechę, może tym łatwiej przyjmą i tym głębiej docenią.

W praktyce dużo też na tym świecie zależy od usposobienia. Są ludzie, którym zawsze łatwiej jest znaleźć sobie przyczynę do smutku niż do radości, choćby długo musieli szukać, i są tacy, którzy najmniejszą nawet radość odnajdą w zwałach zmartwień, jakby mieli do tego specjalny magnes. Także i moda działa na ludzi i kształtuje ich postawy. Są społeczeństwa, w których szanujący się człowiek, a już przynajmniej biznesmen, musi być cały czas pogodny i udawać szczęśliwego, inaczej straci kredyt. I są społeczeństwa, w których szanujący się człowiek, a już przynajmniej intelektualista, musi być czarnowidzem, inaczej pogrzebią go na zawsze pod nagrobkiem z napisem „Łatwy optymizm” i nikt już z nim gadać nie zechce.

Niemniej nie widziałam jeszcze intelektualisty, który by swoje czarnowidztwo uprawiał dla zbawienia, albo podpierał je opłakiwaniem (jak to niektórzy pisarze ascetyczni zalecali) własnych grzechów. Jeżeli już, to raczej cudzych.

Tylko że Chrystus mówił do wszystkich ludzi, do wszystkich charakterów i usposobień. I nie powiedział „błogosławieni pesymiści”, a po prostu pocieszył tych wszystkich, którzy mają realne (nie sztuczne) powody do smutku, obietnicą, że te powody ustaną i zmienią się w jeszcze większe szczęście. Tym pewniej, że zaznawszy smutku na ziemi mogli łatwiej przenieść swoje nadzieje na Królestwo.

Fragment z książki „Jednego potrzeba. Refleksje biblijne”
Siostra Małgorzata Borkowska OSB urodziła się w 1939 r. Studiowała polonistykę i filozofię na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu oraz teologię na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Od 1964 jest benedyktynką w Żarnowcu. Autorka wielu prac historycznych, m.in. „Życie codzienne polskich klasztorów żeńskich w XVII i XVIII wieku”, „Czarna owca”, „Sześć prawd wiary oraz ich skutki”, „Oślica Balaama”, „Ryk Oślicy”, „Twarze Ojców Pustyni”, tłumaczka m.in. ojców monastycznych, felietonistka.


WZRASTANIE W DÓŁ

Czytaj także:
Nic tak nie wyzwala w życiu religijnym, jak te dwa słowa

Tags:
Jezusrozwój duchowy
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
KSIĄDZ W KONFESJONALE
Ks. Mateusz Szerszeń CSMA
„Nigdy więcej!”. Ksiądz mówi, czego nie lubi w konfesjonale, gdy ...
2
MARIA DULCISSIMA HOFFMANN
Anna Gębalska-Berekets
Oddała własne oczy chłopcu, który stracił wzrok i słuch. Helena H...
3
Redakcja
Kilkudniowy chłopiec porzucony na lotnisku. Odnalazł swoją rodzin...
4
Przemysław Radzyński
Co jest najważniejsze w Święcie Miłosierdzia?
5
ŚMIERĆ KLINICZNA
Katarzyna Szkarpetowska
Świadectwa ludzi, którzy umierali, ale wrócili. Ks. Wiktor opowia...
6
FAUSTYNA KOWALSKA
Michał Lubowicki
Pisma s. Faustyny Watykan ocenił jako niezgodne z wiarą. Dlaczego...
7
GAVIN MABES AND CARTER
Cerith Gardiner
Jak mały gest dobroci zmienił urodziny autystycznego chłopca
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail