Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

„Mama” – najpiękniejsze słowo świata

MATKA
Yuganov Konstantin | Shutterstock
Udostępnij

Słowo „mama” bywa wieloznaczne… Czasami wystarczy powiedzieć „mamo”, i ona już wie; bo to „mamo” czasami znaczy: „wybacz mi”, czasami: „miałaś rację”, czasami: „przytul mnie”, czasami: „jestem ci taki wdzięczny”, czasami: „narozrabiałem”. Jej wystarczy „mamo”.

Dawno, dawno temu, czyli trochę etymologii

Łatwo zauważyć, że wyrazy oznaczające matkę brzmią podobnie w wielu językach (na przykład angielskie mother, niemieckie mutter). To nie zbieg okoliczności. Każdy z tych języków prawdopodobnie ma swoje źródło w tzw. prajęzyku, wywodzącym się ze wspólnoty praindoeuropejskiej.

Zauważamy, że wszystkie te słowa łączy głoska „m”. Jest to jeden z najprostszych dźwięków wymawianych na początku rozwoju mowy dziecka. Co ciekawe, niektórzy badacze przypuszczają, że jest on nie tylko łatwy do wymówienia dla malucha, lecz także jest ściśle związany ze ssaniem, podczas którego dzieci podobny dźwięk wydają.

Słowo „matka” ma również powiązania z wyrazem „maciora” – choć dziś słowo jest używane wyłącznie w stosunku do zwierzęcia, do XV wieku wyraz ten funkcjonował właśnie w znaczeniu „matka”, a więc ‘każda kobieta, która urodziła’ i miał neutralny wydźwięk. Podobnie ze słowem „macierz”, kojarzonym dziś często z matematyką; on również oznaczał matkę – zobaczmy, że mamy na przykład „urlop macierzyński” od tegoż wyrazu właśnie.

 

Mama czy matka?

Mimo że w słownikach języka polskiego znajdziemy wyłącznie hasło „matka”, a nie „mama”, czujemy pewien dysonans między tymi dwoma słowami. Dziś raczej mówiąc o swojej mamie „moja matka”, słyszymy tam dystans, a nawet coś przykrego, jak brak szacunku. Wyraz „matka” traktujemy raczej jako formę oficjalną, na przykład spotykaną w rubrykach urzędniczych i różnych formularzach (np. nazwisko panieńskie matki).

Ciekawe, że Maryję nazywa się zwykle Matką – mówimy Matka Boża, Matka Boska Częstochowska i tak dalej. W tych zwrotach z kolei czujemy, że „matka” oznacza poważanie wobec osoby Maryi. Zdarza się, że powiemy o Niej „Mama”, ale wyłącznie w kontekście naszej osobistej relacji z Nią (podobnie Boga Ojca nazywamy „Tatą”, kiedy chcemy podkreślić Jego bliskość). Także nasza mama zazwyczaj jest „mamą”.

 

Mamo, maaamo!

Prawie każda kobieta chciałaby usłyszeć od kogoś „mama”. Kiedy mijają lata, często ten zwrot zaciera się w codzienności macierzyństwa, kojarzy się z setnym tego dnia nawoływaniem nas, że czasami w zmęczeniu ma się ochotę powiedzieć tylko „co znowu?”.

A jednak to wołanie stale przypomina nam, że jesteśmy potrzebne. Jesteśmy jedyne, wyjątkowe. Bo do nikogo więcej nasze dziecko tak nie zawoła. A jeśliby się tak stało, to byłoby bolesne, prawda? To wołanie daje mu poczucie bezpieczeństwa. Jeśli kobieta została obdarowana kimś, kto mówi do niej „mamo”, jest pobłogosławiona.

Żydowskie przysłowie mówi: matka doskonale rozumie to, czego dziecko jej nie powiedziało. Słowo „mama” bywa wieloznaczne… Czasami wystarczy powiedzieć „mamo”, i ona już wie; bo to „mamo” czasami znaczy: „wybacz mi”, czasami: „miałaś rację”, czasami: „przytul mnie”, czasami: „jestem ci taki wdzięczny”, czasami: „narozrabiałem”. Jej wystarczy „mamo”.

 

Coś więcej niż tylko słowo

Słowa mają wielką moc. Niektóre szczególną. To prawda, że wiele zależy także od skojarzeń z tym, co dany wyraz oznacza. Dla kogoś może być zupełnie neutralny, dla kogoś innego odsyłający do osobistych wspomnień.

Jednak wydaje się, że słowo „mama” dla każdego z nas coś znaczy, coś szczególnego. Niezależnie od tego, jaka jest nasza relacja z mamą, czy mama była przy nas, czy jej brakowało, czy może odeszła zbyt wcześnie… Słowo to otwiera w sercu każdego z nas jakąś wyjątkową, głęboką przestrzeń. Mieć do kogo wołać „mamo” to łaska, przywilej, ogromne szczęście każdego dziecka i każdego człowieka.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail