Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

„Gdybym miał odejść…” – młody dominikanin zapisał te słowa, a następnego dnia zmarł

ANTONI MARCZEWSKI OP
CEN/EAST NEWS
Udostępnij

Brat Antoni Marczewski OP zmarł 11 lipca 2016 r. w wieku 30 lat. Był cenionym obserwatorem warszawskich ptaków.

Gwałtowne burze jak co roku w lipcu przechodziły przez Polskę także trzy lata temu. Brat Antoni spędzał wakacje ze swoją rodziną na Mazurach. Pojechał na mszę świętą na rowerze i już z niej nie wrócił. Zmarł z powodu porażenia piorunem.

Miał dwójkę młodszego rodzeństwa – siostrę i brata. W reportażu Polskiego Radia pt. „Piorunem do nieba” siostra wspomina Antoniego jako bardzo mądrego, biegłego w wielu dziedzinach chłopaka. Jak mówi – czasem biła się w jego obronie, kiedy w szkole uczniowie dokuczali mu z powodu świetnych wyników w nauce. Umiał rozmawiać o sporcie, polityce, teatrze, ale jego erudycja najpełniej przejawiała się w dziedzinie ornitologii.

Bardzo życzliwy i ciepły człowiek, pasjonat. Potrafił naśladować głosy ptaków, znał ich łacińskie nazwy – tak opisywali go znajomi. Na koncie na Twitterze przedstawił się: „Dominikanin, brat student, biolog środowiskowy z wykształcenia i zamiłowania. Zainteresowany zwłaszcza ochroną przyrody z perspektywy chrześcijańskiej”.

Z relacji bliskich wiemy, że brat Antoni umiejętnie łączył zaangażowanie i skupienie w swoich pasjach. Miał doskonałe predyspozycje do podejmowania pracy naukowej. Nie tracił czasu. Pozostawił dziennik, w którym ostatni wpis umieścił dzień przed śmiercią:

10.07.2016 Ponownie wraca do mnie refleksja nad moim życiem, które jawi mi się jako spełnione i dobrze przeżyte. Gdybym miał odejść… to chciałbym odejść w stanie łaski uświęcającej, pogodzony ze wszystkimi, z którymi się poróżniłem.

Antoni Marczewski ukończył studia magisterskie na Wydziale Biologii Uniwersytetu Gdańskiego oraz licencjackie na Wydziale Rolnictwa i Biologii Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. Przyjął habit dominikański 16.08.2014 r. Rok później złożył pierwsze śluby zakonne.

Zmarł 11 lipca 2016 r. w wieku 30 lat. Był cenionym obserwatorem warszawskich ptaków, co podkreślono symbolicznie prośbą rodziny, aby podczas pogrzebu przeznaczyć datek na ich ochronę zamiast składania kwiatów.

Czytaj także: Skok na spadochronie i jubileuszowy powiew Ducha. Rozmowa z prowincjałem polskich dominikanów

Czytaj także: Zrób rachunek sumienia z grzechów przeciwko naturze. Zaburzyliśmy harmonię między Stwórcą a stworzeniem.

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail