Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
sobota 28/11/2020 |
Św. Stefana Młodszego
home iconKultura
line break icon

Maciej Musiał o Bogu: Poczułem bezwarunkową czułość [wywiad]

MACIEJ MUSIAŁ

Beata Zawrzel/REPORTER

Małgorzata Bilska - 24.07.19

„Poczułem, jak przychodzi do mnie Bóg. Przytula mnie. Poczułem niekończącą się, bezwarunkową miłość, przebaczenie, akceptację. Z oczu pociekły mi łzy. I to było moje osobiste, empiryczne doświadczenie. Nie potrzebuję nauki, która coś udowodni. Wtedy przestałaby to być wiara, miałbym tylko wiedzę” – mówi Maciej Musiał.

Z Maciejem Musiałem, aktorem (znanym m. in. z seriali „Ojciec Mateusz”, „Rodzinka.pl”) i prezenterem telewizyjnym, współpomysłodawcą, producentem wykonawczym i bohaterem pierwszego polskiego serialu Netflixa „1983”, studentem Akademii Sztuk Teatralnych im. S. Wyspiańskiego w Krakowie, rozmawia Małgorzata Bilska. Aktor pojawił się ostatnio w kolejnej produkcji Netflixa – „Wiedźmin”.

Maciej Musiał o tym, jak został aktorem

Małgorzata Bilska: Aktorstwo wyniosłeś z domu za sprawą zaangażowanych w teatr rodziców. Marzyłeś jako dziecko o wyborze innego zawodu? Strażaka, lekarza albo artysty, lecz z innego obszaru sztuk?

Maciej Musiał: Najpierw chciałem być Tabalugą [smok z serialu animowanego pod tym tytułem – przyp. MB], potem Power Rangersem, a potem chyba kierowcą tira jadącego przez Stany Zjednoczone. Był jeszcze fizjoterapeuta, fotograf mody (modelek)… Z tym aktorstwem to jakoś samo wyszło. Tak jak wspomniałaś, rodzice mają własny teatr dla dzieci. Codziennie pakują kostiumy, scenografie i jadą do przedszkoli grać dla dzieciaków. Kiedyś tata zabrał mnie na casting do reklamy. Udało się. Zagraliśmy w niej obaj. To chyba były soki Cappy, zresztą można to znaleźć gdzieś na YouTube. Najpierw był plan zdjęciowy jako alternatywa do siedzenia na matmie w szkole, później możliwość spotykania i poznawania ciekawych dorosłych. Z czasem to środowisko stało się naturalne i pojawiła się chęć studiowania samego zawodu aktora. Stąd Akademia Sztuk Teatralnych w Krakowie i moje ostatnie trzy lata życia spędzone właśnie tam.

Bardzo wcześnie zacząłeś grać w popularnych serialach. Pamiętasz jeszcze pierwsze dni na planie?

Pamiętam pierwsze dni „Rodzinki.pl”. To było zaraz po „39 i pół”, które uwielbiałem. Byłem fanem Tomka Karolaka (grał tam główną rolę) i bardzo się stresowałem jego obecnością. Okropnie mnie onieśmielał. Dlatego starałem się być zawsze perfekcyjnie przygotowany; mieć kilka wariantów sceny. On to doceniał, był mnie ciekawy i tak się zaprzyjaźniliśmy. To bardzo dobry człowiek. Z resztą „rodzinki” też się bardzo zżyliśmy, często spotykamy się poza planem.

Stres minął wraz z rutyną czy coś z tego zostało?

Nowy projekt, nowy plan zdjęciowy zawsze był dla mnie stresujący. Jest do dziś. Nagle wchodzi się w zupełnie nową, kilkudziesięcioosobową grupę, przed którą trzeba płakać, śmiać się, pokazywać emocje. Ta strona towarzyska zawsze mnie stresowała, ale to tylko pierwsze dni. Potem ludzie się zżywają.

Maciej Musiał: Najlepszą formą ewangelizacji jest postawa wierzącego

Publicznie mówisz, że wierzysz w Boga. Jego istnienie nie jest dowiedzione przez nauki empiryczne, co jest zarzutem przeciw wszystkim religiom. Skąd czerpiesz wiarę? 

Gdy miałem 17 lat, moja mama bardzo chciała, żebym przed 18-stką pojechał z nią na rekolekcje. Prowadził je pewien charyzmatyczny ojciec, a konferencje mówił Robert Tekieli. Dla świętego spokoju zgodziłem się. W drogę zabrałem wszystkie urządzenia elektroniczne, na których miałem gry: telefon, laptopa, PSP. Ale zapomniałem zabrać ładowarek. Niestety po 9 godzinach drogi (rekolekcje były w Kowarach) wszystko mi się rozładowało. Chcąc nie chcąc, musiałem zaangażować się w rekolekcje.

I co się wydarzyło?

Po trzech dniach, które były mało owocne (w moim przekonaniu), odbywała się modlitwa wstawiennicza, podczas której Robert, ojciec i reszta uczestników rekolekcji modliła się za każdego po kolei. Przyszła moja kolej, wyszedłem na środek. Ojciec nałożył na mnie dłonie i zaczął się modlić. A ja poczułem, jak przychodzi do mnie Bóg. Przytula mnie. Poczułem niekończącą się, bezwarunkową miłość, przebaczenie, akceptację. Z oczu pociekły mi łzy. I to było moje osobiste, empiryczne doświadczenie. Nie potrzebuję więc nauki, która coś udowodni. Wtedy przestałaby to być wiara, miałbym tylko wiedzę.

Jak widzisz rolę nas, świeckich katolików, w głoszeniu Ewangelii?

Myślę, że najlepszą formą ewangelizacji jest postawa wierzącego. Jego bezinteresowna miłość do drugiego człowieka. Spotykam czasem osoby głęboko wierzące, radosne. Widzę, jak świecą im się oczy. Spotyka mnie od nich dużo dobra i to jest dla mnie ewangelizacja. Osobiście nie czuję mocy ewangelizacyjnej, bo wiem, jak wygląda moje życie, często dalekie od wzorowego. Ale gdy ktoś mnie pyta o to, w co wierzę – mówię.


POLSKIE GWIAZDY, KTÓRE WIERZĄ W BOGA

Czytaj także:
Polskie gwiazdy, które nie wstydzą się wiary w Boga


Neal McDonough

Czytaj także:
Aktor odmówił zagrania scen erotycznych ze względu na żonę! Stracił pracę i duże pieniądze…


KRYSTIAN WIECZOREK

Czytaj także:
Jak Krystian Wieczorek szykuje się na spotkanie z Bogiem?

Tags:
aktorwiara
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
WIGILIA W PANDEMII
Katolicka Agencja Informacyjna
Rząd: święta na nie więcej niż 5 osób. Jest p...
Theresa Aletheia Noble
Dobra spowiedź. 10 cennych rad od księży
Stojan Adašević
Anna Gębalska-Berekets
Wykonywał nawet 35 aborcji dziennie. I wtedy ...
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [26 listopa...
Redakcja
Modlitwa dla ciebie na dziś [24 listopada]
BIBLE
Redakcja
Cytat z Biblii dla ciebie na dziś [25 listopa...
JAN ZIEJA
Wydawnictwo ZNAK
Zabijali i przychodzili do niego do spowiedzi...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail