Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Wkładamy dobre buty (opony też) i idziemy robić raban! „Camino bez barier” rusza do Fatimy

CAMINO BEZ BARIER
fot. Camino bez barier
Udostępnij

„Widzę, że niepełnosprawność fizyczna nie jest ograniczeniem, które dyskwalifikuje. Prawdziwie ogranicza niepełnosprawne serce”. Pielgrzymi chętnie zabiorą ze sobą każdą powierzoną im intencję.

Kamil przyznaje, że pielgrzymowanie wchodzi w krew. Pierwszy raz Camino de Santiago przeszedł w 2010 roku. Już wtedy wiedział, że wróci do grobu św. Jakuba, ale nie wiedział, że w towarzystwie osób z niepełnosprawnością. W ubiegłym roku 15-osobowa ekipa wystartowała z Oviedo i w ciągu ok. 3 tygodni przeszła ok. 400 km, docierając do Santiago de Compostela.

„Każdy dawał z siebie wszystko. Poznane na szlaku osoby spontanicznie się do nas dołączały. Zdarzały się trudne momenty, ale wspólnymi siłami dawaliśmy sobie z nimi radę” – wspomina Kamil Syc.

Zobaczcie zdjęcia z ubiegłorocznego Camino bez barier:

 

Prawdziwie ogranicza niepełnosprawne serce

Bawer Aondo Akaa ma za sobą kilka pielgrzymek na Jasną Górę wraz z Katolickim Stowarzyszeniem Osób Niepełnosprawnych i Ich Przyjaciół – „Klika”. Zwraca uwagę, że camino to pielgrzymowanie zdecydowanie indywidualne, nawet jeśli w małej grupie.

To zupełnie inne doświadczenie niż masowe pielgrzymki do Częstochowy. Pod tym względem camino jest trudniejsze, bo nie dość, że ukształtowanie terenu i klimat są o wiele bardziej wymagające niż w Polsce, to „nie niesie” cię tłum, ale sam mierzysz się ze swoimi problemami, które zabrałeś do przemyślenia na drogę.

Kamil podkreśla, że Camino bez barier z ubiegłego roku jeszcze bardziej otwarło go na osoby z niepełnosprawnością. „Widzę, że niepełnosprawność fizyczna nie jest ograniczeniem, które dyskwalifikuje. Prawdziwie ogranicza niepełnosprawne serce” – mówi.

Czytaj także: Camino na wózku! Czworo polskich niepełnosprawnych pójdzie do Santiago de Compostela

 

Przygoda trwa – Fatima

„Kolejne osoby chcą spełniać swoje marzenie – więc zgodnie z apelem papieża schodzimy z kanapy, wkładamy dobre buty (opony też!) i idziemy robić raban. W Fatimie, a co!” – napisali na swoim facebookowym fanpage’u. Bo w tym roku postanowili kontynuować przygodę z camino – tym razem w Portugalii.

Cztery osoby z pierwszego „składu” i sześć nowych (w tym dwoje na wózkach) w tym roku wybiera się w pielgrzymkę do Fatimy. O portugalskim sanktuarium maryjnym myśleli już w ubiegłym roku.

Chcieli nawet zrobić dwa etapy w ciągu jednego dnia, żeby zyskać czas i iść do Matki Bożej, ale z różnych przyczyn się to nie udało. Dlatego w tym roku za cel obrali właśnie Fatimę.

 

Modlitwa o pokój

Bawer już się cieszy na myśl o tegorocznym camino, bo ich celem jest sanktuarium Matki Bożej – jak mówi – jednej z najważniejszych kobiet w jego życiu. Poza tym na pielgrzymce towarzyszyć mu będzie jego ukochana żona Grażyna.

Do logo inicjatywy w tym roku dołączyła wieża maryjnego sanktuarium, ale bez zmian pozostają w nim wózek inwalidzki, muszla św. Jakuba i gołąbek – symbol pokoju. „Chcemy udać się do Maryi i tam kontynuować naszą modlitwę o pokój dla świata.

Chcemy ofiarować nasz trud i wysiłek w intencji tych, którzy cierpią przez brak pokoju, przez wojny, agresję, przemoc” – podkreślają uczestnicy tegorocznego Camino bez barier.

Cóż poza tym? „Chcemy zwyczajnie dobrze przeżyć ten czas pielgrzymowania” – mówi Kamil i podkreśla, że dla niego najważniejsza w pielgrzymowaniu jest możliwość oderwania się od codziennego zabiegania.

„Pielgrzymowanie jest czasem, w którym można przemyśleć swoje życie. Spojrzeć na nie z dystansu, zastanowić się nad jego kierunkiem i – jeśli trzeba – to podjąć decyzję o zmianach” – mówi.

 

Zabiorą Twoje intencje

Od 29 lipca do 14 sierpnia pokonają ok. 300 km – po ok. 20 km każdego dnia. Wystartują z Porto, a szlak wytyczą im niebieskie strzałki portugalskiego camino. Kamil zwraca uwagę, że trasa wydaje się prostsza niż ubiegłoroczna ze względu na mniejszą liczbę przewyższeń i więcej asfaltowych dróg, natomiast znacznie bardziej we znaki mogą dać się pielgrzymom upały.

Pielgrzymi chętnie zabiorą ze sobą każdą powierzoną im intencję, którą można zostawić za pośrednictwem fanpage’a Camino bez barier.

Czytaj także: Przeszedł camino na jednej nodze, ale za rok chce iść na dwóch! Przez jedno cudowne spotkanie

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail