Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Aleteia

Bp Tomasik: Potwierdzam, że musieliśmy zamknąć 5 wikariatów. Brakuje powołań

BISKUP TOMASIK
Udostępnij

W ostatnim czasie w diecezji radomskiej ubyło 5 wikariatów, a w niektórych parafiach ograniczono liczbę księży. Zamknięto również kilka domów zakonnych, głównie zgromadzeń żeńskich.

Za mało młodych księży

– Przeciwnikiem powołania jest egoizm i materializm. Dlatego trzeba być gotowym do poświęcenia – powiedział biskup Henryk Tomasik, który był gościem Radia Plus Radom.

– Potwierdzam, że musieliśmy zamknąć 5 wikariatów. To efekt mniejszej liczby młodych księży. Dla nas jest to wyzwanie duszpasterskie, tym bardziej, że o księży prosi m.in. ordynariat polowy. Potrzebni są też duszpasterze do pracy z Polonią w Niemczech czy Wielkiej Brytanii – poinformował biskup Tomasik. Obecnie w Wyższym Seminarium Duchownym w Radomiu do kapłaństwa przygotowuje się ponad 50 alumnów. Na pierwszy rok zgłosiło się 10 kandydatów.

 

Co służy powołaniom?

Zdaniem księdza biskupa brak powołań jest złożonym zagadnieniem. Przypomniał, że kilkanaście lat temu pojawił się artykuł na temat zmniejszającej się liczby powołań żeńskich. – Już wówczas zaobserwowano, że zmienia się profil polskiej dziewczyny, zachowania kobiet. To były mocne tezy dotyczące zmiany kulturowej w postawie młodych dziewcząt. W dużym stopniu wpłynęło to na liczbę kandydatek do zakonów – podkreślił ordynariusz radomski.

Bp Tomasik dodał, że osoba, która chce wstąpić do zakonu, musi wiedzieć, że elementem realizowania tego powołania jest poświęcenie. Pytanie, czy w pokoleniu młodych kobiet jest większy duch poświęcenia niż przed laty? To poważne zjawisko kulturowe. Służą powołaniu te rodziny, które uczą swoje dzieci poświęcenia, bezinteresowności czy gotowości do ofiary.

Dzisiaj praca sióstr zakonnych jest niedostrzegalna. Byłoby dobrze, gdyby domy zakonne mogły się cieszyć ze wsparcia parafian, bowiem niektóre placówki przeżywały problemy materialne – powiedział biskup radomski.

– Każde powołanie jest indywidualną historią kontaktu człowieka z Bogiem. Z głębokiej wiary rodzi się poczucie zrobienia czegoś dla Kościoła. Przeciwnikiem powołania jest egoizm i materializm. Dlatego trzeba być gotowym do poświęcenia – dodał ksiądz biskup.

 

Siostry opuściły sanktuarium

Dwa miesiące temu z sanktuarium Matki Bożej Ostrobramskiej w Skarżysku-Kamiennej odeszły siostry kapucynki.

– W naszym sanktuarium bardzo potrzebna jest posługa sióstr zakonnych. Dlatego jestem bardzo wdzięczny, że na nasze zaproszenie do współpracy odpowiedziały elżbietanki cieszyńskie. Oficjalne powitamy siostry 12 września. Będą posługiwały w kościele i Domu Miłosierdzia – powiedział ks. Jerzy Karbownik, kustosz skarżyskiego sanktuarium maryjnego.

Elżbietanki Cieszyńskie są instytutem zakonnym na prawie papieskim o ślubach prostych, należącym do I Zakonu świętego Franciszka. Ich głównym celem jest pielęgnowanie chorych i pomoc w duszpasterstwie parafialnym.

KAI/ks

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail