Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Zmarła Hanka Firanka, o której 5 lat temu mówiła cała Polska. „Mały Dzik przeszedł na lepszą stronę mocy”

HANKA FIRANKA
Udostępnij

W niedzielę zmarła mała Hania Malinowska, dziewczynka z licznymi wadami genetycznymi, o której kilka lat temu usłyszała Polska. Przyszła na świat 5 lat temu wskutek pomyłki w procedurze in vitro.

O śmierci małej Hani poinformował jej tata, który przez ostatnie lata prowadził na Facebooku profil zatytułowany „Przygody Hanki Firanki”.

Opublikował post o następującej treści (pisownia oryginalna-red.):

Przygody Hanki Firanki… każda przygoda się kiedyś kończy. raz jak u Kopciuszka happy endem, raz zupełnie odwrotnie.
wczoraj o godzinie 23:15, nasza Hania zakończyła swoją ziemską podróż. wybrała czas i miejsce… w ciepłym domu, który zawsze staraliśmy się jej stworzyć, w ramionach mamy, która kocha jak nikt inny i bez bólu, którym była naznaczona od pierwszego dnia swoich narodzin.
Mały Dzik, bo tak uwielbiałem do niej mówić, musiał się poddać, przeszedł w co wierzę na „lepszą stronę mocy”.
Zostaje pustka i pęknięte serce.
Pamiętajcie o Hani, bo dała świadectwo – świadectwo miłości i walki!

 

 

Hania w sierpniu skończyła 5 lat. Gdy się urodziła, historią dziewczynki oraz jej rodziny żyła cała Polska. Okazało się, że jej narodziny były związane z pomyłką, do której doszło wskutek zapłodnienia in vitro. Lekarze połączyli nasienie jej ojca z komórką jajową obcej kobiety. W związku z tym mama Hani wydała na świat „nie swoje” dziecko. Kobieta de facto nie była biologiczną matką dziewczynki, która na świat przyszła z bardzo rzadkim zespołem wad genetycznych zwanym Zespołem Schinzela-Giediona.

Na jej profilu na Facebooku jej rodzice wyjaśniali:

Hania cierpi na wiele dolegliwości, począwszy od ciężkiej padaczki lekoopornej, głębokiego opóźnienia psychoruchowego, częstych infekcji w układzie moczowym po zapalenia płuc.

Wymaga ciągłej opieki medycznej i rehabilitacyjnej. Dużą część swojego życia spędziła na szpitalnych oddziałach, nigdy sama.

Mimo fatalnej pomyłki rodzice Hani stworzyli dla niej ciepły dom, kochali ją i walczyli o jej zdrowie. Swoje życie z „Hanką Firanką” relacjonowali w mediach społecznościowych, próbując zachować pogodę ducha. 

Rodzinie przekazujemy wyrazy współczucia, a za duszę małej Hani modlimy się słowami:

Wieczny odpoczynek racz Jej dać, Panie,
a światłość wiekuista niechaj Jej świeci.
Niech odpoczywa w pokoju.
Amen.

Czytaj także: Cały świat mówi o naukowcu z Chin. Na świat przyszły dzieci, którym zmodyfikował geny

Czytaj także: Henio żył rok. To był najpiękniejszy rok w naszym życiu

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail