Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Zmarła w drodze na własny ślub, ale dała życie innym. „Była pełna światła”

Jessica Guedes
Udostępnij

Niezdiagnozowany stan przedrzucawkowy zabrał życie Jessiki w dniu ślubu, lecz jej nienarodzona córka przeżyła.

Kiedy przeczytałam historię tej panny młodej w Il Messaggero, moją pierwszą myślą było: „Ona jest zasiewem życia w nieurodzajnej glebie śmierci”. Dlaczego? Ponieważ malutka dziewczynka, którą trzydziestoletnia Jessica Guedes, pielęgniarka, nosiła w swoim łonie, i która przyszła na świat w wyniku cesarskiego cięcia, żyje, choć jej matki nie ma już wśród nas. 14 września br. Jessica doznała udaru mózgu kilka chwil przed rozpoczęciem ceremonii ślubnej w kościele w brazylijskim San Paulo. Miała przed Bogiem zawrzeć związek małżeński z Flavio Gonçalvesem, starszym od niej o rok strażakiem. Nowożeńcy przesunęli datę ślubu z powodu nieoczekiwanej, lecz dającej im wiele radości ciąży.

 

Nagłe objawy

Kiedy Flavio czekał w kościele, przyszła panna młoda, pozornie w dobrym zdrowiu, jechała do niego limuzyną. Wtedy zaczęła doświadczać pierwszych objawów choroby. Nie był to bynajmniej atak paniki, jak początkowo sądzili niektórzy członkowie jej rodziny. Objawy szybko intensyfikowały się: Jessica miała zawroty głowy i czuła ból w plecach. Później okazało się, że wszystko było spowodowane stanem przedrzucawkowym, złożonym i niebezpiecznym, który może pojawić się w czasie ciąży.

Pan młody, zaalarmowany przez jedną ze swoich krewnych, wybiegł z kościoła pomóc swojej narzeczonej. Tak tę niezwykle dramatyczną chwilę opisał Flavio w wywiadzie udzielonym brazylijskiemu czasopismu „Crescer”, który przedrukował częściowo „Daily Mail”:

Zacząłem się niepokoić, ponieważ czekałem przy ołtarzu bardzo długo, a Jessica nie pokazała się w kościele. Jej kuzynka podbiegła do mnie główną nawą i powiedziała, że Jessica zemdlała. Wybiegłem z kościoła i podbiegłem do auta, w którym leżała Jessica; na krótką chwilę odzyskała przytomność i zamieniła ze mną kilka słów. Powiedziałem jej: „Kochanie, jestem przy tobie”. Odpowiedziała, że wszystko jest w porządku, ale ma silny ból w karku. W tym momencie zacząłem po prostu robić to, co robiłem przez siedem lat pracy w straży pożarnej. Wyciągnąłem ją z limuzyny, zacząłem udzielać pierwszej pomocy i poprosiłem o pomoc moich przyjaciół strażaków, którzy byli gośćmi na naszym ślubie.

Poniższy film z Inside Edition opowiada tę historie i pokazuje parę młodą:

 

Cesarskie cięcie

Jessica została przewieziona na szpitalny oddział ratunkowy, a następnie przetransportowana do prywatnej kliniki. Sytuacja była bardzo poważna: doznała udaru spowodowanego stanem przedrzucawkowym i miała wewnętrzny krwotok. Lekarze błyskawicznie wykonali cesarskie cięcie, aby uratować nienarodzoną córeczkę Jessiki i Flavia, która była w 29. tygodniu życia. Tak narodziła się Sophia.

Jessica odeszła po przyjściu na świat swojej córeczki. To przywodzi mi na myśl słowa z Ewangelii wg św. Jana: „Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity”. (J 12, 24)

 

Zbiórka pieniędzy wśród przyjaciół i kołysanka

Noworodek ważył ok. 1 kilograma i mierzył zaledwie 35 cm. Dziewczynka jest na szczęście zdrowa, przebywa na oddziale intensywnej terapii noworodków, gdzie będzie musiała pozostać przez kolejne dwa lub trzy miesiące. Koledzy Flavio rozpoczęli kampanię zbierania funduszy na pokrycie kosztów leczenia małej i już w ciągu zaledwie kilku godzin zebrali 194% potrzebnej kwoty. W filmie, który zamieszczamy poniżej, młody ojciec, pogrążony w żałobie, w której promieniem światła są narodziny jego pierwszej córki, śpiewa małej kołysankę. Nie jest to zwykła piosenka – to melodia, która miała zostać zagrana podczas ceremonii ślubnej, gdy Jessica miała zbliżyć się do ołtarza. W pewnym momencie mała Sophia otwiera oczy i wyciąga ręce do ojca.

„Sophia” oznacza mądrość, lecz ta mała istota stała się symbolem nadziei!

 

Dar życia nawet w obliczu śmierci

Jessica i Flavio byli młodą, piękną parą. Wydawało się, że mają przed sobą całą wyśnioną przez siebie przyszłość. Jednak Jessica zmarła tragiczną śmiercią. Czy to już koniec? Z całą pewnością nie. Po pierwsze, mają piękną córkę, która przynosi na świat ogrom miłości. Po drugie, Jessica była dawcą organów, co da innym nową szansę życia i rozwoju. Po trzecie, ponieważ wesele zostało odwołane, rodzina przekazała całą żywność z przyjęcia potrzebującym dzieciom z miejscowej społeczności.

Jak powiedział Flavio w wywiadzie dla brazylijskiego portalu „Crescer”, „Jessica była bardzo wyjątkową istotą, pełną światła. Codziennie uczyła mnie, jak należy traktować kobietę. Tak właśnie zamierzam traktować naszą córkę, Sophię, która jest cząstką Jessiki, która pozostała na tym świecie”.

Czytaj także: Gdy panna młoda usłyszała pytanie fotografa, zalała się łzami

Czytaj także: Bezdomna panna młoda: „Mam taki głupi kobiecy problem…”

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail