Aleteia.pl - pozytywna strona Internetu w Twojej skrzynce e-mail

Nie możesz nas wesprzeć finansowo?

Możesz to zrobić na 5 innych sposobów:

  1. Módl się za nasz zespół i powodzenie naszej misji
  2. Opowiedz o Aletei w swojej parafii
  3. Udostępniaj nasze treści rodzinie i przyjaciołom
  4. Wyłącz AdBlocka, kiedy do nas zaglądasz
  5. Zapisz się do naszego newslettera i czytaj go codziennie

Dziękujemy!
Zespół Aletei

 

Katolicki portal bez polityki. Wesprzyj nas!

Aleteia

Historie z filmu „1800 gramów” dzieją się naprawdę. W Ośrodku Preadopcyjnym w Otwocku

1800 GRAMÓW
YouTube
Udostępnij

Wybieracie się na tegoroczny przedświąteczny przebój kinowy „1800 gramów”? To historia inspirowana prawdziwymi sytuacjami, które niemal codziennie dzieją się w Interwencyjnym Ośrodku Preadopcyjnym w Otwocku.

Magdalena Różdżka, która gra w „1800 gramach” główną rolę Ewy Wysockiej, zachęciła szefostwo TVN, żeby tegoroczna bożnonarodzeniowa produkcja kinowa tej stacji opowiadała o adopcji (i oczywiście, jak zawsze – o miłości) i rozgrywała się w Interwencyjnym Ośrodku Preadopcyjnym, podobnym do tego, który działa w Otwocku koło Warszawy.

 

Magdalena Różdżka: „1800 gramów to film od serca dla serca”

Różdżka trafiła do IOP 10 lat temu, kiedy zawiozła tam rzeczy, z których wyrosły jej dzieci. Od tamtej pory wspiera ośrodek na wiele sposobów, m.in. jest twarzą akcji zbierania funduszy na funkcjonowanie ośrodka, a rok temu zaprosiła swoich znajomych aktorów i wokalistów do stworzenia wspólnie kalendarza charytatywnego. „To jest miejsce wypełnione dobrem i miłością chyba najbardziej ze wszystkich miejsc, jakie poznałam w życiu – mówiła podczas pokazu przedpremierowego filmu. „To też widać w filmie. 1800 gramów to film od serca dla serca”.

„Film faktycznie dzieje się w ośrodku podobnym do naszego, który też działa wyłącznie dzięki determinacji wielu osób” – mówi Kinga Błaszczyk z IOP w Otwocku. I dodaje:

Nasze realia oczywiście trochę się różnią od filmowych, np. my nie zajmujemy się szukaniem rodziców adopcyjnych, tylko opiekujemy się dziećmi – zostawionymi w szpitalach i oknach życia, przywiezionymi przez policję.

W ośrodku przebywa około 20 dzieci w wieku do 12 miesięcy. Wiele z nich ma FAS, czyli Alkoholowy Zespół Płodowy, i inne choroby. Niektóre zostały pobite przez rodziców, inne nie były przez kilka dni karmione. Zajmują się nimi pracownicy i wolontariusze. Opublikowaną w Aletei informację o tym, że IOP w Otwocku szuka osób, które mogłyby poświęcić trochę czasu dzieciom, powtórzyły chyba wszystkie duże media w Polsce.

 

„1800 gramów” to film o różnych rodzajach miłości

Twórcy filmu i osoby tworzące prawdziwy ośrodek podkreślają, że film porusza bardzo ważny temat adopcji. Premiera odbyła się tuż po obchodzonym 9 listopada Światowym Dniu Adopcji. Szacuje się, że nawet co czwarta para w Polsce ma problemy z poczęciem dziecka, a – z drugiej strony – jest wiele dzieci, które boleśnie i dramatycznie potrzebują rodziców. Dobrze by było, gdyby te grupy się spotkały. Ośrodki adopcyjne nie mają problemu ze znalezieniem rodziców dla niemowląt, ale szanse starszych dzieci na znalezienie domu maleją praktycznie z każdym miesiącem.

Aktorka Anna Próchniak zauważyła podczas pokazu, że „1800 gramów” to film o różnych rodzajach miłości: „To nie jest film o niczym. Opowiada o rodzicielstwie, o bezpłodności, o relacjach między rodzicami a dziećmi i relacjach dzieci między sobą”. Na nazwę „skomplikowanych” zasługują nie tylko stosunki między dziećmi przebywającymi w ośrodku a ich rodzicami biologicznymi i adopcyjnymi, ale też – jak się okazuje – stosunki głównej bohaterki z własną rodziną. Życie czasem bywa trudne. Ale jest piękne – taki wniosek płynie z tego filmu. Wzrusz gwarantowany!

W filmie Marcina Głowackiego wystąpili m.in. raper Tomasz Iwanca „Grubson” oraz Danuta Stenka, Maciej Zakościelny, Wojciech Mecwaldowski i Roma Gąsiorowska. Jeśli chcecie wesprzeć Interwencyjny Ośrodek Preadopcyjny w Otwocku i pomóc takim dzieciom jak filmowa Nutka, wejdźcie TUTAJ. Jest kilka opcji do wyboru, np. prośba o 1 proc. podatku, ale też propozycja dla narzeczonych, żeby na ślubie poprosili gości o datki na IOP zamiast kwiatów. Ośrodek zapewnia skarbonki i, opcjonalnie, wolontariuszy do zbierania datków.

Czytaj także: Znane osoby, które zdecydowały się na adopcję

Czytaj także: Dziecko znalezione w reklamówce. Niezwykła historia „Okruszka”

Czytaj także: Z miłości do dziecka oddałam je do adopcji. Historie trudnych wyborów

Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail