Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
wtorek 11/05/2021 |
Św. Mamerta
home iconDobre historie
line break icon

„Naszą nadzieją jest Bóg”. Rozmowa z Irakijką z Krakowa

MARYAM Z KRAKOWA

fot. archiwum prywatne

Ewa Rejman - 24.11.19

Maryam Kurda jest z pochodzenia Irakijką, od kilku lat studiuje w Krakowie. Była świadkiem ucieczki chrześcijan przez Państwem Islamskim. Opowiada o tym, co się wydarzyło i tłumaczy, dlaczego nawet w obliczu śmierci nie chcieli wyrzec się wiary.

Ewa Rejman: Jak to się stało, że studiujesz w Krakowie?

Maryam Kurda: Dzięki ustaleniom pomiędzy rządem kurdyjskim a polskim grupie chrześcijan z Iraku udało się przyjechać tutaj na studia. Zawsze chciałam mieć możliwość zdobycia wyższego wykształcenia, chociaż muszę przyznać, że nie spodziewałam się, że język polski okaże się tak trudny.

Cały czas rozmawiamy po polsku, mówisz świetnie!

Dziękuję, najtrudniej było na początku, kiedy i kraj, i język wydawały mi się jeszcze obce.

Co działo się w Iraku, z którego wyjeżdżałaś?

Mieszkałam na północy, we względnie bezpiecznym regionie. Ale kiedy ISIS przemieszczało się coraz dalej i dalej bardzo się baliśmy, nie wiedzieliśmy, czy i kiedy dotrą do nas. Było blisko. Bojownicy zniszczyli bibliotekę i zatknęli tam swoją flagę. Widziałam, jak wielu ludzi uciekało w naszym kierunku, bardzo trudno było znaleźć dla nich jakiekolwiek miejsce. Ich domy oznaczano literą „n” od słowa „Nazarejczyk”. To miało znaczyć, że mieszkają tam chrześcijanie, których można zabić.

Ucieczka była jedynym rozwiązaniem?

Dostawali wybór – mogli zmienić wiarę, uciec albo zginąć. Ci, którym udało się uciec, musieli zostawić wszystko co mieli, przychodzili bez niczego. Arcybiskup otwierał kościoły, aby mogli się tam schować, niektórzy zostawali w ogrodzie. Próbowaliśmy im pomóc, jak tylko się dało, ale sytuacja była bardzo trudna. Teraz liczba chrześcijan w Iraku znacząco spadła, nie wiemy, jak to się dalej potoczy.

Gotowe recepty na rozwiązanie problemu pewnie nie istnieją…

W tamtym najtrudniejszym okresie po pewnym czasie zaczęły spływać dary organizacji międzynarodowych, mogliśmy pomóc materialnie niektórym osobom, dać im jedzenie albo znaleźć miejsce do spania. Ale pamiętam moją rozmowę z pewną kobietą, którą spytałam o to, czego potrzebuje. Myślałam, że wspomni o pieniądzach albo żywności, ale okazało się, że ISIS porwało jej córkę. Nie chciała niczego innego, tylko ją odzyskać. Inni mówili, ze chcą tylko żyć w pokoju, nie musieć się bać. Jak mogliśmy im pomóc?

A jednak ci ludzie nie wyrzekali się wiary, żeby zapewnić sobie bezpieczeństwo?

Nie, woleli zostawić za sobą wszystko, co mieli, ale zabrać Jezusa w sercu. To ich zachowanie umocniło także moją wiarę. Kiedy jest bezpiecznie, łatwo jest stać się zimnym, ale gdy w pewnym momencie musisz wybierać, cierpisz prześladowania, to już wiesz jak ważny jest dla ciebie Bóg.

Wiara chrześcijan w Iraku jest silniejsza niż groźba śmierci?

Tak, ale w jakiś sposób dla nas nie ma śmierci. Jeśli nosimy na szyi krzyż, to on ma dla nas bardzo konkretne znaczenie. Wierzymy, że jeśli nas zabiją z powodu Chrystusa, to i tak zwyciężymy, bo przecież nasz Bóg żyje. Istnieje zmartwychwstanie i ono jest naszą nadzieją. 

Planujesz zostać w Polsce? Tutaj byłoby ci łatwiej.

Pewnie byłoby łatwiej, ale myślę, że chciałabym po studiach wrócić do siebie. To będzie trudne, bo poczułam się już jak w domu, podoba mi się wasza kultura, wasza religijność… Znam trochę waszą historię, przeszliście wiele trudnych momentów, z których wyszliście silni. Cieszę się z tego czasu,  kiedy jestem w Polsce, ale jednocześnie czuję, że w po skończeniu studiów w Iraku pewnie będę bardziej potrzebna…


BISKUP SAAD SIROP HANNA

Czytaj także:
Torturowany przez muzułmańskich terrorystów nie wyrzekł się Chrystusa. Wywiad z porwanym w Iraku o. Saadem Siropem Hanną


CHRZEŚCIJAŃSTWO W IRAKU

Czytaj także:
„Cierpimy prześladowania, ale przebaczenie jest esencją chrześcijaństwa”. Rozmowa z Irakijką

Tags:
dobra historiaprześladowania
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
JAN PAWEŁ II, KARDYNAŁ RATZINGER
Katolicka Agencja Informacyjna
Benedykt XVI ujawnił, jak 2 razy powiedział „...
2
Gelsomino del Guercio
Nieznany stygmat, który sprawiał o. Pio największy ból. Wiedział ...
3
FUNDACJA GAJUSZ
Redakcja
11-miesięczna Tulisia szuka rodziny zastępczej. „Sprawa jest bard...
4
Agnieszka i Wojciech Amaro
Małgorzata Bilska
Siła wspólnej modlitwy i przyjaźń ze św. Szarbelem. Rozmowa z pań...
5
Padre Pio
Redakcja
O. Pio zobaczył Maryję obok siebie, towarzyszącą mu w drodze do o...
6
WIARA
Redakcja
Modlitwa dla ciebie na dziś 8 maja
7
ŚWIĘTY STANISŁAW MĘCZENNIK
Elżbieta Wiater
Święty czy zdrajca? Co nam mówi czaszka biskupa Stanisława?
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail