Aleteia
niedziela 25/10/2020 |
Św. Chryzanta i św. Darii
Dobre historie

Wykonywał nawet 35 aborcji dziennie. I wtedy przyśnił mu się pewien mężczyzna...

Stojan Adašević

YouTube

Anna Gębalska-Berekets - publikacja 24.01.20

Stojan Adašević przez wiele lat dokonywał aborcji. Teraz jest liderem pro-life w Serbii. Sen, który towarzyszył mu przez wiele nocy, zmienił jego życie.

W życiu lekarza były takie czasy, gdy dokonywał 30, a nawet 35 aborcji dziennie. Pracował 5 dni w tygodniu.

Na studiach, w czasach reżimu komunistycznego wpajano mężczyźnie, że dziecko jest kimś z podludzi. Uczono studentów medycyny, że życie zaczyna się dopiero po urodzeniu dziecka, a konkretnie wtedy, gdy zapłacze po raz pierwszy. Bardzo często wykładowcy porównywali dziecko do wyrostka robaczkowego i przekonywali, że jego usunięcie z łona matki nie jest morderstwem, a pozbyciem się pewnego zlepka tkanek.

Książki, które studiował Stojan, przekazywały właśnie takie kłamstwa. Gdy mężczyzna rozpoczął praktykę lekarską, nawet badania USG, które wykonywał u kobiet ciężarnych, nie były w stanie zmienić jego myślenia. Ruszające się w łonie mamy dziecko uznawał za zlepek tkanek, a nie człowieka.

Cudowne ocalenie

Pewnego dnia mężczyzna był świadkiem rozmowy lekarzy. Doktor Ignatović wspominał jedną z ciężarnych pacjentek, która przyszła do niego, gdy zdecydowała się na abortowanie swojego dziecka. Zabieg usunięcia ciąży nie poszedł po myśli lekarza – nie potrafił podwinąć szyjki macicy. Gdy obecni w pokoju medycy wymieniali swoje wspomnienia, Stojan zrozumiał, że mężczyźni rozmawiają o… jego matce. Jeden z ginekologów zastanawiał się nad losem tej kobiety i jej dalszym życiem. Stojan nie wytrzymał i powiedział, że to właśnie on jest tym dzieckiem, którego nie udało się im zabić. Zapadła cisza, a zebrani w pokoju zaczęli z niego w ciszy wychodzić.

Jego matka już nie żyła. Swoje życie i to kim jest zawdzięczał… „nieudanej aborcji”. Niestety, to doświadczenie, jakże osobiste i dotkliwe nie było dla niego tak ważne, by on sam zaprzestał dokonywania zabiegów usunięcia ciąży.

Usuwał ciąże przez ponad 26 lat

W przeciągu kilku lat stał się „najlepszym aborcjonistą” w Belgradzie. Wyprzedził nawet swojego „mistrza” dr Ignatovića, którego nieudolności zawdzięczał swoje życie. Z zamiłowaniem cytował niemieckie hasło: „Übung macht Meister” („Trening czyni mistrza”).

Szacuje się, że przez ponad 26 lat Stojan wykonał od 48000 do nawet 62000 aborcji.

Miał wielką szansę zobaczyć to, co niewidoczne dla innych oczu: wnętrze macicy, żywe dziecko w łonie swojej mamy, które ssało kciuk i poruszało nóżkami i rączkami. Elementy ludzkiego małego ciała codziennie leżały martwe na jego stole.

Jestem Tomasz z Akwinu

Wszystko zaczęło się stopniowo zmieniać od nocy, w której Stojan miał niezwykły sen. Powtarzał się on każdej nocy, wciąż ten sam. Śniło mu się, że idzie po rozświetlonej słońcem łące. Otaczały go piękne kwiaty. Wokół niego latały motyle. Było ciepło i przyjemnie. Łąka w pewnej chwili zapełniła się biegnącymi po niej dziećmi. Były roześmiane, zadowolone, grały w piłkę. Były w różnym wieku, miały od 3 do 20 lat. Szczególnie jeden chłopiec i dwie dziewczynki wydawały mu się wyjątkowo znajome. We śnie lekarz próbował się do nich zbliżyć i pragnął z nimi porozmawiać. One zaś zaczęły krzyczeć i uciekły. Tej sytuacji przyglądał się tajemniczy mężczyzna w czarnym habicie. Nie powiedział ani słowa. Milczał.

Każdej nocy doktor Adašević budził się przerażony i nie mógł potem zasnąć. Sny ciągnęły się miesiącami. Zaczął nawet przyjmować leki na sen, ale one nie przynosiły ulgi.

Podczas kolejnej nocy, gdy przyszedł podobny sen, lekarz zdecydował, że będzie chciał dogonić dzieci. Zaczął za nimi biec. Złapał jedno z nich. Dziecko zaczęło krzyczeć: „Ratunku! Morderca! Ratujcie mnie od mordercy!”. W pewnej chwili mężczyzna w czarnym habicie zmienił się w orła, który odciągnął przerażonego malca.

Stojan obudził się, serce waliło mu w klatce piersiowej, nie mógł opanować lęku. Postanowił, że pójdzie do psychiatry i poprosi o leki. Martwił się coraz bardziej o swój stan zdrowia i równowagę psychiczną. Obiecał sobie, że przy okazji kolejnego snu zapyta mężczyznę w habicie, kim jest. Tak też zrobił. Mężczyzna odpowiedział: „Nazywam się Tomasz z Akwinu”. W zasadzie lekarzowi niewiele to mówiło. Nie słyszał o nikim takim.

Zakonnik kontynuował rozmowę: „Dlaczego nie zapytasz, kim są te dzieci? Nie poznajesz ich?”. Adašević milczał. Nie poznawał ich. Były to dzieci, które zostały przez niego zabite. „Przecież ja nigdy nie zabijałem narodzonych dzieci” – przekonywał zakonnika dr Stojan. „Zabiłeś go 20 lat temu, kiedy miał zaledwie 3 miesiące” – odpowiedział  św. Tomasz z Akwinu. Okazało się, że ten jeden chłopiec i dwie dziewczynki to dzieci jego znajomych, którzy poprosili go kiedyś o dokonanie aborcji.

Oderwane kończyny abortowanego dziecka zaczęły się ruszać

Adašević przyrzekł sobie, że więcej nie będzie zabijał dzieci. Nazajutrz w szpitalu czekał na niego jego kuzyn wraz z żoną. Chcieli usunąć swoje dziewiąte dziecko. Stojan odmówił. Kuzyn jednak nalegał na zmianę decyzji. Doktor postanowił, że zrobi to jeszcze raz, już ostatni. Na ekranie USG widział rączki maleństwa, profil twarzy. Dziecko ssało swój paluszek. Chwycił więc szczypcami rękę dziecka. Nerw z oderwanego ramienia został położony na stole, na którym była plama jodu. Kończyna zaczęła się ruszać.

Nie powstrzymało to jednak Stojana przed dalszym zabijaniem już okaleczonego maleństwa. Włożył szczypce do macicy kobiety i tym razem wyjął nóżkę, która spadła ze stołu i także zaczęła się poruszać. Zdecydował, że zmieli elementy ciała, by powstrzymać ich poruszanie się.

Modlitwa do Boga

Gdy sięgnął szczypcami po raz kolejny, wyjął serce, które wciąż biło. Wtedy dopiero zrozumiał, że właśnie zabił człowieka! Poruszony tym, co się stało, zapomniał o pacjentce.

Kobieta zaczęła się wykrwawiać. Stojan żarliwie zaczął się modlić i prosić Boga, by udało się mu uratować życie tej kobiety. Udało się błyskawicznie oczyścić wnętrze macicy.

Od aborcjonisty do działacza pro-life

To wydarzenie zmieniło diametralnie jego myślenie. Zwierzchnicy w szpitalu, w którym pracował, nie potrafili zrozumieć jego decyzji. Jego dzieci nie przyjęto na studia medyczne. Atakowano go również w mediach. Rozpoczął się dla niego trudny czas. Był nawet bliski powrotu i poproszenia o przydzielenie mu ponownie możliwości dokonywania aborcji. Ponownie jednak przyśnił mu się św. Tomasz z Akwinu i powiedział: „Jesteś moim dobrym przyjacielem, idź dalej!”.

Stojan postanowił walczyć. Zaangażował się w ruch pro-life. Udało mu się nawet dwukrotnie namówić jugosłowiańską telewizję do emisji filmu „Niemy krzyk” Nathansona. Mimo że borykał się z problemami finansowymi, nie zmienił już swojego myślenia.

Głośno mówi o tym, że aborcje są działaniem szatana, który nienawidzi człowieka. Swoje świadectwo nawrócenia opublikował w wielu czasopismach i gazetach.

Korzystałam: catholic.org; michaeljournal.org


DOKTOR JOHN BRUCHALSKI

Czytaj także:
Widzieć oboje pacjentów. Kiedyś wykonywał aborcje, teraz prowadzi klinikę pro-life


FUNDACJA JEDEN Z NAS

Czytaj także:
Jakub Bałtroszewicz: Jestem „ocaleńcem”, a moja mama uciekła przed aborcją spod drzwi szpitala


TONIO TAVARES DE MELLO

Czytaj także:
Adoptował 42 niepełnosprawnych dzieci, które przeżyły aborcje

Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia jest aktualizowana codziennie i publikowana w ośmiu językach: po francusku, angielsku, arabsku, włosku, hiszpańsku, portugalsku, polsku i słoweńsku.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Tags:
aborcjanawróceniepro-life
Modlitwa dnia
Dziś wspominamy świętego...





Top 10
Katolicka Agencja Informacyjna
Papież: „To najgorsza zniewaga, jaką można wy...
BEZDOMNY JEZUS
Katolicka Agencja Informacyjna
Wezwali policję do bezdomnego, a tam Jezus
Philip Kosloski
5 świętych, których ciała nie uległy rozkłado...
OJCIEC SERAFIM
Łukasz Kobeszko
Przepięknie śpiewa i modli się w języku Jezus...
RĄCZKA NIEMOWLAKA
Marta Brzezińska-Waleszczyk
Byłam świadkiem 45 minut życia. To była lekcj...
GIULIA MICHELINI
Silvia Lucchetti
Świadectwo włoskiej aktorki, która urodziła j...
Mathilde de Robien
Imiona, które noszą w sobie pieczęć Boga. Moż...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail