Aleteia

Muniek Staszczyk pozdrawia z Częstochowy. „Ja jestem urodzony medalik”

MUNIEK STASZCZYK
Udostępnij

Muniek Staszczyk wybrał się w odwiedziny do swego rodzinnego miasta, czyli Częstochowy. Tam nagrał krótki filmik, w którym przesłał fanom pozdrowienia „spod Świętego Szczytu”.

O tym, że Muniek Staszczyk, lider T.Love, pochodzi z Częstochowy, wiedzą chyba wszyscy jego fani. Muzyk postanowił ostatnio odwiedzić rodzinne miasto, gdzie nagrał krótki filmik z pozdrowieniami dla fanów. W nagraniu mówił, że dawno nie widział rodziców, więc przyjechał się z nimi spotkać i że w powietrzu czuć już wiosnę. Dodał też:

Ja jestem urodzony medalik.  

Pozdrowienia spod Świętego Szczytu 👍

Geplaatst door T.Love/Muniek op Dinsdag 25 februari 2020

To z kolei wywołało sympatyczne reakcje fanów, zwłaszcza tych, którzy – jak lider T.Love, również pochodzą z Częstochowy.

My medaliki tak mamy, że jak się coś dzieje w naszym życiu to dziwny magnes ciągnie w to przedziwne miejsce, choć tylko pod murami się przejść. Drogi Muńku trzymam kciuki i mam nadzieję że do zobaczenia może na koncercie a może gdzieś po drodze

Super pozytywny człowiek Pozdrawia również MEDALIK

 

Muniek Staszczyk: Dziękuję Bogu, że żyję i jestem tutaj

Nie jest nowością, że Staszczyk jasno i konkretnie deklaruje się jako osoba wierząca. Zaczynał od zdawkowych wyznań, aż po coraz śmielsze deklaracje w wywiadach. Swoje przywiązanie do Boga Muniek szczególnie manifestował po wylewie, który przeszedł w lipcu 2019 r.

Dziś w szpitalnym łóżku dziękuję Bogu, że żyję i jestem tutaj, obecny na tej planecie. To wielki dar – napisał w posłowiu do swej autobiograficznej książki „King”.

Mogliśmy w niej także przeczytać o tym, czy dla Staszczyka jest chrześcijaństwo:

Wiara to jest też droga. Nie jest określona raz na zawsze, że łyknęliśmy pigułkę szczęścia, Jezusa Chrystusa, i wszystko mamy pozałatwiane (…). Mnie akurat wiara porządkuje. Działa jak spoiwo dla takiego gościa jak ja, który z jednej strony ma bardzo energetyczną naturę, jest towarzyski, chwyta się różnych rzeczy, a z drugiej strony lubi pobyć sam i dużo myśleć. Harmonizuje mnie (…). Teraz pewniej chodzę, choć upadam jak każdy. Moja droga jest chrześcijańska. Chrześcijaństwo to dla mnie bardzo interesująca podróż, jak najlepsza gra, która ciągle zaskakuje.