Aleteia logoAleteia logo
Aleteia
niedziela 24/10/2021 |
Św. Antoniego Marii Clareta
Aleteia logo
home iconDobre historie
line break icon

Prawie 40 lat szukała pielęgniarki, która w dzieciństwie okazała jej troskę

AMANDA SCARPINATI

AP/EAST NEWS

Anna Gębalska-Berekets - 12.03.20

W 1977 roku Amanda Scarpinati ze Stanów Zjednoczonych została ciężko poparzona. Stoczyła się z kanapy i wpadła do parującego inhalatora. Natychmiast trafiła do szpitala. Po latach postanowiła, że odnajdzie pielęgniarkę, która okazała jej wiele czułości i zainteresowania.

Zaledwie jako trzymiesięczne dziecko Amanda wpadła do rozgrzanego inhalatora. Gorąca para spowodowała na jej ciele oparzenia trzeciego stopnia.

– Jako dziecko byłam oszpecona przez oparzenia, zastraszana i dręczona przez swoich rówieśników – wspomina w jednym z wywiadów. Wówczas patrzyła na zdjęcie zrobione w szpitalu, na którym pewna pielęgniarka przytula ją z troską.

Fotografia, którą wykonał Carl Howard, została nawet opublikowana w magazynie medycznym. Rodzice Amandy zachowali jeden egzemplarz dla siebie na pamiątkę. Fotografia pomagała kobiecie przetrwać ciężkie chwile, trudności i upokorzenia, jakich nie brakowało jej ze strony innych osób. Teraz kobieta skończyła 43 lata i odzyskała radość życia.

Chciała poznać chociaż imię pielęgniarki

– Patrzyłam na to zdjęcie i rozmawiałam z nią, chociaż nie wiedziałam, kim ona jest – tłumaczy Scarpinati. Była to jedyna osoba, która nie bała się jej wyglądu i nie obawiała się jej dotknąć.

Kiedy Amanda dorastała, chciała odszukać pielęgniarkę, która wówczas się nią opiekowała. Po 20 latach nie mogła jednak jej odnaleźć. Postanowiła w końcu wykorzystać siłę oddziaływania mediów społecznościowych. Na swoim profilu na Facebooku zamieściła czarno-białe zdjęcie. Zaapelowała przy tym do wszystkich swoich znajomych, by oni również przekazali dalej informację.

„Bardzo chciałabym poznać jej imię i być może mieć szansę porozmawiać z nią i ją poznać. Udostępnij to, ponieważ nigdy nie wiesz, do kogo post mógłby dotrzeć” – prosiła Amanda. W ciągu zaledwie 24 godzin odezwała się pewna pielęgniarka – Angela Leary.

Jedna z pierwszych pacjentek

Post ze zdjęciem został udostępniony ponad 5 tysięcy razy. Na zdjęciu rozpoznała swoją koleżankę „po fachu” – Sue Berger. Udało się ustalić w zasadzie w ciągu jednego dnia, że Sue pracuje obecnie w ośrodku zdrowia w Cazenovia College w regionie Finger Lakes.

W chwili wypadku Amandy Sue miała 21 lat i dopiero co ukończyła studia, a mała dziewczynka była jedną z jej pierwszych pacjentek. Nie zapomniała jednak o małej dziewczynce ze zdjęcia.

– Pamiętam ją. Była bardzo spokojna. Dzieci zwykle po operacji śpią lub płaczą. Ona była taka spokojna i ufna. To było niesamowite – powiedziała Berger w reakcji na zdjęcie. Pielęgniarka przyznała, że przez te wszystkie lata także przy sobie nosiła ich wspólną fotografię.

Stale zastanawiała się nad losem małej dziewczynki, którą kiedyś trzymała w ramionach.

Nie wiem, ile pielęgniarek miało tyle szczęścia, aby coś takiego wydarzyło się w ich życiu i aby ktoś o nich pamiętał przez cały czas – tłumaczyła wzruszona Berger.

W końcu po tylu latach kobietom udało się osobiście porozmawiać. Nie kryły wzruszenia. Między nimi nawiązała się prawdziwa przyjaźń, która trwa.

Okazuje się, że obecność Sue przy malutkiej Amandzie miała wpływ na dalsze jej życie i walkę nie tylko o wygląd zewnętrzny, ale również zachowanie równowagi wewnętrznej w chwilach, gdy było naprawdę źle.

Źródła: happiest.net; reshareworthy.com.


ABORCJA

Czytaj także:
„Dzieci umierały w toalecie i pomieszczeniach gospodarczych”. Była pielęgniarka wspomina aborcje


MARIA MARTINEZ GOMEZ

Czytaj także:
Co musi się stać, by pielęgniarka z kliniki aborcyjnej doznała nawrócenia? Historia z krwią, głosem Jezusa i łzami

Tags:
dobra historia
Wesprzyj Aleteię!

Jeśli czytasz ten artykuł, to właśnie dlatego, że tysiące takich jak Ty wsparło nas swoją modlitwą i ofiarą. Hojność naszych czytelników umożliwia stałe prowadzenie tego ewangelizacyjnego dzieła. Poniżej znajdziesz kilka ważnych danych:

  • 20 milionów czytelników korzysta z portalu Aleteia każdego miesiąca na całym świecie.
  • Aleteia ukazuje się w siedmiu językach: angielskim, francuskim, włoskim, hiszpańskim, portugalskim, polskim i słoweńskim.
  • Każdego miesiąca nasi czytelnicy odwiedzają ponad 50 milionów stron Aletei.
  • Prawie 4 miliony użytkowników śledzą nasze serwisy w social mediach.
  • W każdym miesiącu publikujemy średnio 2 450 artykułów oraz około 40 wideo.
  • Cała ta praca jest wykonywana przez 60 osób pracujących w pełnym wymiarze czasu na kilku kontynentach, a około 400 osób to nasi współpracownicy (autorzy, dziennikarze, tłumacze, fotografowie).

Jak zapewne się domyślacie, za tymi cyframi stoi ogromny wysiłek wielu ludzi. Potrzebujemy Twojego wsparcia, byśmy mogli kontynuować tę służbę w dziele ewangelizacji wobec każdego, niezależnie od tego, gdzie mieszka, kim jest i w jaki sposób jest w stanie nas wspomóc.

Wesprzyj nas nawet drobną kwotą kilku złotych - zajmie to tylko chwilę. Dziękujemy!

Modlitwa dnia
Dziś świętujemy...




Top 10
1
Karol Wojteczek
„Dziękuję temu dziecku za lekcję, jakiej nam udzieliło”. Chłopiec...
2
JAN PAWEŁ II
Agnieszka Bugała
Tajne eskapady Jana Pawła II. „Stanął przede mną, zdjął czapkę, b...
3
OJCIEC TAŃCZY Z CÓRKĄ
Karolina Sarniewicz
Mała baletnica zaczyna płakać na scenie. Wtedy jej tata kradnie c...
4
WEB2-MAYLINE-MIRACLE-EMMANUEL TRAN
Agnès Pinard Legry
„Trzymałem ją i poczułem, kiedy serce przestało bić”. Uzdrowienie...
5
MATKA CHRZESTNA
Michał Lubowicki
Czy można odmówić, gdy ktoś prosi, żebym został rodzicem chrzestn...
6
SNOWFLAKE
Joanna Operacz
Pokolenie płatków śniegu. Każdy jest wyjątkowy, wszyscy (zbyt) de...
7
WIĘZIEŃ
Katolicka Agencja Informacyjna
Uwolniony ksiądz: nogi miałem skute kajdanami...
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail