Aleteia

Jak rozładować napięcie i zaopiekować się sobą w tym trudnym czasie

STRACH
Priscilla Du Preez/Unsplash | CC0
Udostępnij

Nie wiemy, jak rozwinie się zapadalność i śmiertelność z powodu wirusa, martwimy się o naszych bliskich, doświadczamy realnego zagrożenia. To rodzi lęk i napięcie. Po to, by nie przerodziły się one w stan uniemożliwiający nam normalne funkcjonowanie i bycie dla innych, potrzebujemy je w sobie opiekować.

Możemy nie wiedzieć, że na różne sposoby już próbowaliśmy to robić, używając rozmaitych strategii: rozładować napięcie. Najpierw mówiąc, że „to zwykła grypa”. Potem robiąc zakupy makaronu i ryżu, nawet jeśli normalnie ich nie jemy. Oglądając wiadomości i zbierając informacje. Kupując papier toaletowy. Coś trzeba robić z napięciem, które jest tak wyjątkowe jak sytuacja, w jakiej się znaleźliśmy. Jeśli już o nim wiemy, łatwiej poszukać strategii, które pomogą nam zaopiekować siebie.

Gdy w Polsce odnotowano pierwsze zachorowanie, pomyślałam, że właśnie zaczyna się dziać coś nie do pomyślenia. Do tej pory – od stanu wojennego w latach osiemdziesiątych – kryzysy humanitarne zdarzały się „tam”. Tsunami, susza i głód, wojny i trzęsienia ziemi działy się daleko. Słaliśmy pomoc i przejmowaliśmy się, ale nie ukrywajmy – dla większości z nas z bezpiecznego zacisza własnych domów. I nagle to bezpieczeństwo okazało się ogromnie kruche.

Nie wiemy, jak rozwinie się zapadalność i śmiertelność z powodu wirusa, martwimy się o naszych bliskich, doświadczamy realnego zagrożenia. To rodzi lęk i napięcie. Po to, by nie przerodziły się one w stan uniemożliwiający nam normalne funkcjonowanie i bycie dla innych, potrzebujemy je w sobie opiekować. Pozbierałam kilka inspiracji i strategii, jak można to robić.

 

1
Akceptacja

Pomoże, gdy zaakceptujemy, że doznajemy w tym czasie wielu trudnych uczuć – smutku, lęku, żalu, rozczarowania, gniewu, osamotnienia, bezradności. To zupełnie okej doświadczać ich w takiej sytuacji. Możemy mieć poczucie, że dezorganizują nam dzień i utrudniają realizację planów, jakie tkamy, by poradzić sobie w już i tak bardzo ograniczonych warunkach. Te trudne uczucia jednak potrzeba usłyszeć, zrozumieć, przeżyć i znaleźć dla nich ukojenie. Nie oczekiwać od siebie cudów i nie dowalać sobie za odczuwanie ich. Będą momenty, że lepiej ureguluje nas płacz niż działanie.

 

2
Szukanie, na co mam wpływ

Nauczyłam się od mądrzejszych ode mnie dwóch ważnych rzeczy o bezradności: że potrzeba ją sobie uświadomić, przyjąć z empatią dla siebie i poszukać czegokolwiek, co mogę. Nie mogę zatrzymać epidemii, ale mogę poszukać swojego wkładu. Kogoś wesprzeć, z kimś się podzielić, albo po prostu zostać w domu w ramach tak ważnej teraz prewencji. Docenić czas z bliskimi. Jeśli upadły moje plany zawodowe – mogę poszukać czegoś, co mnie zasili. Kursu on-line, który od dawna chciałam zrobić. Uporządkować papiery. Przygotować pomysły na lepszy czas.

 

3
Bliskość

Lęk rośnie, gdy jesteśmy w izolacji. Dlatego jeśli mamy obok żywych ludzi, uznajmy za wysoki priorytet bycie razem, rozmowy, przytulanie. Dbanie o siebie nawzajem, okazywanie sobie dobroci i zrozumienia. Zwłaszcza gdy domownicy mają inne sposoby radzenia sobie ze stresem niż my. Doceńmy możliwość kontaktu przez telefon, SMS-y, social media. Dobrze, byśmy pamiętali o tych, którzy mają go mało – osobach samotnych, starszych, chorych.

 

4
Struktura

Są osoby, które na skutek napięcia i lęku doświadczają chaosu i zagubienia – wtedy przyda się stały, przewidywalny plan dnia. Z czasem na pracę, zajmowanie się domem, zabawę z dziećmi, relaks. Niekoniecznie przyda się on wszystkim – możesz w tym czasie wielu zewnętrznych ograniczeń potrzebować swobody i wyboru.

 

5
Poczucie humoru

Niezwykle potrzebne, by nasz mózg odpoczywał od napięcia i zbierał siły na wyzwania. Błogosławieństwem obecnego czasu są żarty rysunkowe i filmiki. Dobrze dostarczać sobie także chwil rozrywki i śmiechu.

 

6
Ruch

Jak pisze Emily Nagosky w książce „Burnout”, nieprzeżyte do końca emocje pozostają w naszym ciele i tylko językiem ciała można domykać trwający w nas cykl napięcia. Dlatego wszelki rodzaj ruchu – rozciąganie mięśni, gimnastyka, taniec – wspiera w radzeniu sobie w lękiem.

 

7
Modlitwa

Może nam dać doświadczenie bliskości, wsparcia i zaufania w tym trudnym czasie, nawet jeśli w obecnej sytuacji możliwa jest i zalecana głównie w domu.

Opiekowanie się swoim napięciem i lękiem to ważny obecnie sposób dbania o siebie – by przeżyć ten trudny czas i by umieć także zaopiekować się w nim innymi.